Życie to cykl wzlotów i upadków. Każdy człowiek przeżywa wspaniałe chwile, jak i te, które stanowią ich zupełne przeciwieństwo. Można się dniami i nocami zastanawiać, czemu jest tak, a nie inaczej i dlaczego czasem życie „daje w kość”. Tylko po co? Dobrze byłoby rozważyć mimo wszystko nieco inne podejście do sprawy. Wiadomo, że sukces jest piękny, lecz czasami trzeba sobie poradzić z porażką. Oto kilka życiowych wskazówek jak radzić sobie z porażką. Zaczynamy!

„Czasem spadasz aż na dno – ale to motywacja by podnieść się i iść dalej”

Życie uczy nas, że porażka, jest bliźniaczką siostrą sukcesu

Nie wszystko w życiu „idzie jak po maśle” – to praktycznie wie każdy. Nie zawsze przecież było i jest gładko i łatwo – to jest prawda. Dotyczy to praktycznie każdej sfery ludzkiego życia: biznesu, związków, pracy, sportu itp. Wraz z sukcesem idzie w parze porażka i nigdy nie było inaczej.

Najprawdopodobniej ma to związek z tym, że czasem musimy się czegoś nauczyć albo coś zrozumieć. Kiedy stajemy się zbyt leniwi, ospali, ociężali i przestajemy się rozwijać oraz kiedy spoczywamy na laurach i twierdzimy, że już wszystko wiemy i mamy, wtedy najczęściej dostajemy tzw. „klapsa od życia”, który ma nas obudzić.

A co najlepiej sprowadza człowieka do stanu ponownej gotowości i sprawia, że „trzeźwieje” i wychodzi on ze swojego letargu i samouwielbienia? Bolesna lekcja, która uświadamia, że to jeszcze nie koniec i jest jeszcze wiele rzeczy do nauczenia się i zrobienia.

Życie to ruch, a ruch to życie

Życie nie jest statyczne i jest w ciągłym ruchu, więc zatrzymanie się stanowi w zasadzie regresję. Kto się zatrzymuje, ten się tak naprawdę cofa. Płynąć z nurtem życia oznacza bycie w ciągłym ruchu. Pomyśl o tym, co byś tak naprawdę zrealizował i osiągnął w życiu, gdybyś nie podjął żadnego działania? Najprawdopodobniej nic. Życie to ruch, więc ruch to działanie, proste. Jednak, co również wiadomo, nie każde działanie jest udane. Co wtedy?

Podnoś się po każdym upadku

Wiele osób w mało sprzyjających chwilach czyni coś, co w zasadzie przyczynia się tylko do pogorszenia ich sytuacji. Najzwyczajniej w świecie się poddają. W ten jednak sposób tworzą zastój we własnym życiu, a przy okazji nie „odrabiają lekcji” i nie uczą się z odniesionych porażek czegoś wartościowego; czegoś, co mogłoby im pomóc zrozumieć wiele rzeczy, w tym przede wszystkim to, gdzie popełnili błąd i co takiego zrobili, że zabrnęli w takie miejsca, a nie inne.

Poddając się i odrzucając możliwość nauczenia się czegoś przydatnego, odrzucają tak naprawdę sukces. Droga do sukcesu jest pełna wybojów i przeszkód, które trzeba pokonać. Jak zatem ludzie mają osiągnąć sukces, kiedy zatrzymali się na pierwszej przeszkodzie i zrezygnowali? Albo w ogóle nic nie zrobili, a życie cały czas dostarcza im kuksańców, próbując ich obudzić i powiedzieć, że pora coś w końcu zacząć robić ze sobą?

Nie ma oczywiście co ukrywać, iż porażki nie wpływają zbyt dobrze na samopoczucie ludzi i ich ogólne nastawienie do wszystkiego i wszystkich. Jest to jak najbardziej zrozumiałe. W tym wszystkim jednak chodzi o to, co czynią oni z porażkami – poddają się, czy przezwyciężają je, wyciągając z nich właściwe wnioski i idąc dalej.

Należy zrozumieć, iż nie wszystko, co zrobimy, okaże się udane i będzie sukcesem. Tak więc o prawdziwym charakterze, motywacji i pasji świadczyć będzie zatem to, co każdy zrobi po odniesionej porażce. Podniesie się, czy zostanie w pozycji leżącej? Oto jest dobre pytanie. I to właśnie wykaże, komu tak naprawdę na czymś zależy. Możesz się poddać albo podnieść się i iść dalej bez względu na wszystko.

„Nie uczysz się chodzić przestrzegając zasad. Uczysz się próbując i upadając”. – Richard Branson

Nie popełniaj ciągle tych samych błędów

Ważne jest, aby z porażek nie robić nawyku. Oczywiście będą one miały miejsce – i należy ten fakt zaakceptować. Natomiast rzecz w tym, żeby nie popełniać tego samego błędu więcej niż raz.

Kiedy popełniamy błąd i doznajemy porażki, można to jeszcze jakoś przełknąć. Jednak kiedy czyni się ten sam błąd raz za razem, to można już mówić o braku rozsądku. Pilnuj tego, aby z każdej porażki wyciągnąć właściwą lekcję i nie robić tego samego błędu ponownie w przyszłości, albowiem to już nie będzie zwyczajną porażką. Ktoś, kto popełnia ciągle te same błędy, jest kimś, kto tak naprawdę niczego się nie nauczył. Można byłoby to już nazwać – delikatnie mówiąc – głupotą.

„W życiu lekcja jest powtarzana, tak długo, aż nie zostanie opanowana”

Uwagi końcowe

Pragnąc mieć udany związek, biznes czy też chcąc być zadowolonym z pracy oraz mając zamiar odnosić sukcesy w różnych dziedzinach życia – takich jak np. sport czy sztuka – nie można pozwolić sobie na zastój, lenistwo bądź płytkie samouwielbienie. Należy o to wszystko zadbać najlepiej jak tylko można.

Tylko dzięki ciągłemu rozwijaniu się i wprowadzaniu czegoś nowego można coś faktycznie usprawnić i wprowadzić radość oraz ekscytację. Wszystko prędzej czy później runie i się rozsypie, jeśli człowiek nic z tym nie będzie więcej robił. Można to ująć metaforycznie. Kiedy nie dbasz o dom, nie odnawiasz go i nie sprzątasz, w końcu stanie się on ruderą. Na początku może i był piękny, jednak niedbalstwo kompletnie go zrujnowało. To się właśnie dzieje w momencie, w którym człowiek przestaje działać.

Nie należy także bać się porażek. Jeśli wystąpią, trzeba je przyjąć i zobaczyć, co wartościowego ze sobą niosą. Jaką naukę? Jaką korzyść? Nigdy natomiast nie należy się poddawać. Każde niepowodzenie jest tylko tymczasowe. Nie martw się więc tym, że czasem upadniesz. Najważniejsze jest to, żebyś wstał, otrzepał się i ruszył dalej. A gdzie? W stronę sukcesu oczywiście. Siła jest w Tobie!

„Wznoś się po każdym upadku, padniesz trupem albo urosną Ci skrzydła”. – Maria von Ebner-Eschenbach

A Ty jak sobie radzisz z porażka? Napisz w komentarzu.