Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak to się stało, że w czasie pandemii, gdy spędzaliśmy czas w domu, tak bardzo wzrosły obroty sklepów internetowych? Nie chodzi o to, że kupowaliśmy w sieci, bo inaczej po prostu się nie dało, ale że w ogóle kupowaliśmy? W końcu żyliśmy w stanie zagrożenia, niepewności i naprawdę nie wiedzieliśmy, jaki będzie finał tej całej sytuacji. Mimo wszystko nie powstrzymywało nas to przed większymi zakupami. Skąd bierze się w nas ten wieczny konsumpcjonizm i dlaczego mu ulegamy? Dlaczego wciąż kupujemy więcej niż potrzebujemy? Wszystkiemu winny jest Efekt Diderota!

Kim był Denis Diderot?

Denis Diderot francuski filozof, krytyk i pisarz, który żył w wieku XVIII zasłużył się nie tylko dla rozwoju nauk humanistycznych, ale też wywarł niebagatelny wpływ na ekonomię. Co ciekawe, wszystko zaczęło się od krótkiego eseju do … starego szlafroka. Humaniści nie cieszyli się wówczas wysokimi dochodami i tylko raz w życiu Diderotowi trafiła się szansa na dobry zarobek. Odsprzedał i uporządkował zasoby biblioteczne carycy Katarzyny, która faktycznie uczciwie wynagrodziła jego pracę.

Za zarobione pieniądze Diderot kupił sobie szlafrok. Szlafrok, jak szlafrok nie był nabytkiem spektakularnie drogim, aczkolwiek był wyrobem luksusowym. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że duszą estety drzemiąca w Diderocie cierpiała, gdy patrzył na swoje dodatki do kosztownego szlafroka. Natychmiast postanowił uzupełnić całość garderoby, dokupić stosowne meble do sypialni, a z czasem i do salonu i tak dalej. Nagle okazało się, że stosunkowo duże pieniądze bardzo szybko się skończyły i Diderot popadł ponownie w nędzę.

Denis Diderot - Efekty Diderota - Dlaczego wciąż kupujemy?
Denis Diderot – Efekty Diderota – Dlaczego wciąż kupujemy?

„Kto zbyt hojnie szafuje tym bogactwem, tyle go roztrwoni wówczas, gdy trzeba było oszczędzać, że mu zabraknie w porze, gdy trzeba być rozrzutnym…” – Denis Diderot

Co zgubiło filozofa?

Zamiłowanie estetyki, próba spojenia w harmonię stylu życia z szybko osiągniętą zamożnością, innymi słowy wir zakupów i konsumpcjonizmu to przyczyny, dla których Diderot szybko wydał wszystkie zarobione pieniądze. Nagła zamożność bardzo często wiąże się z inflacją stylu życia, która dotyka praktycznie każdego z nas w mniejszym czy większym stopniu.

Awans w pracy wiąże się z podwyżką, ale oznacza także często pewną konieczność kupienia nowej garderoby, aby przynajmniej w naszym odczuciu dostosować się do otoczenia. Z czasem, obserwujemy kolegów i koleżanki z pracy, ich dobre i nowe samochody i piękne domy pod miastem. I znowu, chcemy się dostosować i kupujemy coraz nowe rzeczy. To sprawia, że błyskawicznie wydajemy dodatkowe przychody i w ogóle nie odczuwamy, że mamy więcej pieniędzy.

Bardzo dobrym przykładem jest błyskawiczne wydawanie dodatkowych pieniędzy ze świadczeń takich jak 500 plus. Jeszcze niedawno rodziny nie dysponowały tymi pieniędzmi i jakoś sobie radziły. Teraz, coraz częstsze są głosy, że 500 to trochę za mało. Pieniądze wpadły do domowego budżetu i zostały błyskawicznie wydane.

„Łatwo przyszło, łatwo poszło…”

Efekt Diderota – jak się pilnować?

Najprostszą z metod, która pozwala na unikniecie efektu Diderota, jest dobre planowanie. Nie chodzi tu absolutnie o życie pełne wyrzeczeń, ale planowanie swoich zakupów ze sporym wyprzedzeniem. Wymiana garderoby jest po prostu koniecznością, ale zanim pójdziemy na zakupy, zastanówmy się, co tak naprawdę nam potrzebne, do czego będzie nam pasować i kiedy będziemy nosić konkretną rzecz.

Równie istotne jest zachowanie zdrowego rozsądku i zimnej krwi. Zanim zdecydujemy się na zakupienie kosztownego przedmiotu czy inwestycję, pomyślmy, czy będzie nas stać na jej utrzymanie. Jednorazowy wydatek może być łatwy do zrealizowania, a późniejsze koszty niekoniecznie. Tak jest, chociażby z autem, basenem czy dużym domem z działką. Najważniejsza jednak jest umiejętność nieulegania presji otoczenia.

Bardzo trudno odmówić, gdy znajomi proponują nam kosztowny wyjazd czy kolację w wyjątkowo wyrafinowanej restauracji. Jednak czasem po prostu trzeba powiedzieć, że nas na to nie stać lub po prostu, że planujemy wydać pieniądze na zupełnie inny cel.

„Staraj się żyć wyłącznie z tym, co niezbędne, a radość czerp z działania, spędzania czasu z ludźmi, tworzenia, a nie posiadania i kupowania dóbr materialnych”. – Leo Babauta

Sprawdź też: Jak myśleć lepiej o pieniądzach? Psychologia pieniędzy ponadczasowe lekcje o bogactwie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj