Nic samo z siebie się nie stanie. Świat został wprawiony w ruch i Ty żyjesz, dopóki kreujesz rzeczywistość.

Jeśli ktoś przegapił, to spieszę z informacją, że tydzień temu rozpoczęliśmy kurs z prawa przyciągania w praktyce. Jeśli ktoś potrzebuje teoretycznego wytłumaczenia to najlepszą wiedzę może zaczerpnąć z książki Potęga podświadomości. Obiecałam Wam, że krok po kroku nauczymy się działania tych praw i jeśli ktoś podejdzie do tego z otwartym umysłem to jesienią, bowiem wtedy się skończy kurs, wydarzą się oczekiwane rzeczy. Tydzień temu spisywaliśmy co nie działa, co chcielibyśmy zmienić w naszym życiu, a za co jesteśmy wdzięczni, bo trzeba pamiętać, że wdzięczność to potężna siła sprawcza.

Napisałam wtedy, że jeśli ktoś poczuje klimat naszych nazwijmy to zajęć, to już w ciągu tygodnia może coś przyciągnąć dobrego. I jako wasz przewodnik obiecałam też, że przejdę z Wami krok po kroku ten kurs, doświadczając go również jako żywy przykład na własnej skórze. I słuchajcie. W sobotę miałam ważne spotkanie, ale jak otwarłam swoją szafę to się załamałam. Tu coś zmechaconego, tu za mała sukienka, tu za duża, niby dobre spodnie, ale jaka bluzka? Chyba najbardziej brakowało mi właśnie spodni i bluzek. Pomyślałam sobie intencję, że chcę, aby moja szafa się jakoś odmieniła, pomyślałam czego bym najbardziej chciała. Byłam wdzięczna za ubrania, które już mam i puściłam intencję wolno, nie zastanawiając się jak się spełni, bo na razie nie chciałam wydawać zbyt wiele na zakupy. I sama się zaskoczyłam, ale w niedzielę otrzymałam 3 worki pełne ubrań i to w odpowiednim rozmiarze, markowych i w moim stylu. W tym chyba dwadzieścia par spodni, choć pomyślałam o dwóch. Ten dzień ogólnie zaczął mi przyciągać same ubrania 😉 Okazało się, że mogę zabrać z planu zdjęciowego po znajomości co im się już nie przyda a mi podoba, teściowa widziała gdzieś na wystawie sukienki i zrobiła mi prezent, koleżanka chciała się odwdzięczyć itd. Teraz moja szafa pęka w szwach 😊 Dajcie znać w komentarzach, czy coś przyciągnęliście!

Nic samo z siebie się nie stanie. Mistrz to ten, który działa!

Dzisiaj lekcja druga o praktyce.

Znacie już trzy kroki Poproś-Uwierz-Otrzymaj, ale powiecie mi, że łatwo o tym czytać, ale jak to zrobić?

Jeśli jeszcze nie macie, to w tym tygodniu prosiłabym o to, aby każdy zakupił sobie zeszyt ćwiczeń. Zeszyt powinien być dosyć pojemny i przede wszystkim ładny. Ma sprawiać Ci przyjemność, to że go posiadasz i będziesz zapisywał w nim swoje przemyślenia. Proszę Was o to, żeby to był faktyczny przedmiot a nie plik w Wordzie, ponieważ słowo zapisane ma szczególną moc. Nasz umysł po prostu lepiej rejestruje słowa, które osobiście zapisujemy, zaś klepiąc w klawiaturę, nie osiągniecie podobnego efektu. Pióro czy długopis to już wasza indywidualna sprawa. Zeszyt potrzebny nam będzie do jak już wcześniej wspomniałam zapisywania osobistych uwag, do których zawsze będziecie mogli wrócić w potrzebie. Będziecie niejednokrotnie robić ćwiczenia, pisać zadania. Wiem, wiem, trochę jak w czasach szkolnych, ale jeśli to ma pomóc spełnieniu marzeń, to dlaczego nie?

Jeśli już zakupicie albo macie gdzieś w szufladzie zeszyt, zapiszcie w nim proszę datę, która obecnie jest w momencie czytania artykułu. To ważne, ponieważ zobowiąże Was konkretna data i dzięki temu będziecie mieli czarno na białym, kiedy rozpoczęliście przemianę i na przykład możecie wrócić później za rok, co się wydarzyło. Następnie spiszcie 10 ważnych najważniejszych pragnień. Ja robiłam pierwszą taką listę ponad pięć lat temu i osiem punktów się spełniło. Zrobię z Wami jeszcze jedną na okres ćwiczeń:

  1. Schudnięcie do 48 kg.
  2. Dostanie się do szkoły aktorskiej.
  3. Zdanie prawa jazdy na kat. A
  4. Patent na broń
  5. Piękna trzecia rocznica ślubu, która nas umocni.
  6. Heraski niech przyciągną wiele publiczności.
  7. Mój występ w Warszawie niech będzie magicznym wieczorem
  8. Sukienka na Heraski ma być wystrzałowa
  9. Prezja niech mi się sprzedaje
  10. Wszystkie toksyczne osoby, nieżyczliwe niech znikną z otoczenia

To mogą być plany tak jak moje na okres wakacji, ale mogą też być na kilka lat, jednak nie planujcie z góry całego życia, bo takie plany zazwyczaj nie wypalają. Dobrze jest mieć ogólny zarys, przykładowo chce iść na studia prawnicze, zdać na aplikację i założyć własne biuro. Jednak, jeśli zaplanujesz, że w 2027 roku weźmiesz ślub to może czekać Cię niepotrzebna frustracja.

Co dalej?

Najlepiej spisuj swoje plany przez najbliższy tydzień, badaj swoją motywację, swoje potrzeby. Czy ten punkt jest ważny dla Ciebie, czy ktoś Ci go narzucił? Jednego dnia może Ci się wydawać, że chcesz tego, ale na drugi dzień stwierdzisz, że jednak coś Ci nie pasuje w tym działaniu. Daj sobie czas. Napawaj się swoimi planami, wizualizuj co się stanie i co będziesz czuć jak już będziesz mógł skreślić punkt z listy. Zróbcie coś co uwielbiacie, napełnijcie się dobrą energią, a za tydzień otrzymacie pierwszą poradę, zrobimy pierwszy krok ku waszej lepszej przyszłości.

Tymczasem owocnego czasu!

Karolina Panthera Strzelczyk– jestem dziennikarzem, wydałam trzy tomiki poezji, od lat organizuję imprezę literacką Heraski w Krakowie. Od dziesięciu lat interesuję się w sposób zawodowy szeroko rozumianą psychologią, szczególnie skupiając się na zagadnieniach mowy ciała i relacjach. Jestem freelancerem, któremu wiecznie mało wrażeń, czasem możecie odnaleźć mnie na szklanym ekranie. Kocham życie i chcę swoimi przemyśleniami sprawić, żebyśmy wymieniali się doświadczeniami.
Zajrzyj na IG: heraartystka

Sprawdź lekcje #01 Kursu Praw Przyciągania: Do zakochania jeden krok, a do przyciągnięcia życia marzeń? Tylko trzy!

„Twoja podświadomość pomnaża wszystko, co jej powierzysz”. – Joseph Murphy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj