autor Julita Pietraszko

Podróż pod wieloma względami jest przemyślanym działaniem, ale też „skokiem wiary”, które kończy się na przeramowaniu sytucji (widzeniu jej w inny, bardziej pozytywny sposób). Oczywiście dla każdego podróżnika innym…mniejszym lub większym. Jedni  kupią bilet w nieznane i „ufają”, że wszystko się ułoży, inni skrupulatnie planują najdrobniejszy szczegół podczas 6-miesięcznej podróży do Ameryki Południowej. Obaj jednak muszą stawić czoła sytuacji, mając te same wątpliwości i niepewności.

Obaj wierzą, że taksówkarz ich nie okradnie, że ich mieszkanie będzie wyglądać pięknie jak na zdjęciach, że w samolocie podczas 12 godzinnej podróży, nie utkną pomiędzy 2 gigantycznymi, chrapiącymi osobami. Podróżowanie, jak większość rzeczy w życiu, jest pełna niepewności, ryzyka z nieskończoną liczbą możliwości tego, co może pójść dobrze, lub co może pójść okropnie źle. I to od Ciebie zależy co z tym zrobisz i jak się będziesz w tych sytuacjach czuł. Tak jak z podróżą – z nami jest podobnie.

„Zamartwianie się tym co powiedzą inni, czyni nas zawsze ich więźniami”. – Lao Tze

#1 Zmień definicję niedoskonałości – przestań gonić perfekcję

Ile razy powtarzasz sobie, że jesteś „niewystarczająco” doskonały…za mało inteligentny, atrakcyjny, czy wysportowany? Że nie śpiewasz, nie żonglujesz, że nie lewitujesz…Czujesz się, jakby inni dostali podręcznik doskonałego życia tuż po urodzeniu, za wyjątkiem Ciebie. Ale czy rzeczywiście to wszystko są niedoskonałości? Ile z nich to faktyczne wady? Które z nich możesz wykorzystać na swoją korzyść i rozwijać je w przyszłości?

Utarło się powiedzenie „Jak Cię widzą, tak Cię piszą”, a ja myślę, że jest zgoła dokładnie odwrotnie…”Jak się widzisz, tak Cię widzą”…bo jeśli masz haluksa na dużym palcu u stopy, czy rozdwojone końcówki na włosach, czy nie masz największego bicepsa w mieście…to raczej jak o tym sam nie wspomnisz, to nikt tego nie zauważy.

Co ja robię?

Traktuję swoje niedoskonałości, jako informacje zwrotne wkomponowane w mój proces uczenia się i rozwoju.

Uczę się zmieniać wyrażenie „muszę być doskonała” na „muszę być doskonale ludzka”.

Uznaję niedoskonałość nie za wadę, czy usterkę własnego oprogramowania, ale za soczewkę, przez którą mogę zobaczyć bardziej wyraźnie swoje mocne strony i talenty.

#2 Odzyskaj kontrolę nad rzeczywistością – zmień swoje nastawienie do sytuacji, zaprogramuj wewnętrznego stróża.

Tak naprawdę rzadko kiedy reagujemy bezpośrednio na samo zdarzenie, które nam się przytrafia. Zazwyczaj reagujemy na znaczenie, które nadajemy temu zdarzeniu/zachowaniu.

PRZYKŁAD:

Ubiegasz się o pracę w nowej firmie, której nie otrzymujesz. Pani rekrutantka opryskliwie zadaje Ci pytania i drąży wnikliwie jedno z Twoich doświadczeń. Jakie znaczenie nadasz tej sytuacji? Powiesz: „Tak miało być. Szukam dalej. Rekrutantka miała gorszy dzień”, czy „Mają słabe HRy, źle rekrutują, to banda idiotów, która się na mnie nie poznała”, albo „Jestem niewystarczająco doświadczony i kompetentny”.

Znaczenie jakie temu zdarzeniu nadasz – określi Twoje reakcje – to co będziesz myśleć, czuć i robić. Pamiętaj, że widzisz tylko wycinek tej sytuacji i masz wybór jak będziesz ją postrzegał i jak się będziesz w niej czuł.

Co ja robię?

Przeramowuję, czyli zmieniam swój sposób postrzegania tej sytuacji/ zachowania, przez co zmieniam swój stan emocjonalny (=uwalniam się od złych emocji, zmieniam nastawienie do tej sytuacji).

Zmień treść – Co innego, pozytywnego może oznaczać ta sytuacja czy zachowanie?
Zmień kontekst – W jakim kontekście ta sytuacja, czy zachowanie wydało by CI się pozytywne?

Może pani rekrutantka miała zły dzień, a skoro tej pracy nie dostanę – to pewnie czeka na mnie jeszcze coś znacznie lepszego. Znajdź inne sytuacje, w których to zdarzenie lub zachowanie było by pozytywne.

#3 Nie zabiegaj o akceptację innych – kultywuj samoobsługę swoich własnych „głasków” i odbierz klucze do Matrixa.

Każdy potrzebuje akceptacji i poczucia tego, że jest ważny. Jeśli chcesz czuć się dobrze we własnej skórze i żyć pełnią swojego życia – nie czekaj na pochwały i aprobatę innych. Nie scrolluj nieustannie w głowie fabryki lajków na FB, czy nie daj się wmontować w korporacyjny rating.

Zanim zaczniesz rwać włosy z głowy i płakać dlaczego nikt Cię znowu nie docenił, odpowiedz sobie sam na pytanie – czy TY sam zauważasz swoje drobne sukcesy, za co TY siebie tak naprawdę doceniasz, za co jesteś sobie wdzięczny?

Co ja robię?

Każdego dnia uświadamiam sobie i śledzę rzeczy, z których jestem najbardziej dumna, kiedy dokonałam dobrych wyborów, podjęłam właściwe decyzje, kolekcjonuję sukcesy, które osiągnęłam.

Nie skupiam się na tym co inni myślą o mnie, ale skupiam się na tym co jest do zrobienia. Nasz umysł, ten ukochany „pulpet między uszami” jak mawia Daniel Gilbert, bywa jak labrador, który przynosi ze spaceru brudne i śmierdzące patyki o poczuciu bycia gorszym niż się jest w rzeczywistości. Zamiast je podsycać, skupiam swoją uwagę na ciągłym zdobywaniu nowej, pożytecznej wiedzy i rozwijaniu doświadczeń, które zrobią ze mnie prawdziwego eksperta w danej dziedzinie.

#4 Oswajaj lęki. Buduj ciekawość – myśl o sobie jak o rzece. Rzeka nie zatrzymuje się ani na chwilę

W życiu zawodowym, czy prywatnym jedyną pewną rzeczą jest zmiana. Jeśli pragniesz odnieść osobisty sukces, albo rozwinąć się w jakiejś dziedzinie, musisz poświęcić odrobinę komfortu. Pewnie już nie raz słyszałeś, że magia i prawdziwe cuda dzieją się dopiero poza strefą komfortu. I że kiedy robisz tylko to, co jest Ci doskonale znane, coś co już dobrze umiesz, nie wychodzisz poza obszar emocjonalnego bezpieczeństwa. A nie wydostając się poza strefę komfortu nie rozwijasz się i skazujesz się na monotonię i nudę. Ale to co nowe, niesprawdzone, nieprzetestowane przeraża. Nasz mózg rządzi i podstępem zmusza nas do tworzenia pewnego wyobrażenia rzeczywistości, które niekoniecznie jest prawdziwe. Pojawia się nieznane, a nieznane to lęk, który skłania do niepodejmowania akcji, działania. Lęk jest częścią każdej osobistej lub zawodowej podróży, ale nigdy naprawdę nie grozi Ci niebezpieczeństwo. Jeśli zdecydujesz się z zmierzyć z lękiem pojawi się dobra energia i mądrość, właściwi ludzie i właściwe rozwiązania.

Co ja robię?

Zamieniam lęk przed nieznanym na ciekawość. Z ciekawym nastawieniem mogę zobaczyć nowe ścieżki, które wskazują kierunek moich marzeń.

Stosuję zasadę małych kroków – stawiam sobie mikrowyzwania, przyzwyczajam do chwilowego dyskomfortu. Otaczam się ludźmi, którzy cały czas rozwijają się i eksperymentują. Uczę się od nich.

Autor Julita Pietraszko Jestem socjologiem, trenerem umiejętności osobistych, coachem, z wieloletnim doświadczeniem menadżerskim. Twórcą projektu Świat w kawałkach www.swiatwkawalkach.pl. Partnerem firmy szkoleniowej OKTI www.okti.pl A także: Międzynarodowym Certyfikowanym konsultantem MindSonar®, narzędzia badającego hierarchię wartości i style myślenia. Certyfikowanym praktykiem Points of You®, narzędzia wspomagającego zmiany. Certyfikowanym praktykiem po kursie MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction), treningu Redukcji Stresu opartego na Uważności. Łączę rozwój z podróżami w stylu SLOW, dostarczam wyjątkowe doświadczenia, które otwierają serca i umysły, przecierają nieznane ścieżki i odkrywają kawałek po kawałku lepsze poznanie samego siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj