Rozstanie się z osobą, którą wciąż kochamy to bardzo bolesne doświadczenie. Niestety prawdopodobnie spora część z nas go w ciągu życia dozna. To trudny czas. Popadamy wtedy w melancholię. Nie mamy na nic ochoty, a nasze życie wydaje się pozbawione sensu. Jedni radzą sobie w takich trudnych chwilach lepiej, inni gorzej. W czym więc tkwi sekret tych, którzy już po tygodniu lub dwóch wracają do życia, podczas gdy inne osoby w tej samej sytuacji miesiącami nadal płaczą w poduszkę? Jak szybko otrząsnąć się po rozstaniu?

Zdradzę Ci dziś moje najlepsze sposoby na poradzenie sobie z bólem po rozstaniu. Nie traktuj ich jednak jak prawdy objawionej. Dlatego, że jest to tylko (i aż) zbiór moich doświadczeń i przemyśleń, a nie uniwersalna reguła sukcesu, która działa w każdym przypadku. Sytuacje bowiem, tak jak i ludzie- różnią się między sobą. Polecam więc zastosować te metody, które podświadomie wydają Ci się trafione i czujesz, że także i w Twoim przypadku mogą pomóc. Natomiast te, na myśl których aż chce Ci się płakać – zostaw komuś innemu. Zapraszam do czytania!

„Nie pozwól, by życie straciło sens przez osobę, która nie była Ciebie warta”.

Jak szybko otrząsnąć się po rozstaniu? Wypróbuj te trzy sposoby na złamane serce

#01 Filmy

Moim zdaniem najgorszym uczuciem po nagłym zakończeniu związku jest ta wszechobecna, bezlitosna, przytłaczająca pustka. Czujesz, że czegoś Ci brakuje? Nie wiesz, co masz ze sobą zrobić? Masz aż za dużo czasu, który trzeba jakoś zagospodarować, ale nie masz pojęcia, jak? Bez tej drugiej osoby Twój plan dnia uległ zapewne radykalnej zmianie, więc warto znaleźć coś, czym zapełnisz luki.

U mnie najlepiej sprawdziły się „durne” komedie i filmy akcji. Te pierwsze dlatego, że rozśmieszają i poprawiają humor. A oprócz tego pokazują nam, że życie jest tak naprawdę pełne groteski. Trzeba do niego podchodzić z pewnym dystansem, brać je z przymrużeniem oka.Filmy akcji z kolei, potrafią wciągnąć dynamicznym biegiem wydarzeń. Sprawiają, że choć przez chwilę „przeżywasz” z bohaterami ciekawe przygody, dzięki czemu na moment zapominasz o smutku.

Warto połączyć przyjemne z pożytecznym i podczas oglądania filmu spacerować w miejscu przed ekranem. Tak, wiem, że Ci się nie chce, ale dzięki temu wyprodukujesz trochę hormonów szczęścia, które bardzo Ci się przydadzą. Dodatkowo odczujesz dumę z aktywnie spędzonego czasu.

Jeśli chodzi o komedie, mogę polecić Ci filmy takie jak Bracia Grimsby (2016), Berek (2018), Czego Dusza Zapragnie (2015), Nowy (2002), Ustawka (2017) albo Dyktator (2012). Z filmów akcji polecić zaś mogę Plan Ucieczki (2013), 2 guns (2013), Potępiony (2007), Pan Wypadek (2018), Na Skraju Jutra (2014), Człowiek Na Krawędzi (2012), Non-Stop (2014) lub Falcon Rising (2014).

Uwierz mi, że nie ma lepszej metody na oderwanie się od smutnej rzeczywistości, niż dobry film. Uważam także, że oglądanie ich sprawia, że przeżywasz tak jakby kawałek cudzego życia. A widząc czyjeś problemy, uświadamiasz sobie często, jak mało znaczą Twoje własne.

#02 Kontakt z ludźmi (i nie tylko)

Pomimo faktu, że jestem introwertykiem, uważam, że kontakt z ludźmi w trudnych chwilach po rozstaniu bardzo mi pomógł. Wygadanie się komuś zwyczajnie zwiększa poczucie bliskości. Daje Ci odczuć, że nie jesteś całkiem sam w swoim bólu. Już sama świadomość, że ktoś Cię rozumie, bardzo koi.

Gdy Twoi bliscy i przyjaciele z jakichś powodów nie mogą Ci pomóc albo wstydzisz się z nimi rozmawiać na ten temat, zawsze możesz wygadać się nieznajomej osobie przez Internet. Jest masa osób, które Cię zrozumieją i będą wspierać. Oczywiście są też osoby, które mogą się śmiać, ale nie warto nawet czytać ich „wypocin”. Dlatego, że to „mentalne dzieci” i ich zdanie na ten temat jest warte mniej więcej tyle, ile wartości ma kłębek kurzu pod kanapą.

Dobrym pomysłem będzie także (o ile masz do tego warunki!) adopcja zwierzaka. Zabawa ze zwierzęciem przyczynia się do zwiększonej produkcji oksytocyny, czyli „hormonu miłości”, którego tak Ci brakuje w tym trudnym czasie. Ponadto mając zwierzę, znów będziesz czuł się potrzebny i kochany. W schroniskach są tysiące bogu ducha winnych istot, które czekają na czyjeś dobre serce. Jeśli możesz zapewnić im lepsze życie, uważam, że warto. Tym bardziej że sam też na tym ogromnie skorzystasz.

#03 Pomaganie

Często po rozstaniu czujemy się bezwartościowi, niepotrzebni i niewidzialni. Chcielibyśmy, by ktoś zauważył nasz ból i okazał trochę empatii, ale często nikt go nie widzi. Uważam, że jedną z najlepszych rzeczy, które możesz w okresie głębokiego smutku uczynić, jest pomaganie innym.

Nie ważne, czy wpłacisz dziesięć złotych na zbiórkę, doradzisz komuś na temat, na którym się znasz, rozśmieszysz drugą osobę, wysyłając jej dowcip albo mema, pocieszysz kogoś, kto jest równie smutny albo przynajmniej okażesz mu odrobinę zainteresowania i go wysłuchasz, czy po prostu powiesz komuś coś miłego, co poprawi jego dzień.

Świadomość, że ktoś się dzięki Tobie uśmiechnął, naprawdę podnosi na duchu. Wzrasta Twoje poczucie wartości i sensu w życiu, bo widzisz, że masz realny wpływ na ten świat. Nawet jeśli jest to niewielki wpływ, dzięki „efektowi motyla” może być ogromny.

Wyobraź sobie, że zainspirowałeś kogoś, natchnąłeś jakąś osobę do przemyśleń, a potem ona wskutek tego wynalazła coś bardzo przydatnego, albo chociażby otworzyła firmę, dając miejsce pracy wielu osobom. Nasze czyny kształtują rzeczywistość tysięcy, jeśli nie milionów ludzi – bezpośrednio, ale i pośrednio. Dlatego warto koncentrować swoje działania na innych, a nie tylko na sobie. Przesyłać pozytywną energię, czynić dobro, które dalej idzie w świat.

Nawet jeśli nie ma w Tobie cienia dobrego humoru, możesz sprawić, by ktoś inny taki humor miał. Nawet jeśli sam czujesz się źle, możesz sprawić, że inny człowiek przestanie tak się czuć. I to jest piękne. To jest właśnie Twoja możliwość zostania bohaterem, który będzie zmieniał ten świat na lepsze.

Uwagi końcowe

Dochodzenie po siebie po rozstaniu to proces, który wymaga czasu. Czas goi rany. Twój ból w końcu osłabnie. To tylko stan przejściowy, przez który trzeba przejść. Lepsze jest bycie singlem niż trwanie w nieszczęśliwym związku. Im szybciej się otrząśniesz i zaakceptujesz nową rzeczywistość tym szybciej będziesz mógł/a zacząć od nowa. Tym szybciej odzyskasz radość do życia i spokój wewnętrzny.

Musisz zdać sobie sprawę z tego, że to koniec i przestać obsesyjnie o tym myśleć. Koncentrując się na sobie, „myślisz za dużo”, a nadmierne rozmyślanie bywa zgubne. Twoje problemy narastają w Twojej głowie do kolosalnych rozmiarów. Twoje życie jawi się jako szare i smutne, bo zaczynasz się negatywnie nakręcać i pesymistycznie postrzegać świat.

Nie pogrążaj się więc w  negatywnych myślach. Działaj. Rób cokolwiek, by trochę dobra poszło w świat. To niesamowicie budujące i korzystne, więc raz-dwa pomoże Ci stanąć na nogi po bolesnym rozstaniu i znów poczuć, że żyjesz. A zanim się obejrzysz znajdziesz prawdziwą miłość, tą która jest dla Ciebie!

„Koniec staje się początkiem nowej drogi”.

A jakie Ty znasz sposoby, aby poradzić sobie po rozstaniu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj