Jedną z uniwersalnych prawd w życiu jest to, że każdemu z nas zdarza się od czasu do czasu ponieść porażkę. To normalna część ludzkiego doświadczenia, podobnie jak oddychanie. Twój rozwój jako osoby ma wiele wspólnego z tym, jak rozumiesz i wykorzystujesz trudności, z którymi się zmagasz. Niestety, dla zbyt wielu osób doświadczenie niepowodzenia odbierane jest wysoce pejoratywnie. Samo słowo porażka nabrało ogromnego negatywnego piętna. Ludzie nie chcą skupiać się na swoich niepowodzeniach, nie chcą też, aby inni dowiedzieli się o tym, że coś im się nie udało.

To jest niestety niewłaściwe podejście, ponieważ porażki tak naprawdę stanowią klucz do sukcesu. Jeśli uważasz, że porażka to coś złego, powinieneś zmienić swój sposób myślenia. Wykorzystaj niepowodzenia, które pojawiają się w Twoim życiu. Zmień swoje zdanie na temat porażki, ucz się na swoich porażkach i korzystaj z nich do wprowadzania ulepszeń, zapewniając, że niepowodzenie zawsze doprowadzi Cię do postępu.

„Najszybszym sposobem na sukces jest podwojenie ilości porażek” – Thomas Watson Sr

Zrozumieć porażkę

Psychologia porażki

Zrozumienie porażki jest stosunkowo proste. Jako ludzie kochamy i świętujemy sukces, dlatego nie lubimy przeciwieństwa, czyli porażki. Nie jest to jednak dobra logika.

Wszystko zależy od podejścia i definicji. Przestań myśleć o sukcesie i porażce jako o permanentnych stanach. O wiele bardziej produktywną perspektywą jest postrzeganie sukcesu jako osiągnięcie w określonym obszarze. Może wygrałeś jakiś wyścig, zdałeś egzamin uzyskując dużą liczbą punktów lub otrzymałeś awans w pracy. To są udane chwile sukcesu. W przeciwieństwie do tego, porażka jest tylko częścią procesu uczenia się, który pomaga zwiększyć szanse na przyszły sukces.

Z tej perspektywy porażka wydaje się bardzo przydatna, jednak osiągnięcie tego wniosku dla wielu osób jest bardzo trudne. Powodem jest ich strach przed porażką. W rzeczywistości strach przed niepowodzeniem jest istotnym powodem, dla którego ludzie nie potrafią wyznaczać ambitnych osobistych i zawodowych celów. Ważne jest, aby pamiętać, że ten strach nie jest tak naprawdę spowodowany naszym poziomem pewności siebie. Wpływa na wszystkich z nas, ponieważ nasz lęk przed porażką jest wykreowany społecznie. Szczerze mówiąc, zaczyna się on już od naszych systemów edukacyjnych.

Większość z nich szkoli młodych ludzi, aby docenić dobrą ocenę i obawiać się złej oceny, sprawiając, że strach przed niepowodzeniem jest głęboko zakorzenionym procesem umysłowym od naszych najwcześniejszych dni. Ponadto żyjemy w społeczeństwie opartym na konkurencji. Oprócz współzawodnictwa w sporcie, rywalizujemy o stypendia, staże, stanowiska pracy, awanse itp. W każdej konkurencji masz zwycięzcę i oczywiście przegranego. Zwycięzców należy podziwiać, pokonanych unikać. Nikt nie chce przegrać.

Dlatego ludzie unikają nowych miejsc pracy i ścieżek kariery oraz powstrzymują się od próbowania nowych rzeczy. Obawiają się bardzo prawdziwej krzywej uczenia się, która wiąże się z robieniem czegoś nowego. Obawiają się, trudności związanych z nauką nowych rzeczy i możliwości popełnienia błędu. Obawiają się, że inni zakwestionują ich kompetencje i inteligencję. Obawiają się braku akceptacji. Obawy te można uzasadnić, ale nie są one produktywne. Jest lepszy wybór. Naszym głównym mentalnym błędem jest nadmierne skupienie się na jednym niepowodzeniu – incydencie, zamiast spojrzenie na całą sytuację z szerszej perspektywy.

Aby zobaczyć swoją średnią skuteczność, zamiast tylko jednego punktu danych, trzeba pamiętać, że każda doświadczana porażka jest tylko jedną klatką w bardzo długim kawałku filmu. Ta porażka jest prawdziwa i może być bolesna, ale Cię nie definiuje. Kiedy przypisujesz zbyt dużą wagę porażce i pozwalasz jej zdefiniować Cię przyklejając sobie tak jakby etykietę, rozpoczynasz przewidywalny cykl porażki, zamiast pozwolić, aby to niepowodzenie rozpaliło w Tobie proces uczenia się. Unikamy porażki, unikamy radzenia sobie z nią kiedy już się zdarza, porażki piętrzą się w naszym umyśle, wywołując ogromny ciężar poznawczy, aż w końcu doznajesz załamania i kwestionujesz swoją wartość.

Nie musi tak jednak być. Przekształcenie tego, jak postrzegasz niepowodzenie, zależy tylko od Ciebie. Musisz tylko pamiętać jeden podstawowy element logiki, porażka jest czymś normalnym, a nawet koniecznym, aby osiągnąć sukces. Pomyśl o takim podejściu do porażki. Zastanów się i zbadaj ten pomysł tak długo, jak to konieczne, aby utkwił w Twoim umyśle jako użyteczna myśl. Myśl o tym codziennie. Kiedy akceptujesz i umieszczasz ten pomysł w swoim codziennym myśleniu, wtedy negatywna idea porażki zaczyna zanikać, a skupiasz się na pozytywnych pomysłach dotyczących uczenia się i doskonalenia, które wynika z porażki.

Porażka jest częścią nauki

Zacznijmy od mocnego założenia – wszyscy zawodzą. Kiedy zawiedziesz, musisz pamiętać, że jesteś w świetnym towarzystwie. Kto jest z Tobą w tym gronie? Oto kilka przykładów. Powieść Stephena Kinga Carrie została odrzucona ponad trzydzieści razy, zanim ostatecznie została opublikowana i stała się jego pierwszym bestsellerem. Zanim została królową telewizji, Oprah Winfrey została zwolniona ze swojej pierwszej telewizyjnej pracy. Walt Disney rozpoczął wiele firm, które całkowicie zawiodły, zanim udało mu się stworzyć imperium Disneya. Steven Spielberg został wielokrotnie odrzucony przez School of Cinematic Arts Uniwersytetu Południowej Kalifornii. A następnie zdobył trzy oskary i wiele innych nagród za swój dorobek.

Co czyni te przykładowe osoby tak wyjątkowymi? Czy to ich niesamowity talent i inteligencja? Być może, jednak większość ekspertów wskazuje na coś innego. Etyka pracy, wytrwałość i silne pragnienie, by się nie poddawać. Ci sławni obecnie ludzie sukcesu, byli gotowi wielokrotnie przegrać, aby ostatecznie wygrać. Podczas gdy większość ludzi zrezygnowałaby po jednej wielkiej porażce i zaprzestała dalszych działań, zamiast tego oni zrobili to, co robią wszyscy ludzie osiągający sukcesy. Cóż to takiego? Zastosowali „cykl powodzenia”, który wygląda następująco:

  1. Próba
  2. Porażka
  3. Nauka
  4. Sukces

Pierwsze trzy części tego cyklu (próba, porażka, nauka), czasami trzeba powtarzać wiele razy, aby osiągnąć jeden konkretny sukces. To samo dotyczy wszystkich. Przedsiębiorców, artystów, nauczycieli, menedżerów. Osoby odnoszące sukcesy w dowolnej domenie podążają tym samym schematem, próbują, przegrywają, uczą się, odnoszą sukcesy.

Nie odczuwają wstydu, ponieważ ich praca była dobra, ale jeszcze nie świetna, tylko dlatego, że znajdują się u podstaw nowej krzywej uczenia się. Zamiast tego pilnie chcą się uczyć i wspiąć się szybciej po tej krzywej nauki. Oni naprawdę biorą sobie do serca stare powiedzenie: „Musisz rozbić kilka jajek, aby zrobić wspaniały omlet”. Proces gotowania może stać się równie przyjemny jak sam posiłek. Możesz nauczyć się kochać podejmowanie prób i uczenie się tak samo jak osiągnięcie upragnionego sukcesu. Kiedy naprawdę zastosujesz ten prosty proces, korzyści mogą być bardzo duże. Na przykład uczysz się w ten sposób i stajesz się bardziej odporny na negatywne aspekty porażki.

Oznacza to, że z czasem doświadczasz mniej strachu przed porażką i mniej wstydu związanego z porażką. Stajesz się też bardziej wytrwały w obliczu wyzwania, które przed Tobą stoi. Szybciej zdobywasz wiedzę i stajesz się mądrzejszym „ryzykantem”. Wszystkie te rzeczy działają razem, aby zwiększyć szanse na Twój sukces. Chodzi o to, jak mentalnie oprawisz tę sytuację. Celem nie jest osiągnięcie sukcesu, prawdziwym celem jest rozwinięcie mentalności i warunków, które zapewnią sukces.

Wypróbuj cykl Próba-Porażka-Nauka-Sukces. Zacznij od zaraz. Znajdź cichą przestrzeń i coś do pisania. Zadaj sobie pytanie, kiedy ostatnio próbowałeś czegoś nowego lub naprawdę wymagającego? Jeśli trudno jest Ci odpowiedzieć na to pytanie, to teraz jest na to właściwy czas. Kiedy ostatnio przegrałeś? Jeśli minęło kilka lat, może grasz zbyt bezpiecznie. W ten sposób marnujesz część swojego potencjału. Pamiętaj o cyklu: Próba-Porażka-Nauka-Sukces. Pamiętaj, że gdy następnym razem się nie uda, będziesz w świetnym towarzystwie. Teraz Twoja kolej, aby skorzystać z cyklu sukcesu, aby na dłuższą metę Twoje niepowodzenia tylko trochę Cię bolały, a sukcesy, które dzięki temu podejściu osiągniesz przyniosły Ci wielką satysfakcję.

Dobra porażka vs. zła porażka

Wcześniej była mowa, że porażka jest owiana złą sławą. Zbyt często jest stygmatyzowana i nie powinno tak być. W rzeczywistości istnieją różne rodzaje porażek. Niektóre dobre, a inne złe. Mamy trzy podstawowe rodzaje porażek.

  • błędy osobiste,
  • czynniki zewnętrzne
  • efekty dążenia.

Osobiste błędy

Są to błędy, które zdarzają się z powodu braku umiejętności, słabego skupienia lub np. złego dopasowania między osobą czy zespołem a wymaganiami pracy.

Jest to naprawdę rodzaj problemu, który sprawia, że ​porażka jest nazywana czymś złym. Organizacje ograniczają ten klasyczny, prosty rodzaj porażki, dostosowując swoje procesy zarządzania talentami, w tym zatrudnianie, analizę pracy oraz szkolenia i programy rozwojowe, tak aby właściwi ludzie wykonywali właściwe prace.

Czynniki zewnętrzne (kontekstowe)

Odnoszą się one do rzeczy, które są poza Twoją kontrolą. Wszystkie projekty stoją w obliczu niepewności, wszystkie procesy są do pewnego stopnia niedoskonałe i mogą prowadzić do marnowania czasu, nadmiernych kosztów lub problemów z jakością.

Po prostu nie możesz wszystkiego przewidzieć. Na przykład, kto złoży wypowiedzenie lub zachoruje? Który dostawca zaskoczy Cię opóźnieniem? Albo w większej skali gospodarka ma niespodziewany spadek. Oczywiście, te problemy są poza Twoją kontrolą. Można jednak zrobić dwie rzeczy, aby spróbować złagodzić ból związany z nieoczekiwanymi trudnościami. Po pierwsze, w przypadku każdej ważnej pracy, opracuj swój plan, a następnie oceń ryzyko i przygotuj plany awaryjne. Analiza ryzyka i przewidywanie katastrof jest ważną częścią każdego projektu.

Drugą rzeczą, którą możesz zrobić, jest okazjonalny audyt, aby upewnić się, że Ty lub Twój zespół, czy Twoja organizacja używacie najlepszych dostępnych technologii i metodologii „najlepszych w swojej klasie” do realizacji strategii. Może to obejmować konkretny program lub pewną branżową praktykę jak np. zarządzanie lean. Wykonaj analizę konkurencji, aby zawsze upewnić się, że używasz światowej klasy narzędzi i praktyk.

Efekt dążenia

Trzecią i najciekawszą klasą wsród niepowodzeń jest to, co nazywamy efektem dążenia. Są to porażki, które miały miejsce w toku zmian, ulepszeń i innowacji. Mowa tu o dwóch w szczególności. Pierwszy to bycie pionierem w danej dziedzinie. Oznacza to próbę zrobienia czegoś nowego, co jeszcze nie było robione. W istocie, aby przetestować swoje przeczucie lub przekonanie, musisz odejść od obecnego toku postępowania, wkroczyć na nieznany teren i zrobić coś nowego. Jest to niezbędne do nauki, ale czasami bywa bolesne. Niezależnie od tego, czy rozwijasz swoje osobiste kompetencje, ulepszasz proces lub oferujesz pomysł na nową usługę, „nowe” ma wpisane w sobie „ryzyko”.

Drugi typ polega na przesuwaniu granic. Kiedy Ty lub Twój zespół próbujesz podjąć więcej pracy niż kiedykolwiek wcześniej. Więcej klientów, większe projekty. Zwykle jest to ten sam rodzaj pracy, do którego przywykłeś, ale rozciągasz się, próbując zwiększyć swoje możliwości i swoją wydajność. Oba rodzaje zagrożeń, pionierskie i przekraczanie granic, są niezbędne do nauki i ewentualnej innowacji. Jednak jak dobrze wiesz, mogą być trudne do wdrożenia. Wynika to z tego, że „system”, jest często tak skonstruowany, aby zniechęcać do niepotrzebnego ryzyka.

Jako przykład weźmy ocenę wydajności pracowników, która odbywa się każdego roku w wielu firmach. Dotyczą bardzo często krótkoterminowych sukcesów i nie są przystosowane do uprawomocniania i tolerowania krótkoterminowych błędów w służbie dużym, długoterminowym możliwościom i sukcesom. Co więc robić w takiej rzeczywistości? Nie ma tutaj jednej poprawnej lub złej odpowiedzi, ale musisz zadać sobie pytanie, czy chcesz grać bezpiecznie przez większość czasu, czy też zamiast tego podjąć ryzyko związane z przekształcaniem porażek w świetną naukę? Jeśli wybierzesz tą drugą opcję, z czasem będziesz mądrzejszy. Na szczęście na rynku pojawia się coraz więcej innowacyjnych zespołów, szefów i firm zorientowanych na naukę, które stosują takie podejście i w ten sposób postrzegają porażki.

Niewątpliwie proces Próba-Porażka-Nauka-Sukces wymaga odwagi. Pamiętaj, że w liczbie prób jest siła. Im bardziej współpracujesz z innymi osobami, którzy wierzą w ten proces, tym bardziej zmniejszasz ryzyko i przyspieszasz naukę.

Najbardziej wartościową rzeczą jaką możesz zrobić, to pomylić się. Niczego się nie nauczysz będąc doskonałym.
– Adam Osborne

Uczenie się z porażki

Właścicielstwo swoich błędów

Każdy popełnia błędy, jednak nie wszyscy rozumieją, dlaczego muszą być odpowiedzialni za swoje błędy. Z jakiego powodu powinni czuć się ich właścicielami. Bycie właścicielem własnych błędów tak naprawdę stanowi pierwszy krok do nauki z niepowodzeń. Chodzi o zaakceptowanie tego, że jesteś odpowiedzialny za niektóre lub wszystkie negatywne skutki, które właśnie zaszły. Jest kilka ważnych powodów, aby to zrobić, ale najpierw warto wspomnieć, dlaczego tak często ludzie nie są właścicielami swoich błędów. Istnieją trzy podstawowe powody:

#1 Łatwo wini się kogoś innego

Po pierwsze, tak łatwo winić kogoś innego. Wina jest po prostu akronimem, który oznacza bezwartościową wymówkę. Gra o winę nigdy nie jest produktywna.

#2 Nie lubimy być związani z niepowodzeniem

Następnie ludzie świadomi faktu, że mogą być częściowo winni, nie chcą być publicznie związani z błędem i porażką. Z tego też powodu, nie mówią i nie pokazują własnego wkładu.

#3 Nie lubimy podważać naszych kompetencji

Nieświadomie często stawiamy opór naszym błędom, jako mechanizm obronny, aby zachować naszą pewność siebie i naszą wiarę we własne kompetencje.

Te wszystkie powody, unikanie odpowiedzialności i postawy właścicielskiej niestety nie są niczym dobrym. Na dłuższą metę bowiem, bycie właścicielem swoich błędów może być bardzo przydatne dla Twojego rozwoju.

Musisz zaakceptować swoją niedoskonałość. Wszyscy musimy. Nie oznacza to, że akceptujesz słabą produktywność lub niskie standardy. Oznacza to po prostu, że rozumiesz, że wszyscy popełniamy błędy, i że chcesz używać tej rzeczywistości, aby popychać siebie, motywować siebie, aby starać się bardziej. A proces jest bardzo prosty:

  1. Uczciwie staraj się zrozumieć swój wkład w błąd.
  2. Przyznaj się do błędu przed osobą lub grupą, która może być w danej sytuacji istotna.
  3. Przedstaw w razie potrzeby wyjaśnienie. Powiedz, czego się nauczyłeś lub co zamierzasz zrobić, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo ponownego wystąpienia tego błędu.
  4. Podejmij działanie i wykonaj to co powiedziałeś.

A oto zalety, które wynikają z takiego podejścia. Po pierwsze będziesz uczyć się szybciej i skuteczniej. Ponieważ aktywnie angażujesz się w swoje błędy i starasz się je zrozumieć i naprawić. Następnie będziesz komunikował swoją postawą innym, że jesteś spójny i uczciwy oraz że wiesz, jak wziąć odpowiedzialność za swoje działania.

Będziesz także postrzegany jako bardziej ludzki i autentyczny, ponieważ potrafisz przyznać się do swoich niedoskonałości. W oczach innych sprawia to, że będziesz o wiele bardziej wiarygodny. Wszystko to razem sugeruje, że będziesz budował silniejsze związki i zdobywał szacunek, ponieważ świadomie wybierasz sposób radzenia sobie z rzeczywistością, z którą wszyscy się spotykamy i robisz to w pozytywny i pewny siebie sposób.

Podsumowując, musisz być gotowy, aby się uśmiechnąć i uczyć, kiedy następnym razem dadzą znać o sobie Twoje niedoskonałości. Dla inteligentnej osoby są to po prostu katalizatory do nauki, rozwoju i wzrostu.

Określanie, co poszło nie tak

Wzięcie błędów na własność to krok pierwszy. Podjęcie działań naprawczych to krok drugi. Jak dowiedzieć się, co poszło nie tak?

Pierwszą rzeczą, którą powinieneś zrobić, jest skupienie się na przyjęciu mentalności uczenia się. To znaczy nastawienie myślenia na zrozumienie i poprawę. Celem jest nabycie nowych umiejętności i spostrzeżeń. Kręgosłupem tego typu mentalności jest otwartość na możliwości. Otwartość jest w pewnym stopniu napędzana przez osobowość, ale jest to także wybór, którego możesz dokonać.

Niektórzy uważają, że rozwiązywanie problemów polega na stosowaniu tego, co znasz. Jednak to tylko część tej układanki. Prawdziwą sztuczką jest szukanie, które ma na celu znalezienie czegoś nowego. Pamiętaj więc, że otwartość najlepiej postrzegać jako wybór. Czasami, aby pójść do przodu, musisz spojrzeć wstecz. Mentalność uczenia się dotyczy nowych możliwości, ale często jest to możliwe dzięki uczeniu się z przeszłości. Dlatego po porażce trzeba przeprowadzić analizę pierwotnej „źródłowej” przyczyny. Jest to ustrukturyzowany sposób na obejrzenie symptomów problemu i rozpoczęcie poszukiwania pierwotnej lub głównej przyczyny problemu, przed którym stoisz.

Zaczyna się to od sprawdzenia Twoich założeń. Pomyśl o wszystkich głównych parametrach i elementach, które mogą mieć znaczenie w tej sytuacji. Ludzie, zasoby, procesy, kluczowe koszty i tak dalej. Czy zakładasz, że niektóre z nich mogą się nie zmienić? Albo, że jakaś osoba nie będzie chciała współpracować? Bądź ostrożny w wyciąganiu zbyt pochopnych wniosków i sprawdź swoje założenia, gdy próbujesz uporać się z problemem. Twoim następnym zadaniem jest zapytać: „Dlaczego?” co najmniej pięć razy.

Oto przykład, załóżmy, że Twój pracownik Jacek ma niższą niż zwykle wydajność w ostatnim tygodniu. Chcesz wiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Więc idź i go zapytaj. Opowiedz o swoich oczekiwaniach względem zadania i jakości jego wyników. Zapytaj  innych, z którymi Jacek współpracuje. Zapytaj, czy nie ma jakiegoś problemu poza pracą, który może mieć wpływ na jego skuteczność. Może Jackowi brakuje umiejętności lub motywacji? Może podstawowa przyczyna ma niewiele wspólnego z Jackiem?  Jeśli zapytasz „Dlaczego?” dostateczną liczbę racy, możesz po prostu znaleźć źródło problemu. Drugą rzeczą, którą warto zrobić, jest uświadomienie sobie, że informacja zwrotna jest paliwem, które przyspieszy Twój proces uczenia się.

Dwie pary oczu, które na coś patrzą są lepsze niż jedne i jest to zwykle prawdą. W zależności od niepowodzenia lub błędu, nad którym pracujesz, możesz poprosić o pomoc swojego szefa, kolegę lub nawet klienta. Chodzi o to, że możesz zawsze szybciej zredukować niejednoznaczność, wykorzystując to, co inni wiedzą o konkretnym problemie, nad którym pracujesz. Znajdź trzy lub cztery osoby posiadające wiedzę na temat ludzi, procesów i technologii, które mogą pomóc Ci w analizie problemu. Nigdy nie wynajduj ponownie koła, gdy nie musisz. Najtrudniejszą częścią ustalenia, co poszło źle po niepowodzeniu, jest podjęcie decyzji, aby zmierzyć się z tym zadaniem i rozwiązać problem.

Następnie proces jest już prosty, przyjmuj mentalność uczenia się, zastosuj analizę przyczyn źródłowych i wzmocnij swoje wysiłki dzięki odpowiednim opiniom innych. W ten sposób zmieniasz niepowodzenie w katalizator przyszłego postępu.

Rozwijanie mentalności uczenia się

Kiedy masz do czynienia z osobistymi porażkami i niepowodzeniami, jedną z najmądrzejszych rzeczy, które możesz zrobić, to cofnąć się i spróbować zyskać szerszą perspektywę. Musisz pamiętać, że kiedy się nie uda, nie jesteś sam. Jesteś częścią większej grupy. W rzeczywistości ta grupa obejmuje każdą osobę, która kiedykolwiek żyła. Pamiętaj, że każda osoba sukcesu zawodzi, a potem się uczy, poprawia i poprzez swoją konsekwencję w działaniu odnosi sukces. Jest to nieuniknione i może nawet być przyjemne, kiedy „uczysz się, uczyć, uczenia się”. Pamiętaj, że ta rzeczywistość dotyczy wszystkich.

Zanim ktoś stał się profesjonalistą i sławną osobą, był nieznaną osoba o przeciętnych umiejętnościach. Musiał się nauczyć i doskonalić. Ta zasada dotyczy osób, a także organizacji.

Weźmy na przykład te słynne przykłady porażki, a następnie wytrwałości, które zakończyły się sukcesem. Apple jest teraz światowym liderem w kilku kategoriach produktów, ale zanim pojawił się iPhone, pojawiła się Apple Lisa i Apple Newton. Ogromne porażki, których użyli, aby się uczyć i wzrastać. Albo wspomniany już Walt Disney. Kiedy po raz pierwszy próbował przekonać MGM Studios do umieszczenia myszki Miki na dużym ekranie, został odrzucony i usłyszał, że gigantyczna mysz na ekranie najprawdopodobniej przestraszy kobiety. Na szczęście dla pokoleń dzieci i ich rodziców Disney wytrwał. Zanim J. K. Rowling zasłynęła z Harrego Pottera, pierwsza książka z tej serii została odrzucona 12 razy, a autorce powiedziano, żeby nie rezygnowała z etatu na rzecz pisania.

Więc następnym razem, gdy Ci się nie uda, zapamiętaj tę grupę, do której należysz. Wszyscy ponoszą porażki nawet tzw. „wielcy tego świata”. Takie są fakty. Pozostaje tylko pytanie, czy zdecydujesz się czegoś nauczyć i wytrwać? Ponieważ to jest podstawa sukcesu.

Porażka jako narzędzie

Korzystanie z niepowodzeń w budowaniu relacji

Ludzie lubią innych, których postrzegają jako ludzi, a nie tylko chłodnych profesjonalistów. Mogą szanować i podziwiać Twoje kompetencje, jednak jeśli widzą też w Tobie człowieka, który bywa niedoskonały tak samo jak oni, który musi radzić sobie z wyzwaniami i niepowodzeniami, to postrzegają Cię bardziej pozytywnie i możesz przez to być lepiej postrzegany i budować lepsze relacje.

Niestety, zbyt często ludzie nie uważają, że można otwarcie mówić o podstawowym fakcie, że wszyscy jesteśmy niedoskonali, więc ukrywają błędy i unikają mówienia o porażkach. Zrób coś odwrotnego. Zdrowi, produktywni, szczęśliwi, odnoszący sukcesy ludzie proaktywnie podchodzą do rzeczywistości, w tym przyznając się do błędów i ucząc się na porażkach.

Korzyści z takiej postawy są ogromne. Będziesz postrzegany jako bardziej autentyczny, bardziej godny zaufania, a dzięki temu będziesz bardziej dostępny. Właśnie wtedy zaczynasz czerpać więcej sympatii i szczerości od innych. Czy to w pracy, czy gdziekolwiek w życiu, te rzeczy budują silniejsze relacje, które zapewniają lepszą jakość życia i bardziej twórczą pracę.

Po pierwsze, od czasu do czasu otwarte mówienie o swoich porażkach sprawia, że ​​stajesz się bardziej ludzki i autentyczny. Dla kontrastu, zbyt wielu ludzi oddaje się zwykłemu chwaleniu się, ponieważ chcą pokazać swoją siłę.

Jednak jedyną silniejszą rzeczą jest ludzka uczciwość. Ludzie lubią wiedzieć, że jesteś prawdziwy. Twoje doświadczenie z czasów, gdy coś Ci się nie udało, podjąłeś złą decyzję jest niezwykle cenne i pomaga innym zobaczyć bardziej kompletny obraz Twojej osoby. Pamiętaj, że staje się to tym bardziej prawdziwe, im więcej sukcesów osiągasz.

Z autentyczności płynie wiarygodność. Zaufanie komuś polega na staniu się podatnym i wrażliwym. Komu dałbyś ten przywilej? Najlepszą odpowiedzią jest osobie, której możemy zaufać. Komuś to jest przyzwoity i kompetentny, komuś na kim można polegać.

Gdy stajesz się bardziej dostępny, otwarcie mówisz o swoich niedoskonałościach i niepowodzeniach, ludzie stają się bardziej szczerzy i otwarci. Niezależnie od tego, czy jesteś w roli przyjaciela, rodzica czy szefa, najlepszy rodzaj komunikacji jest zawsze dwukierunkowy. Współpracujesz zamiast dyktować. Im bardziej podzielisz się pełną ludzką wersją siebie, tym bardziej inni będą chcieli się z Tobą podzielić swoją oraz będą bardziej skonani Ci zaufać. Ludzie będą chętniej podejmować ryzyko otwarcia się przed Tobą i podzielenia się prawdziwymi myślami. Z biegiem czasu ten komfort i szczerość stają się wzajemne. Stają się naturalną częścią dawania i brania z danej relacji.

Może to również dotyczyć twoich związków osobisty, jednak wpierw musisz to zrobić. Kiedy będziesz gotowy, pamiętaj, że większa autentyczność tworzy większą wiarygodność, a następnie większą szczerość. W ten sposób budujesz świetne i wartościowe relacje.

Rozwijanie się przez niepowodzenia

Używanie błędów, niepowodzeń i porażek w budowaniu silniejszych relacji z innymi to tylko jedna z korzyść. Prawdopodobnie największą korzyścią jest to, w jaki sposób te trudne sytuacje pomogą Ci w osobistym i zawodowym rozwoju. Nie chodzi tu tylko o to, że niepowodzenie jest katalizatorem uczenia się i rozwiązywania konkretnych problemów. Chodzi też, o Twój zestaw umiejętności umysłowych i usposobienie. Twoja podstawowa codzienna osobowość i to jak się zmieni oraz poprawi, gdy zaczniesz postrzegać porażki jako coś pozytywnego. Dużo pracy wymaga systematyczne przemyślenie tego, co spowodowało niepowodzenie i co można z tym zrobić.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​dzięki praktyce nauczysz się czegoś pożytecznego, a Twoja codzienna postawa stanie się silniejsza. Ucząc się przyjmować porażkę, staniesz się silniejszy pod względem współczucia, pokory, odwagi i perspektywy. Przyjrzyjmy się bliżej:

#1 Współczucie

Pierwszym jest współczucie. Ludzie są przyzwyczajeni, aby osądzać, a czasami być aroganccy. Im częściej decydujesz się, aby otwarcie stawiać czoła swoim niepowodzeniom, być ich właścicielem i uczyć się z nich, tym bardziej będziesz w stanie widzieć, że inni są tak samo niedoskonali jak Ty, i że oni też czasami zawodzą. Zamiast oceniać, będziesz trochę bardziej wrażliwy na to, co doświadczają inni. Będziesz działać z większym współczuciem i najczęściej oni również będą odwzajemniać się współczuciem.

#2 Pokora

Dalej jest pokora. Oczywiście każdy powinien być dobry we właściwej autopromocji. Jednak wraz ze zniknięciem brzemienia niepowodzenia pojawia się nowe poczucie pokory. W tym sensie bez względu na to, jak dobre są Twoje umiejętności i osiągnięcia, wiesz również, jak bardzo niedoskonały jesteś.

W ten sposób zachowujesz się nieco skromniej i łagodniej. Szczerość i pokora jest szanowana i to pomaga Ci budować relacje.

#3 Odwaga

A co z odwagą? Załóżmy, że zdefiniowałeś już swoją pasję. To czego potrzebujesz, aby za nią podążać to odwaga. Bez działania pasja może pozostać wewnątrz Ciebie i być nieużywana. To właściwe odwaga pozwala Ci wyzwolić Twoją pasje. To odwaga, która pozwala pasji wspierać zmiany i poprawę w Twoim życiu. Im bardziej pozytywnie doświadczasz porażki, tym bardziej będziesz budował odwagę.

#4 Szersza perspektywa

W końcu, ucząc się z niepowodzeń, poprawiasz i zyskujesz lepszą perspektywę. Szeroka, bardziej świadoma, długoterminowa perspektywa. Kiedy zaczniesz korzystać z opisanych pomysłów, zaczniesz dostrzegać, że jedna porażka to tylko jeden punkt danych. Jedna z wielu milionów, która określi Twoją karierę lub Twoje życie. Zrozumiesz, że to, kim jesteś, jest tak naprawdę zdefiniowane przez średnią z wszystkich punktów danych. Nie tylko przez pojedynczy projekt lub incydent.

To powoduje patrzenie na porażkę z perspektywy i przypomina o konieczności ciągłego uczenia się, aby zawsze poprawiać średnią. Jest wiele sposobów na ulepszenie się jako osoba, na poprawianie swojego życia osobistego i zawodowego. Możesz aktywnie uczyć się od mentora, czytać książki, zdobywać stopnie naukowe, realizować projekty, awansować i wspinać się po szczeblach kariery. Wszystkie są bardzo przydatne, ale być może najbardziej przydatna jest nauka na Twoich porażkach, która może być nawet bardziej pożyteczna jeśli chodzi o naukę niż Twoje sukcesy. Kiedy zaczniesz stosować przedstawione pomysły, niedługo przestaniesz postrzegać porażkę jako wadę i zobaczysz ją, jako, najlepszą drogę do poprawy.

Dalsze kroki…

Zapamiętaj cykl sukcesu: Próba-Porażka-Nauka-Sukces. Może wymagać wiele wysiłku, czasem sporo niepowodzeń, dużo nauki, aby ostatecznie osiągnąć sukces. Ten proces dotyczy Ciebie i wszystkich innych osób. Możesz rozpocząć proces wykorzystywania swojej nowej perspektywy na porażkę przy pomocy analizy retrospektywnej. Zastanów się i spróbuj zidentyfikować dwa lub trzy projekty lub sytuacje, które reprezentują Twoje największe osobiste porażki w ciągu ostatnich pięciu lat.

Teraz, jeśli nie możesz wymyślić dwóch lub trzech tzn., że nie naciskasz wystarczająco mocno i za mało ryzykujesz w swoim życiu. Jeśli potrafisz łatwo wymyślić pięć lub więcej poważnych porażek, cóż, musisz ocenić swoje umiejętności podejmowania decyzji. W przypadku kilku najpoważniejszych błędów zadaj sobie pytanie: dlaczego tak się stało? Spróbuj wykonać trochę analizy przyczyn źródłowych. Skontaktuj się z kilkoma kluczowymi osobami, które były w to zaangażowane, aby uzyskać szczerą i szerszą wiedzę na temat swojej roli w tej sprawie.

Teraz porównaj uwagi w tych dwóch lub trzech sytuacjach. Jest prawdopodobne, że część wyjaśnienia przyczyn każdej porażki jest podobna. Może to być jakiś aspekt podejmowania decyzji, kwestia komunikacji, deficyt pod względem umiejętności technicznych lub funkcjonalnych. Kto wie? Chodzi o to, że jeśli widzisz przyczynę, która się powtarza, musisz się skoncentrować i podjąć wysiłek, aby ją rozwiązać, skorzystaj z cyklu sukcesu: Próba-Porażka-Nauka-Sukces. Nie ustawaj w trudzie. Powodzenia!

Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany. – Henry Ford

A Ty co myślisz o porażkach? Jak sobie radzisz z niepowodzeniami? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj