Boże Narodzenie. Kiedy jesteś dzieckiem, to niewątpliwie najlepszy czas w roku: choinka, goście, prezenty… Kilkanaście lat później okazuje się, że jest to jedno wielkie wyzwanie: choinka, goście, prezenty…

Co się zmieniło? Co sprawia, że czekasz na ten czas z mniejszym entuzjazmem? Czyżby dopadła Cię, za przeproszeniem, starość i zacząłeś zamieniać się w zrzędę? Niekoniecznie. Po prostu gdzieś zapodziało się to, co sprawiało, że święta były fajne (i nadal mogą być).

Na szczęście, braki można szybko uzupełnić. A więc – jak przeżyć Boże Narodzenie? Jak sprawić, żeby – bez infantylnego czekania na „magię świąt” – spędzić ten czas ciekawie i z pożytkiem na przyszłość?

Trudna sprawa

Badania przeprowadzone w 2019 roku dowodzą, że aż 73 proc. Polaków stresuje się świętami. Nie jesteśmy w tym zresztą odosobnieni – inne nacje mają podobnie. Trochę to straszne. O ile można w pełni zrozumieć osoby przeżywające żałobę, ciężką chorobę, samotność, o tyle warto się zastanowić, dlaczego tak wielu z nas odczuwa w związku ze świętami stres – a nie ekscytację?

Odpowiedź jest prosta, ale może Ci się nie spodobać: bo to czas, kiedy musimy zwolnić i zastanowić się nad sobą i tym, jakie są nasze relacje z ludźmi. A to zawsze trochę kosztuje, zwłaszcza jeśli dojdziemy niewesołych wniosków. Co oczywiście nie oznacza, że wszystko stracone: przeciwnie, Boże Narodzenie to idealna okazja, żeby przedefiniować cele. I znaleźć sobie lepsze – takie, które są w zasięgu ręki i które naprawdę Cię uszczęśliwią.

Jak przeżyć Święta – krótki poradnik dla opornych

Magia Świąt? To ja poproszę 10 deko

Czy Boże Narodzenie to chwila, kiedy przyjedzie jowialny, brodaty jegomość i – niczym szczeniaczka z wielką kokardą – wręczy Ci elegancko opakowaną, świetlaną przyszłość? Raczej nie. Ale i tak możesz wygrać ten czas.

Na początek przypomnij sobie święta z dzieciństwa: ile było potraw? Jaką miałeś fryzurę i ubranie? Czy na pewno wyszorowałeś całą podłogę? Te miejsca pod szafą też? A pościel była świeżo zmieniona? Okna umyte? Samochód lśnił? Nie pamiętasz? Otóż to.
Bo to wcale nie jest ważne. Chcąc poczuć i przeżyć prawdziwe Boże Narodzenie, skup się na meritum, a nie na fasadzie.

Wystarczy, że zrobisz coś, co sprawi, że świat będzie lepszym miejscem. Nie dla wszystkich od razu (chyba, że walczysz o tytuł miss – wtedy pokój na świecie jest absolutnie najważniejszy i Twoim obowiązkiem jest o tym wspomnieć). Na początek pojedź mniej ambitnie i zacznij od uszczęśliwienia siebie. A potem Twoich bliskich. A jak starczy Ci energii, to możesz ogarnąć jeszcze przechodniów i sąsiadów. Tak, tę irytującą babę z trzeciego piętra też.

Olej perfekcję

Możesz wierzyć lub nie, ale na naszym stole nigdy nie ma dwunastu potraw. Ani nawet jedenastu. Zwykle oscylujemy w okolicach czterech. Wliczając kompot. Sic! A mimo to święta się odbywają. Czysta magia! I wiesz co – u Ciebie też to chyba zadziała. W każdym razie – nie zaszkodzi spróbować.

Zostaw też brudne okna. Jeśli bardzo, ale to bardzo Cię rażą, zainwestuj w świąteczne dekoracje na szyby. Ich przyklejanie jest o niebo przyjemniejsze, niż mycie okien grabiejącymi z zimna rękami – i w dodatku nie grozi złapaniem kataru. A szyby i tak trzeba będzie wymyć, jak tylko dni zrobią się dłuższe. Czyli gdzieś tak w styczniu.

Pamiętaj o duchu

Duchu Świąt oczywiście. I tu kłania się klasyka – „Opowieść Wigilijna”. Nie chodzi jednak o podzwanianie łańcuchami i straszenie skąpego bankiera, ale o relacje. O innych ludzi. O dzielenie się tym, co w nas dobre i fajne. Stawianie osób ponad rzeczy.

Tyle teorii. Natomiast wprowadzenie tego śmiałego planu w praktykę wymaga podejmowania mądrych decyzji. Odpowiedz więc sobie szczerze – co jest bardziej zgodne z duchem Bożego Narodzenia: ulepienie 140 idealnych uszek do równie perfekcyjnego barszczu, czy poświęcenie czasu potrzebnego na całą tę zabawę jakiemuś człowiekowi?

Telefon do samotnej ciotki? Zrobienie zakupów komuś, kto ma z tym problem? Spokojna rozmowa z nastoletnim dzieckiem? Wspólna wyprawa do parku, żeby powiesić słoninę dla sikorek? Przepuszczenie kogoś w kolejce? Kupienie kilku koców dla psiego schroniska? Podarowanie paru groszy osobie, której zabrakło na bilet? Przyjazne słowo do niemiłej sąsiadki? Pewnie Ci nie odpowie – ale przynajmniej się zdziwi, a to już coś.

rosnijwsile.pl Poradnik jak przeżyć święta w spokoju i radości
rosnijwsile.pl Poradnik jak przeżyć święta w spokoju i radości

Mały Bóg – małe sprawy

Jak widzisz, wszystkie powyższe propozycje to nie są jakieś wielkie rzeczy. Nikt raczej nie wręczy Ci za nie orderu, ani nie zbuduje pomnika. Nie trafisz też do Wikipedii. Ale kiedy ich dokonasz, będzie Ci naprawdę fajnie, bo to właśnie one sprawią, że wokół stanie się Boże Narodzenie: ludzie przemówią ludzkim głosem (oczywiście, że nie wszyscy), zwierzęta będą miały pełne brzuszki, a nasze pokręcone relacje zaczną wyglądać ciut lepiej. A to bardzo, bardzo dużo. Pamiętaj, że na początku Adwentu padają słowa o prostowaniu ścieżek swojego życia. To nie uda się od razu – ale święta to chyba dobry moment, żeby zacząć.

Autorka: Hanka Ciężadło  autorka książek, blogerka, żeglarka i co ważne – mama. Interesuje się rozwojem osobistym, ulepszaniem siebie i swoich relacji. Lubi inspirować i szukać jasnej strony świata.

„Oby Święta Bożego Narodzenia napełniły Cię radością i siłą na cały nadchodzący rok”!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj