Co można sobie w 2021r. w chwili oficjalnego zakończenia roku szkolnego pomyśleć gdy jesteśmy tegorocznymi maturzystami i już tylko szkoły życia – uczniami…? Przez ostatnie lata zwykle myśleliśmy że będą wakacje,

– a potem jak zwykle wrócimy do szkoły i do schematu dnia dojdą ewentualne dodatkowe zajęcia (…) Życie nie było zbyt skomplikowane… –

– A nawet jeśli było… To wiele w nim było za nas przez rodziców realizowane.

Wtedy większość zdarzeń była wynikiem manipulacji i dyktanda starszych osób wobec nas. Podobny schemat miało życie latami.

Ale… co kiedy to wszystko tzn. dzieciństwo jest w pełni za nami !?

Co gdy się kończy? Kiedy i jak warto się rozliczyć z życiem z własnych błędów dotychczasowych i zacząć żyć na własny rachunek !? Rachunek… Nie tylko ten finansowy, ale również ten bardziej duchowy = myślenie, działanie, zarabianie.

Czy to jest trudne w 21 wieku? Dlaczego?

A więc…

Podam swych 6 pozytywnych zwyczajów, które sama wprowadziłam –

-lub wprowadzam powoli w życie… !

W życie osoby, która czuje swoją moc oraz moc życia…

#01 Dalsza nauka !? Ta szkolna !? A co z pracą !?

Ewentualnie w trybie zaocznym !

Naprawdę w wieku lat 20 i więcej… Szkoda czasu na codzienne lekcje, zabawy, notatki, drzemki w międzyczasie… Czas ucieka… A co więcej…. Wiele osób mimo, że cokolwiek studiuje, to nie potrafi stwierdzić –

– co zrobi po studiach? Jaki ma główny cel życia i jaką misję w nim będzie realizował. Wiele osób mimo 20.r.ż czuje się zagubionym człowiekiem, ale mimo to próbuje jakoś żyć nadal w tej dziecinnej rzeczywistości – bez zobowiązań.

Czy uważasz, że będąc coraz starszym, te same zwyczaje, lenistwo – monotonia, brak pracy i sukcesów w życiu to norma? Ja nie.

To czas na prawdziwe zmiany jeśli liczysz na sukcesy życiowe. Już byłeś dzieckiem, był „lightowy” etap życia i zabawy! Była beztroska… Teraz musisz cisnąć i gdy trzeba zmuszać się do pracy i samodzielności.

Idąc do prawdziwej realnej pracy, umożliwiasz sobie wiele. Przede wszystkim –

-niezależność. Aktywne poszukiwanie swoich mocnych stron + pracy i pracowanie na max. obrotach to klucz do sukcesów !

Chcesz nadal się uczyć? No problem. Po prostu rób to zaocznie.

Zyskasz nową wiedzę i znajomości, ale w zupełnie ekonomiczniejszy sposób!

I co z tego że to kosztowne… Gwarantuję Ci , że więcej zyskasz niż wydasz na taki tryb studiów… Zyskasz czas na wszelkie przemyślenia i działanie, spore doświadczenie w pracy, własne finanse na rozwój / wyprowadzkę = własny kąt / zachcianki i wiele innych… Tak. Potrzebna jest tu samodyscyplina . Ale…

„Dla chcącego – nic trudnego !”

#02 Czas zacząć wstawanie non stop o 5:00 i sen od 22:00.  

Szkoda życia na sen. Stały rytm dnia przyśpiesza pozytywne efekty pracy. Masz czas na relaks w różnych formach, pracę, naukę, jedzenie…

Nie stresujesz się, że czegoś zrobić nie zdążysz. Rzadko coś nie wychodzi bo czasowa presja się minimalizuje, Twój organizm w stałym czasie pracuje i się relaksuje… Rytm dnia to dużo… Pomaga. Od święta – warto uciąć nockę i zrelaksować się poprzez zabawę… Ale pamiętaj by zbyt często nie zmieniać zwyczajów. By żyć na pełnych obrotach w stałych godzinach z optymizmem na twarzy, bez stresu.

#03 Mam wyznaczone i wypisane na kartce: cele życia oraz marzenia.

Na start 2021r. Wszystko było zapisane w 25 punktach. Wszystko spisałam po to by realizować… Według własnych prognoz wynika mi, że za 3 miesiące z 25 punktów pozostanie ok. 18 do realizacji. Wow !? Nie. To nie dziwne.

Po prostu chcę co nie co zrealizować, więc działam. Co więcej bez zasady:

zrobię to może kiedyś…”. Fajnie jest się realizować, realizować swoje plany, marzenia i myśleć nad kolejnymi… Wiadomo. Nie śpieszę się nigdzie bo po co… !? Ale wiem, że warto być na bieżąco z realizacją tych planów…}

Spisać je, podzielić sobie na kolejny rok / dwa / lub trzy lata i działać.

Nie powiedziane, że wszystko trzeba spisać od razu… Ale warto spisać. Bo pamięć nie odda nam tego co spis przy rozliczaniu się ze swojego działania.

#04 Ryzykuję !

Tak, tak. Nie żartuję. Życie najlepiej smakuje gdy się ryzykuje. Strach zawsze nas trzyma w strefie komfortu…

Najlepiej skończyć z tym raz na zawsze… Tylko tak można zdobyć tą pewność, że dążenie do celów i spełnianie marzeń ma sens!

Bungee… Nawet jeśli z pozoru nie możesz… Nie powinieneś tego robić… To łam schematy jeśli tylko jesteś w stanie. Jeśli da Ci to więcej radości niż smutku da nic nie robienie to zrób to! Nawet dlatego, że… – Żyje się raz…

To się powtarza nie po to, żeby non stop się czegoś bać i żyć jak każdy / zawsze ostrożnie, bez celów i przyjemności… To stwierdzenie ma przede wszystkim pobudzać nas do aktywnego życia, robienia i akceptowania w nim przeróżnych niestandardowych zjawisk. Pragniesz w coś w końcu zainwestować? Wyprowadzka Ci w głowie ? Ale… To spore ryzyko? Tym lepiej. Mało osób dziś ryzykuje w swoim życiu, więc wielce prawdopodobny jest fakt, że sukcesy Cię w nim spotkają po realizacji ryzyka ! Docenią Cię pojedyncze osoby, a skrytykują zapewne tysiące…

Ale Ty nadal ryzykuj. Nawet po porażkach. To norma. Koszt wszelkich sukcesów to pewne straty i ryzyka.

#05 Utrzymuję kontakty tylko z pozytywnymi i wartościowymi ludźmi…

Koniec relacji z toksycznymi ludźmi!

Nie martwi mnie mała ilość ludzi z potencjałem, uśmiechem, nie martwi mnie, że czasami, brakuje im czasu… Bo wiem…

Że i tak czasami go znajdą i szczerze doradzą co zrobić…

Wiem, że oni też ciężko nad sobą i zmianami w swoim życiu pracują } nie to co Ci bezmyślni, toksyczni… Tacy dla mnie mogliby znikać ze świata.

Bo po co nam oni potrzebni? Mam się martwić co ktoś pomyśli czy co ktoś mi powie?

Niech sobie myślą i mówią co chcą… Mam to gdzieś w zasadzie…

Bo… Kto mi zabroni żyć po swojemu !?

Ludzie Ci mówią „taki mamy klimat” !? Prawo się nie zgadza !?

Zmień swój tok myślenia, ludzi z otoczenia. Tu się nie da coś… To zmień ten klimat / rejon. Inne kontynenty, kraje = inne zwyczaje ! To takie proste…

Coś robić wbrew wszystkim dla siebie żyć i osiągać cele…

Inni zawsze krytykują i będą krytykować z zazdrości sposobu bycia…

Po co mi tysiące znajomych na FB, lub kilkadziesiąt na co dzień !?

Przecież i tak ich nie ma przy mnie ani online, gdy miewam porażki, kryzysy, wątpliwości, sukcesy na koncie (…) Wtedy może z 5 os. jest blisko mnie otwartych i wiarygodnych (niezazdrosnych o wszystko).

Tak więc nie mam potrzeby na FB/Insta zapraszać pustaków… Bo żebym im nie wiem co dała – oni i tak będą zajęci swoim życiem – bez zwrotnego bodźca do mnie w potrzebie. Inni to nie ja…

Nie obchodzą mnie.

#06 Ćwiczę mimo wszystko : 1) wiarę w siebie oraz swój potencjał, 2) pewność siebie, 3) cierpliwość , 4) kontakt wzrokowy (…)

Tak. Te 4 czynniki bardzo ułatwiają życie. Są one niezbędnym minimum do osiągania jakichkolwiek sukcesów, do realizacji poważnych planów, nawiązywania ciekawych znajomości.

Bez tego nawet jak się coś uda to… Jest ciężko. Męczy funkcjonowanie bez tego.

Trzeba się prędzej czy później przełamać i mieć to coś… Te 4 cechy w sobie.

Podsumowując:

Żyj świadomie teraźniejszością. Ryzykuj. Żyj tak jakbyś dawno zakończył dzieciństwo i teraz pracował nad swoimi słabymi stronami, celami, marzeniami. Analizuj postępy szczerze i z porażek wyciągaj lekcje. Lekcje, których nikt Ci nie da, bo nie jest Tobą i nie jest w stanie zestawić Twojego postępowania, Twojego stanu umysłu, Twoich życiowych porażek i sukcesów – do obiektywnej oceny…

Najtrudniejsze są zmiany nawyków. Męczące… Ale z czasem wytrwałość popłaca. Nie poddawaj się! Walcz ze swoimi słabymi stronami.

Słuchaj siebie – nie innych…! Powodzenia !