W życiu człowieka nie brakuje wyzwań. Nie wszystkie je chcemy podejmować i może nawet wielu z nich, nie podejmujemy. Jednym z nich, w życiu mężczyzny jest bycie ojcem. Ojciec to ktoś, kto wychowuje a nie tylko płodzi. Jak więc być dobrym, fajnym i świadomym tatą? Oto kilka podpowiedzi.

Chcesz być w czymś dobry i masz dziecko? Bądź dobrym ojcem!

Bądź tu i teraz

Wiele ojcowskich relacji traci na rozłące. Rozłąka ta może mieć wiele twarzy i nie zawsze wynikać jedynie z wyjazdu za granicę, celem podjęcia lepiej płatnej pracy. Czasami panowie wychodzą z założenia, że stracony czas nadrobią drogie prezenty. Niestety, nie nadrobią. Nie wszystko da się zobaczyć przez internetową kamerkę. Nie wszystko da się usłyszeć przez telefon. Wbrew pozorom współczesne technologia nie zastąpi nam relacji…

Kocham Cię!

Rzadko wypowiadamy te słowa, nawet jeżeli jesteśmy ojcami. No, przecież spełniamy swoje obowiązki, najlepiej jak potrafimy. Jesteśmy tu i teraz. Zajmujemy się naszymi pociechami. Czyli co robimy? Kochamy! Wszystko fajnie, wszystko dobrze ale częste mówienie dziecku przez tatę tych dwóch magicznych słów, umacnia ich relację. Jeżeli ktoś powie Ci kiedyś, że mężczyźnie tak nie przystoi, przyjmij to do wiadomości i… pozwól sobie o tym zapomnieć, bo to wierutna bzdura. Bzdur nie warto pamiętać.

Wiele dla mnie znaczysz

To, że dziecko wie, iż jest dla Ciebie najważniejsze, to jedna para, całkiem ładnych butów. To, że Twoje dziecko oczekuje od Ciebie, że będziesz go w tym przekonaniu utwierdzać, najlepiej non-stop to druga para butów, nie tylko ładnych ale też wygodnych i praktycznych. Zauważ, że dla wielu z nas, ludzi dorosłych, których formalna metryka pozbawia przywilejów bycia dzieckiem, to, co robimy jest ważne ale powiedzenie tego, dlaczego to robimy jest dla nich równie ważne, ponieważ stanowi jakby uzupełnienie całości. Pamiętaj, że również w oczach dziecka, nie tylko gesty są ważne.

Weź, przytul. Weź, pocałuj

Życie nastolatków rządzi się innymi prawami. Dobry ojciec te prawa, te reguły – przynajmniej – bierze pod uwagę. Miłosz Brzeziński w jednym z wywiadów przytoczył badania, które dowodzą, że najmniej dzieci uczą się od… własnych rodziców. Nie mniej jednak, jeżeli masz młodszą pociechę, często okazuj jej swoją miłość poprzez przytulenie, takie, ujmując to powieściowo, zamknięcie jej w swoich ramionach. Okazuj jej swoją miłość poprzez pocałunek i nie wstydź się tego, bo to też, JAK NAJBARDZIEJ przystoi każdemu dobremu tacie!

Człowiek=emocje

Bez względu na to kim jesteś w swoim życiu, pozostajesz przede wszystkim człowiekiem. To, że jesteś akurat facetem i w dodatku ojcem, nie ma tu żadnego znaczenia. Człowiek składa się z emocji. Facet też, choć przytoczony już powyżej Miłosz Brzeziński w tym samym wywiadzie podkreśla, że do lat 70. – 80. dwudziestego wieku, mężczyzna miał być mężczyzną a nie kłębkiem nerwów. To kobiety były emocjonalne. Dziś już wiemy, że mężczyzna także składa się z emocji i w ciągu dnia przeżywa ich nawet… więcej i to bardzo różnych. Nie wstydź się więc okazywać swoich emocji przy dziecku. Jeżeli będziesz je ukrywał, będziesz zachowywał się jak robot a co więcej, tak właśnie będziesz postrzegany przez swojego syna lub córkę.

Pozwól sobie na płacz

Pamiętaj, że nie jesteś niezniszczalny i nie utwierdzaj swoich dzieci w tym zupełnie błędnym przekonaniu. Nie jesteś terminatorem. Słabość jest Twoim prawem lecz nie chodzi w nim o to, by tej słabości ulegać. Jeżeli Twoje dziecko zobaczy Cię płaczącego, będzie to dla niego cenna lekcja na przyszłość. Dzieci bardzo szybko się uczą. Warto by wiedziały, że one też mają prawo do okazywania emocji, bez podziału na płeć i na to, co im wolno a czego nie, bo są dziewczynką lub chłopcem. Pokaż swoim dzieciom, że nie ulegasz swoim słabościom ale, że czasem one się w Tobie po prostu objawiają i że nie ma w tym nic złego!

Błędy i porażki

Nie ma w tym nic złego, że jako facet i zarazem ojciec, nie będziesz potrafił zreperować kranu. Błędem, w efekcie którego mamy już do czynienia z porażką jest skłamanie Twojemu dziecku, że jesteś świetnym hydraulikiem, tyle, że bez dyplomu. Mężczyzna wychowujący dzieci często boi się, że jego autorytet runie w jednej chwili, niczym domek z kart. Tak się stanie, jeżeli po Twoim oświadczeniu o byciu najlepszym hydraulikiem w mieście, po Waszym domu trzeba będzie poruszać się pontonem…
Nikt z nas nie jest wolny od błędów i porażek. Jeżeli Twoje dziecko dostrzeże to, iż umiesz się do nich przyznać, że umiesz za nie przeprosić i starasz się ich więcej nie popełniać, obdarzy Cię należytym szacunkiem. Bo takich ojców to się szanuje…

Nie wiem wszystkiego

Autorytet nie oznacza tego, że jestem chodzącym internetem, bo wiem wszystko i na każdy temat. Dziecko od Ciebie, swojego ojca wcale nie oczekuje wszechwiedzy. Przyznaj się, że nie znasz odpowiedzi na jakieś pytanie. Dzieci ciągle o coś pytają ale nie wymagają od dorosłych tego, co nam się wydaje. Dobry ojciec nie wprowadza swoich dzieci w błąd. Chcesz nim być? Nie rób tak.

Prawda, prędzej czy później, wyjdzie na jaw. Jej konsekwencje mogą być dla Ciebie o wiele poważniejsze niż przyznanie się do tego, że czegoś nie wiesz. Lepiej skoncentrować się na tym co wiesz na pewno a nie, czego ewentualnie, możesz się domyślać.

Twoje dziecko nie ma na imię Ego

Ojcostwo składa się z kompromisów. Nie Twoje ego jest tutaj najważniejsze. Nie Ty, cierpisz na tym najbardziej. Często robimy z siebie męczenników, czego powodem jest nasze przerośnięte ego, czyli zgodnie z teorią Junga, nasze drugie „ja”. Nie wychowuj swojej pociechy w przekonaniu, że wiesz lepiej, że zawsze to Ty, jej ojciec, masz rację. Nie ulegaj stereotypom ojcostwa, których w całości, nie udało się wykorzenić do dziś. Maria Montessori w założeniach swojej efektywnej pedagogiki, przekonuje, że dziecko samo w sobie wie lepiej. Ono potrzebuje Twojego towarzystwa i wsparcia a nie tego, byś traktował je jak element do spełniania własnych ambicji.

Wewnętrzne dziecko taty

Fajnie jest być dzieckiem. Dlatego też, jako dobry ojciec, pozwalaj sobie na powrót do dzieciństwa. Baw się ze swoim maluchem klockami, samochodzikami, pistoletami z plastiku. Pokaż, że wspólna zabawa bogatym arsenałem zabawek sprawia Tobie tyle samo frajdy! Obudź w sobie czasem wewnętrzne dziecko a krytykowi pozwól się nie odzywać.

Hojny dawca

Nie chodzi mi tu wcale o to, co fizyczne czy materialne. Czas, energia, uwaga – wszystko, co najlepsze! I Ty możesz to dać swojemu dziecku. Dawaj obficie. Bądź dobrym tatą, który hojnie obdarza. Nie wszystko da się kupić za pieniądze. Niewiele tego, co da się kupić za pieniądze, ma prawdziwą wartość. Nie zapominaj o tym, drogi Tato.

Wolne w pracy

Na łożu śmierci rzadko kiedy wspominamy naszą pracę i to jak świetnie nam się siedziało za służbowym biurkiem. O wiele częściej żałujemy chwil, których nie spędziliśmy ze swoją rodziną, bo… byliśmy w pracy. Kiedy masz możliwość by wziąć sobie w pracy urlop, korzystaj z niej, choćby czasami. Weź w firmie wolne i spędź ten czas ze swoimi dziećmi, ze swoją rodziną. Praca jest ważna ale mimo wszystko, są ważniejsze sprawy. Właściwie to ważniejsi ludzie…

Depozyt uśmiechu

Bądź uśmiechniętym tatą! Uśmiech to inwestycja. Jeżeli chcesz by wizytówką Twojej rodziny był jej uśmiech, dorzuć do depozytu swój własny. Dzieci potrzebują uśmiechniętych ojców a żony, uśmiechniętych mężów. Pamiętaj, iż każdy uśmiech rodzi kolejny!

Tata na wyłączność

Spędzanie czasu wspólnie, z całą rodziną jest czymś absolutnie fantastycznym, ale dobrze jest czasem spędzić go z dziećmi sam na sam, by miały one swojego tatę na wyłączność. Lody, kino, basen, wesołe miasteczko. Możesz też zabrać je gdzieś za miasto – piknik, rower, spacer. Pamiętaj, że aktywne spędzanie czasu z dziećmi tworzy o wiele lepsze wspomnienia niż wspólny wypad na zakupy do najbardziej markowego hipermarketu. Jeżeli już o aktywnym spędzaniu czasu mowa, zostaw czasem swoje auto w garażu i przykładowo, do szkoły, zaprowadź je na piechotę. Oczywiście, jeżeli wiążę się to z wyjściem o 5.00 rano, by dotrzeć na 8.00, to nie jest to najlepszy pomysł…

Więcej pomysłów? Bardzo proszę!

To tylko niektóre rady, które osobiście, do mnie trafiają. Temat ojcostwa jest mi szczególnie bliski, ponieważ, choć sam ojcem nie jestem, zawsze tęskniłem za tatą, którego sobie wymarzyłem a który w rzeczywistości z tymi moimi marzeniami się nie pokrywał właściwie nijak. Właśnie minęła 14. rocznica śmierci mojego Taty, który podobno, w genach przekazał mi same wady… W mojej rodzinie istnieje przekonanie, że jestem dosłownym synem własnego ojca, czyli jego kopią, niemalże kropka w kropkę. Lata pracy nad sobą pomogły mi zmienić myślenie i nie obwiniać się za ten stan rzeczy, przynajmniej nie tak jak do tej pory, bo wyzbyć się cienia własnego ojca, wciąż ostatecznie się nie wyzbyłem.

Jeżeli chcesz być dobrym ojcem, fajnym tatą to możesz jeszcze:

  • zabierać swoje dzieci na łono natury, np. wycieczkę w góry,
  • iść razem z nimi na jakieś kreatywne lub praktyczne zajęcia,
  • wspólnie jeść posiłki,
  • wspólnie gotować, żeby potem móc wspólnie jeść,
  • rozmawiać z nimi, zamiast oglądać w milczeniu telewizję,
  • grać w gry, które nie wymagają telefonu ani komputera (np. gry planszowe),
  • zaangażować się w pomoc nauczycielom w szkole, do której chodzą Twoje dzieci,
  • przybijać „piątkę” z okazji każdego, nawet najmniejszego ich sukcesu,
  • spróbować czasem spojrzeć na coś konkretnego z perspektywy własnego dziecka a nie tylko swoich, często negatywnych emocji,
  • zrobić przy nich coś szalonego.

Kiedy Cię nie ma…

Pamiętaj, drogi Tato, że obecność w życiu Twojego dziecka, to nie tylko fizyczny aspekt tego, że jesteś. Syndrom nieobecności ojca może brać się również z tego, że choć Twoje dziecko widzi, że jesteś to tego nie czuje… Konsekwencje zawsze odczuje córka lub syn. Brak ojca to statystycznie aż 25% wszystkich dzieci w kraju, które wychowują się bez niego. Powody są trzy: rozstanie z matką, opuszczenie potomstwa lub śmierć. Takie dzieci częściej cierpią na depresję, sprawiają problemy wychowawcze, nie radzą sobie z nauką czy, chociażby mają zaburzone poczucie bezpieczeństwa.

„Marny” ojciec a nieobecny to dwóch różnych ojców. Dzieci opuszczone przez rodziców, w tym także przez ojca, często wymagają wieloletniej terapii psychologicznej, której zadaniem jest poprawić im jakość życia. Radość życia bierze się stąd, że obok nas są inni ludzie. Bo my potrzebujemy relacji…

Autor: Michał Szewczyk – od 2016 roku związany z serwisem Giełda Tekstów. Copywriter piszący artykuły z zakresu psychologii, prawa, finansów oraz każdego innego tematu, który go zainspiruje. Lubi słuchać podcastów zarówno psychologicznych jak i kryminalnych, przedstawiających autentyczne zbrodnie lub niewyjaśnione zaginięcia. Pisanie stanowi nieodłączny element jego codzienności

Sprawdź też: Siła faceta, czyli mięśnie to nie wszystko?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj