Dobrostan, czyli przemyślenia po wysłuchaniu najnowszego albumu Natalii Kukulskiej Część 5

Dobrostan, czyli przemyślenia po wysłuchaniu najnowszego albumu Natalii Kukulskiej Część 5
tawhid-chowdhury-unsplash

Człowiek lubi pozostawać w kontakcie z innymi. Zwłaszcza teraz, kiedy ów kontakt jest o wiele bardziej prostszy niż jeszcze 20-30 lat temu. Obserwując świat i innych ludzi dookoła a także wsłuchując się w piosenkę “Bez kontaktu” Natalii Kukulskiej z jej ostatniego albumu “Dobrostan”, doszedłem do wniosku, że brakuje nam kontaktu z nami samymi oraz z Matką Naturą…

Dobrostan, czyli przemyślenia po wysłuchaniu najnowszego albumu Natalii Kukulskiej Część 5

Pułapka kalendarza

Dobrze jest mieć wszystko zaplanowane ale wcale dobrze nie jest wpaść w pułapkę kalendarza. Wszechświat przecież też ma swoje plany względem nas i lubi nam – nasze plany – krzyżować. Wówczas może nam się wydawać, iż koniec świata jest już blisko. Wszystko się nam posypało, nie ma co zbierać, straciliśmy i tak złudne poczucie kontroli, ogólnie jest nam smutno. (…) coraz bardziej krótka ta smycz – słyszymy w utworze Natalii Kukulskiej. Cóż, trudno się z tym nie zgodzić. Kalendarz to ludzka interpretacja naturalnych zjawisk, w której być może pojechaliśmy o kilka przystanków za daleko. Sztywne ramy czasowe to wymysł ludzkich systemów, bo przecież dla natury pojęcia takie jak marzec albo poniedziałek są zupełnie obce…

W tym wszystkim jesteśmy trybem. Jesteśmy nikim.

Czmychnąć na strych

(…) są miejsca, gdzie nie znajdzie mnie nikt – śpiewa Natalia Kukulska w utworze “Bez kontaktu”.

Różnym ludziom strych różnie się kojarzy. Mnie osobiście nasuwa on skojarzenie z myszami oraz wszechobecnym kurzem. Mówmy jednak, co chcemy, ale strychy w domach (ja akurat mieszkam w bloku) mają swój niepowtarzalny klimat.

Na strychu można się ukryć… Bujany fotel, kocyk i książka, czyli definicja ciszy a także świętego spokoju. Przynajmniej moja… Biorąc pod uwagę, że na strychy wszelkiej maści i rodzaju zaglądamy stosunkowo rzadko, najczęściej z jakiejś konieczności, jest to świetna kryjówka przed krzyczącym, rozwrzeszczanym światem.

Potrzebujemy takiego miejsca, w którym nikt nas nie znajdzie. Przez chwilę. Dłuższą bądź krótszą, ale tak bardzo nam potrzebną. Jesteśmy ofiarami przebodźcowania. Wielu z nas nie potrafi równoważyć pewnych aspektów życia, co dość często kończy się dość dramatycznie…

Potrzeba zwiania

Cytat z życia wzięty:

Rzucam to wszystko i zwiewam w Bieszczady.

Po chwili:

Tylko co ja w tych Bieszczadach będę robił…
(…) Chcę zwiać
Ulotnić się
Zwiać najdalej gdzie drogi kres
Zwiać zatracić sens
Zagubić i zniknąć gdzieś
Zwiać
Ulotnić się
Zwiać najdalej gdzie drogi kres.

Myślę, że każdy z nas nosi w sobie potrzebę zwiania, ulotnienia się gdzieś. Czasami strych może nam nie wystarczyć… Boimy się wychodzić z tych wszystkich schematów, które powy nosiliśmy z rodzinnych domów. Często nie wiemy kim jesteśmy, czego chcemy, dokąd tak właściwie zmierzamy.

Myślę, że odczuwamy lęk także przed tym, by rzeczywiście pójść za naszymi potrzebami, które wydają nam się takie niemodne, niestosowne, nie na czasie… Boimy się zatracić sensu naszego życia. Czyż jednak nie największym sensem w życiu jest zadbać o siebie, by później móc zadbać o innych?

Podsumowanie

Chwilowe zatracenie sensu nie jest niczym złym. Jeżeli czujemy, że po drodze gdzieś się w tym wszystkim zagubiliśmy, to też jest okej. Wystarczy, iż damy sobie czas i przestrzeń,
żeby odnaleźć siebie na nowo.

Przyglądajmy się naszym potrzebom. Unikajmy – w miarę możliwości – różnych pułapek, które mogą się kryć nawet pod atrybutami codziennego użytku. Miejmy kontakt sami z sobą. Starajmy się nie żyć w trybie. Celebrujmy życie w pełni.

I właśnie tego, a więc życia w pełni i kontaktu z własnym wnętrzem, umiejętności słuchania mentalnego głosu oraz umiejętności podążania za nim, co wpływa na nasz dobrostan, życzę sobie i Wam…

Autor: Michał Szewczyk – od 2016 roku związany z serwisem Giełda Tekstów. Copywriter piszący artykuły z zakresu psychologii, prawa, finansów oraz każdego innego tematu, który go zainspiruje. Lubi słuchać podcastów zarówno psychologicznych jak i kryminalnych, przedstawiających autentyczne zbrodnie lub niewyjaśnione zaginięcia. Pisanie stanowi nieodłączny element jego codzienności

Podoba Ci się? "Postaw

Sprawdź też: Dobrostan, czyli przemyślenia po wysłuchaniu najnowszego albumu Natalii Kukulskiej Część 1

Total
0
Shares
Prev
Motywacja to za mało – liczy się dyscyplina. Lekcja od służb
Motywacja to za mało – liczy się dyscyplina. Lekcja od służb

Motywacja to za mało – liczy się dyscyplina. Lekcja od służb

Jest 3:17 nad ranem

Next
Kalkulacja istnienia, czyli zawsze warto?
Kalkulacja istnienia, czyli zawsze warto?

Kalkulacja istnienia, czyli zawsze warto?

Warto istnieć!

Total
0
Share
Don`t copy text!