Obietnice i oczekiwania są czymś, co towarzyszy ludziom w ich życiu codziennym. Można spokojnie powiedzieć, że te dwa pojęcia się zazębiają. Jeśli chodzi o obietnice, to są one bardzo często składane – i to z wielkim zapałem. Oczekiwania zaś wynikają ze złożonych obietnic. Czy jednak są one potrzebne i czy można się bez nich obejść?

Czy obietnice i oczekiwania są potrzebne?

Może zdziwi Cię odpowiedź. Obietnice są zupełnie zbędne i niepotrzebne. Szczerze mówiąc, przynoszą więcej rozczarowań niż pożytku. Nie chodzi teraz o to, że nie powinno się ich składać albo w nie wierzyć. Co to, to nie. Mowa tutaj raczej o zdrowym i rzeczowym podejściu do tematu. I o tym będzie traktował ten wpis. Jak wiadomo, obietnice i oczekiwania nie zawsze wychodzą na dobre.

Obietnice

Zadaj sobie teraz pytanie. Ile razy ktoś złożył Ci obietnicę zrobienia czegoś dla Ciebie bądź ile razy Ty komuś coś obiecałeś? Jak wygląda ostateczny rachunek? Domyślać się można, że miażdżąca przewaga będzie po stronie niespełnionych obietnic. Rzadko kto faktycznie spełnia to, co obiecał. Dobrze, przejdźmy dalej.

Oczekiwania

Po przyrzeczonych obietnicach następują oczekiwania. Okazuje się mimo wszystko, że ktoś, kto przyrzekł coś zrobić, nie wywiązuje się z tego. Efekt jest taki, że oczekiwania i nadzieje rozsypały się jak domek z kart. Przyszło zatem rozczarowanie. Zgodzisz się, że tak to wygląda w większości przypadków? Jednak nie zawsze musi tak być. Wystarczy zmienić nieco podejście. Znikną wtedy rozczarowania i niepotrzebne będą obietnice.

„Kto nie oczekuje niczego, nigdy nie będzie rozczarowany”. – Erich Maria Remarque

W takim razie, w czym rzecz?

Zauważ, że ludzie tak się zapędzili w składaniu i wymuszaniu obietnic oraz w oczekiwaniach i stawianiu warunków drugiej osobie, że umknęła im jedna ważna rzecz. Jest tym fakt czy druga osoba faktycznie zechce je spełnić. Zobaczmy to na przykładzie. Robisz coś wspólnie z inną osobą, pomagasz jej w czymś. Ta osoba widząc to, zaczyna zarzekać się, że i ona pomoże Ci, kiedy będziesz potrzebował pomocy. Ty przyjmujesz obietnicę i przychodzi taki moment, kiedy Ty z kolei potrzebujesz wsparcia i pytasz tę osobę o to, czy wywiąże się z danego wcześniej słowa. Oczekujesz, że zrewanżuje Ci się przynajmniej w takim samym stopniu, jak Ty jej pomogłeś. Nagle okazuje się, że ten ktoś z jakichś powodów Ci nie pomoże. Zaczynasz być sfrustrowany, rozczarowany, jak i zły. No bo i jak tak można? Tyle zrobiłem, a teraz zostałem „wystawiony do wiatru”?

Reguła wzajemności

Widzisz, ludzki nawyk składania obietnic i oczekiwań doprowadził do pokręconych sytuacji i nieporozumień. Ludzie działają zgodnie z zasadą: „jak coś zrobiłem dla Ciebie, to Ty też musisz coś dla mnie zrobić i musi to być przynajmniej równe temu, co ja zrobiłem dla Ciebie lub większe”. Jako że w dobrym tonie jest obiecać rewanż, druga osoba na to chętnie przystaje. Jednak nie tak chętnie już to wykona. Tak naprawdę pomoc zaczyna wyglądać, jak stawianie warunków – bo tym tak naprawdę wtedy jest. Ludzie „łapią się za słowa”, a później wynikają z tego same problemy.

Powodem, dla którego ludzie w takich przypadkach nie wywiązują się z obietnic, jest fakt, że nie jest to ich naturalnym wyborem. Jest to tylko najczęściej jedynie zapewnienie, że coś się zrobi po to, żeby mieć spokój, uspokoić kogoś bądź uśmierzyć czyjąś złość. Tylko czy można wtedy mówić o szczerej obietnicy i chęci jej dotrzymania? No chyba nie. To może w takim razie pozbyć się obietnic i oczekiwań? I przestać się łudzić i oszukiwać?

Gorące zapewnienia

Rozsądnym zatem wyjściem byłoby zaprzestanie składania gorących zapewnień oraz ich przyjmowania. Są zbędne. Jeśli ktoś faktycznie nie będzie chciał czegoś dla Ciebie zrobić, tylko zapewni Cię, że się zrewanżuje, ponieważ wypada tak powiedzieć, to szczerze mówiąc, żadne obietnice nie pomogą i pozostaną tylko pustymi słowami. Ludzie zapomnieli również, co to znaczy udzielić pomocy bez żadnych oczekiwań i rewanżu od drugiej osoby. Bez stawiania warunków.

Co zatem zrobić?

Najlepiej robić swoje i nie oczekiwać. Jak ktoś będzie chciał, to się zrewanżuje; jak ktoś nie będzie chciał, to się wymiga – to należy zrozumieć. Nie będzie wtedy przynajmniej rozczarowań. To najlepszy sposób, żeby ich uniknąć. Żyjąc w świecie obietnic i oczekiwań można się srogo przejechać.

Jeśli Ty składasz obietnice, to upewnij się, że są naprawdę Twoim wyborem, a nie słowem na odczepne. Jeśli zaś udzielasz pomocy, nie rób tego tylko i wyłącznie z nastawieniem uzyskania korzyści. Zmień swoje podejście do pojęć, jakimi są obietnice i oczekiwania to i Twoje życie się zmieni. Wszystko stanie się prostsze i łatwiejsze – i nie będziesz zależny od słowa, które zostało Ci dane albo obietnic, których ktoś i tak nie zamierza spełnić.

„Nie składaj obietnic, jeśli nie jesteś pewny, czy zamierzasz ich dotrzymać”. – Nicholas Sparks