Czy mniej może oznaczać więcej? Minimalizm jest filozofią, która polega na rezygnacji z tego, co nie jest nam niezbędne, a koncentracji na tym, co czyni nasze życie wartościowym. Nurt ten powstał w opozycji do wciąż szerzącego się konsumpcjonizmu. Jako wyraz sprzeciwu wobec idei dążenia do szczęścia tylko poprzez dobra materialne. Nie da się ukryć, że rzeczy zalewają nas z każdej strony, dosłownie i w przenośni zaśmiecając otoczenie, w którym funkcjonujemy. Minimalizm pokazuje, że powinniśmy skupić się na zupełnie innych aspektach życia, niż tylko przedmioty materialne. Lubimy sprawiać sobie prezenty, spędzać godziny w galeriach handlowych i wydawać pieniądze na rzeczy często niepotrzebne. Dlaczego więc, skoro sprawia nam to taką radość, powinniśmy rozważyć wprowadzenie minimalizmu do naszego życia i jak możemy to zrobić?

„Sam minimalizm nie jest nową ideą. Nowa jest następująca kwestia: nigdy wcześniej ludzie nie byli tak silnie uwiedzeni przez materializm i nigdy wcześniej z taką łatwością nie porzucali tych, których kochają, tylko po to, żeby zdobyć mnóstwo bezsensownych przedmiotów”. – Joshua Fields Millburn & Ryan Nicodemus

Minimalizm – 5 powodów, dla których warto przyjąć ten styl życia

#01 Oszczędzasz pieniądze

Nadmierne kupowanie niepotrzebnych rzeczy to przede wszystkim ogromne obciążenie naszego portfela. Nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, jaką ilość zakupów poczyniliśmy bez większego zastanawiania się, czy naprawdę tę daną rzecz potrzebujemy, czy jest to raczej chwilowa zachcianka.

Na pewno większość z nas ma w swoim domu różnego rodzaju kubki, gdzie tak naprawdę korzysta jedynie z kilku, przeróżną ilość ozdób, które pełnią jedynie funkcję łapaczy kurzu, czy chociażby ubrań, po które sięgnęliśmy dwa lub trzy razy. Bardzo często kupujemy rzeczy wyłącznie na jedną okazję, potem o nich zapominając. Nieprzemyślane zakupy mogą być też formą uzależnienia lub sprawiania sobie przyjemności w mniej radosnych momentach naszego życia.

Minimalizm zaczyna się głowie w głowie. Przeanalizujmy swoje wydatki z kilku miesięcy wstecz, a ilość pieniędzy wydanych na rzeczy niepotrzebne na pewno nas zaskoczy.

#02 Dbasz o środowisko i naszą planetę

Jednym z najczęściej przytaczanych powodów, dla którego powinniśmy rozważyć nieco bardziej minimalistyczne życie, jest dbanie o środowisko naturalne. Nie tylko moda „fast fashion”, ale również produkcja nadmiernych ilości sprzętu elektrycznego i elektronicznego czy chociażby leków, przyczynia się do powstawania ogromnej ilości odpadów na całym świecie. Nikomu nie trzeba już tłumaczyć, jak zostają one utylizowane.

Zanieczyszczanie oceanów, wód gruntowych i powietrza, towarzyszące procesom produkcyjnym jest jednym z głównych problemów dzisiejszego świata. Troszcząc się o to, czy nie kupujemy przypadkiem kolejnej niepotrzebnej rzeczy, jesteśmy w stanie zmniejszyć zapotrzebowanie na nie, a tym samym ograniczyć niepotrzebną produkcję i presję wywieraną na środowisko.

Nikt jako jednostka nie wprowadzi sam większych zmian, natomiast jeśli myślenie każdego z nas zmieni się nieco w lepszą stronę, razem możemy zdziałać wiele.

#03 Zyskujesz spokój umysłu

Nie od dziś wiadomo, że człowiek najlepiej relaksuje się w przestrzeni, która jest uporządkowana. Co więcej, jeszcze lepszy odpoczynek możemy zafundować sobie, przebywając w otoczeniu, które nas nie tłamsi. Koncentracja na najważniejszych rzeczach pozwala nam zredukować stres, który przytłacza nas, kiedy zamartwiamy się tymi niepotrzebnymi. Dzięki temu możemy skupić się na naszych celach i spełniać je.

Minimalizm pokazuje, że nie powinniśmy uzależniać naszego szczęścia od tego co mamy, a od tego, co osiągamy i jak w danej chwili się czujemy. Oducza nagradzania się tylko dobrami materialnymi i uświadamia, że ich nadmiar może psychicznie nam szkodzić.

#04 Oszczędzasz czas

Minimalistyczna przestrzeń to również niesamowite ułatwienie i zaoszczędzenie czasu w ciągu dnia. Na przykład posiadając minimalistyczną garderobę, jesteśmy w stanie dobrać odpowiedni strój w naprawdę krótką chwilę i nie musimy zamartwiać się, że nic do siebie nie pasuje. Sukcesywnie wymieniając poszczególne jej elementy na te bardziej uniwersalne i ponadczasowe, zaoszczędzamy naprawdę sporo czasu na codziennym wyborze tego, w czym powinniśmy wyjść z domu. Istnieje dziś naprawdę sporo poradników tłumaczących jak skomponować minimalistyczną szafę. Warto z nich skorzystać i powoli dochodzić do najbardziej zadowalającej nas wersji.

Również przestrzeń w domu potraktowana wpływem minimalizmu staje się praktyczniejsza i przyjemniejsza w użytkowaniu. Sprzątanie nie zabiera nam już ogromu czasu, a znalezienie poszczególnych rzeczy nie graniczy już z cudem. Z łatwością odnajdujemy np. potrzebne przybory kuchenne, czy przedmioty niezbędne do codziennego funkcjonowania. Omijamy moment nerwowego przeszukiwania szuflad, przekładania z miejsca na miejsce rzeczy, których nigdy nie użyliśmy i prawdopodobnie już tego nie zrobimy.

#05 Wspierasz lokalny biznes

Mimo, że przez lata warunki pracy się poprawiły wyzysk pracowników w fabrykach pracujących w niegodnych warunkach niestety wciąż ma miejsce.

Każdy z nas powinien przemyśleć tę kwestię wybierając w sieciówkach bluzkę za kilkanaście złotych czy tanią zabawkę dla swojego dziecka. Powinniśmy mieć na uwadze to, że ta cena nie bierze się znikąd. Jeśli przy okazji kupimy tych rzeczy kilka, zwiększymy na nie popyt. Zdecydowanie bardziej etycznym podejściem będzie uzbieranie większej kwoty pieniędzy i kupno przedmiotu lepszej jakości, za którym nie stoi wyzysk i nieprawidłowe traktowanie człowieka.

Oczywiście przemysł i miejsca pracy są ważnym elementem każdej gospodarki, jednak niezgoda na konsumpcjonizm nie sugeruje, że mamy zapomnieć o handlu i rozwoju biznesu. Minimalizm wspiera kupowanie produktów od mniejszych lokalnych producentów. Działając w duchu minimalistycznym możemy udoskonalać gospodarkę, podejmując lepsze indywidualne decyzje konsumpcyjne, angażując się w działania wspólnoty i wspierając lokalne firmy, którym często zależy bardziej niż „bezdusznym korporacjom”.

Jak wprowadzić minimalizm w życie? 3 zasady minimalizmu, które Ci w tym pomogą

Jak wprowadzić minimalizm w życie? Najlepiej spytać tych, którzy już przeszli drogę od konsumpcjonizmu do minimalizmu i mogą się podzielić swoim doświadczeniem.

Wieloletni przyjaciele Joshua Fields Milliburn i Ryan Nicodemus znani jako „Minimaliści” (ang. „The Minimalists”) z minimalizmu uczynili ruch społeczny. Na własnym przykładzie pokazali jak można żyć lepiej, posiadając mniej. Teraz poprzez swoją stronę internetową, książki, podcast i filmy Netflix pomagają też innym wcielić w życie idee minimalizmu. Żyć z większym sensem w otoczeniu mniejszej liczby przedmiotów.

Oczywiście minimalizm nie jest antidotum na pragnienia. Podobnie jak większość ludzi, Ryan i Joshua nadal czasem działają pod wpływem impulsu. Dlatego też stworzyli zbiór Zasad Życia w Minimalizmie. Dzięki nim można oprzeć się pokusie konsumpcjonizmu i dobrze wszystko zorganizować. Oto trzy z tych zasad, które pomogą pomóc wprowadzić minimalizm w życie.

#01 Zasada Zero Rupieci

Wszystko, co posiadasz zdaniem Rayana i Joshuy, można umieścić na trzech stertach.

  • To, co niezbędne. Na tej stercie powinno się znaleźć kilka rzeczy. Należą do nich artykuły pierwszej potrzeby, bez których nie można się obejść: jedzenie, schronienie, ubranie. Chociaż w zależności od osoby mogą się nieco różnić, większość potrzeb jest uniwersalna.
  • To, co zbędne. W świecie idealnym większość twoich rzeczy znalazłaby się na tej stercie. To przedmioty, które chcesz mieć w życiu, ponieważ nadają mu wartość. Mówiąc dokładniej, nie potrzebujesz kanapy, lampy lub stołu do jadalni, ale warto je mieć, jeśli poprawiają, wzmacniają lub poszerzają twoje doświadczenia życiowe.
  • Rupiecie. Niestety, prawie wszystkie rzeczy, które posiadasz, należą do tej sterty. To przedmioty, które ci się podobają – lub dokładniej – myślisz, że ci się podobają. Choć te rupiecie często udają, że są nieodzowne, w rzeczywistości stanowią przeszkodę w życiu wartym przeżycia. Kluczem jest pozbycie się ich, żeby zrobić miejsce na inne rzeczy.

#02 Zasada Sezonowości – 90/90

Kolejna zasada minimalizmu to tzw. „zasada sezonowości”. Spójrz na swoje rzeczy. Wybierz coś, cokolwiek. Czy w ciągu ostatnich 90 dni używałeś tego przedmiotu? Jeśli nie, czy użyjesz go w ciągu następnych 90 dni? Jeśli nie, możesz się go pozbyć. Dlatego właśnie Ryan i Joshua nazywają ją Zasadą 90/90.

W tej zasadzie szczególnie zachęcający jest fakt, że obejmuje ona każdy sezon. Dajmy na to, że jest marzec i przygotowujesz się do wiosennych porządków. Wybierz pierwszy przedmiot, który znajdziesz w szafie, piwnicy czy na strychu. Może to stary sweter. Czy nosisz go teraz (wiosną)? Czy nosiłeś go w ciągu ostatnich 90 dni (latem)? Jeśli tak, zostaw go. Jeśli nie, powiedz mu „do widzenia”!

#03 Zasada 10 Najdroższych Rzeczy

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak ważne są twoje dobra materialne w porównaniu z wszystkim innym w życiu? Ryan i Joshua stworzyli Zasadę 10 Najdroższych Rzeczy, czyli Teorię 10/10 Rzeczy Materialnych.

Poświęć chwilę i spiesz 10 najdroższych rzeczy, które kupiłeś na przestrzeni ostatnich 10 lat. Chodzi o takie dobra jak samochód, mieszkanie, meble i sprzęt elektroniczny, biżuteria itp., wszystko, co posiadasz lub posiadałeś w ciągu ostatnich 10 lat. Zakupy z rodzaju tych najpoważniejszych.

Obok zrób następną 10-punktową listę: tego, co nadaje twojemu życiu największą wartość. Na liście mogą znaleźć się takie przeżycia jak romantyczna kolacja z twoją miłością, zabawa z dziećmi, święta spędzone z rodziną, udane spotkanie z przyjaciółmi i tym podobne.

Tworząc te listy, bądź ze sobą szczery. Prawdopodobnie niewiele je łączy. Być może w ogóle się nie pokrywają.

„Pozbycie się bałaganu nie jest efektem końcowym – to zaledwie pierwszy krok”. – Joshua Fields Millburn & Ryan Nicodemus

Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie to nie działa

Minimalizm zaczyna się od rzeczy, ale to zaledwie początek. Jeśli koncertujemy się jedynie na przedmiotach, wtedy umyka nam szersza perspektywa. Minimaliści nie skupiają się tylko na posiadaniu mniej, lecz na tworzeniu przestrzeni na więcej: czasu, pasji, twórczości, zadowolenia, wolności. Po uprzątnięciu fizycznego bałaganu robi się miejsce na to, co nadaje życiu sens i niekoniecznie jest materialne.

Zmiana naszego stosunku do rzeczy bywa nie lada wyzwaniem. Łatwo jest powiedzieć: uwolnij się od nadmiaru, uprość swoje życie i porzuć pragnienia zakupu kolejnych dóbr materialnych. Ale jak to zrobić? Jak nauczyć się z powodzeniem żyć bez tylu przedmiotów, które uznajemy z potrzebne? W jaki sposób określić co jest dla nas na prawdę ważne? Jak żyć bardziej świadomie i czerpać większą satysfakcję z życia? Odpowiedzi i wskazówki znajdziesz w książce Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Dzięki wydawnictwu Galaktyka i tłumaczeniu Iwony Cholewińskiej dostępna jest po polsku. To inspirujący przewodnik nawigowania po świecie minimalizmu i możliwości, które otwierają się po opanowaniu bałaganu oraz bardziej świadomym życiu.

Joshua Fields Milliburn i Ryan Nicodemus zaczerpnęli tytuł tej książki od czcigodnego Fultona J. Sheena, który około 1925 roku jako pierwszy powiedział: „Musicie pamiętać, aby kochać ludzi i używać rzeczy, a nie używać ludzi i kochać rzeczy„. Niemal 100 lat później gwiazda pop-rapu Drake powtórzył słowa Sheena, kiedy śpiewał: „Chciałbym, żebyś się nauczył kochać ludzi i używać rzeczy, a nie odwrotnie„. Joshua i Ryan przerobili to zdanie i stworzyli hasło, które definiuje ich przesłanie minimalizmu:

„Kochaj ludzi i używaj rzeczy, bo odwrotnie to nie działa”.

Kiedy połączysz JAK i DLACZEGO, otrzymasz przepis na trwałą przemianę.

Celem książki Kochaj ludzi i używaj rzeczy nie jest zniechęcenie do nowoczesnego świata, ale raczej pokazanie, jak można w nim lepiej funkcjonować. Książka dostarczy ci cennych rad i narzędzi, które pomogą w walce z konsumpcjonizmem, stwarzając nową przestrzeń dla wartościowego życia.

Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie to nie działa - Millburn Joshua Fields, Ryan Nicodemus
Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie to nie działa – Millburn Joshua Fields, Ryan Nicodemus

Joshua i Ryan rzucają w niej nowe światło na rozwiązania, które minimalizm przez lata przetestował, po jednej lekcji w każdym rozdziale. Chociaż znajdziesz w niej kilka praktycznych porad, jak pozbyć się nadmiaru rzeczy. Ta książka nie jest poradnikiem o porządkowaniu domu. Omawia siedem istotnych relacji, które czynią nas tym, kim jesteśmy: rzeczy, prawda, jaźń, wartości, pieniądze, kreatywność i ludzie.

Znajdziesz w niej też wszystkie zasady minimalizmu, którymi kierują się Joshua i Ryan. To ich przepis na proste życie, który możesz dostosować do siebie i swoich potrzeb. Każdy rozdział pozostawi cię z praktycznymi radami, jak zmienić swoje życie, i interesującymi historiami, dzięki którym zrozumiesz, że zmiana jest konieczna.

Czytając Kochaj ludzi, używaj rzeczy, uświadomisz sobie, że to nie tylko książka odpowiadająca na pytanie JAK – ale też na pytanie DLACZEGO. A kiedy połączysz JAK i DLACZEGO, otrzymasz przepis na trwałą przemianę.

Uwagi końcowe

Minimalizm nie musi oznaczać pozbywania się w życiu komfortu oraz przyjemności z kupowania nowych rzeczy. Zadbaj jednak o to, aby dobra materialne nie przytłoczyły twojego życia i nie stały się jego jedynym celem.

Bycie minimalistą nie oznacza, że nigdy nie kupisz sobie niczego nowego. Oznacza jedynie, że zrobisz to świadomie lub świadomie odpuścisz. Albo że zrobisz obydwie rzeczy jednocześnie. Skupiając się na tym co istotne, możesz nie tylko poprawić stan swojego portfela, czy środowiska, ale także zwiększyć jakość wielu innych aspektów życia zarówno swojego, jak i wielu ludzi na całym świecie.

Czas na mniej – zrób miejsce na to, co w życiu ważne!

„Minimalizm pozwala nam uwolnić się od rzeczy, aby zrobić miejsce dla takich rzeczy, które są w życiu ważne – a które wcale nie są rzeczami”. – Joshua Fields Millburn & Ryan Nicodemus

Sprawdź też: Cyfrowy minimalizm. Jak zachować skupienie w hałaśliwym świecie?

A Ty co myślisz o minimalizmie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj