Bruce Lee przez wielu uznawany jest za najbardziej wpływowego mistrza sztuk walki wszech czasów i ikonę popkultury XX wieku. Połączył Wschód z Zachodem, był aktorem, reżyserem, mistrzem i instruktorem sztuk walk. Był też filozofem, a jego filo­zo­fia doty­czyła w dużej mierze samo­re­ali­za­cji i ciągłego doskonalenia. Może cię to zdziwić, ale Bruce Lee nie wie­rzył w rywa­li­za­cję. Wie­rzył w praw­dziwą walkę i nie star­to­wał w zawo­dach spor­to­wych. Doszedł do wnio­sku, że rywa­li­za­cja w ogóle nie jest wła­ści­wym mode­lem roz­woju oso­bi­stego lub ducho­wego czy też bie­gło­ści w sztu­kach walki. Dlaczego nie warto rywalizować? Według filozofii Bruce Lee istnieje sześć chorób, które wyra­stają z rywalizacji i z pra­gnie­nia odnie­sie­nia zwy­cię­stwa za wszelką cenę. Te cho­roby to pułapki. Utrzy­mują cię w izo­la­cji i blo­kują twój roz­wój. Za ich sprawą suk­ces jest odle­gły i poza twoim zasię­giem, bo gonisz za zwy­cię­stwem i uzna­niem w cudzych oczach.

„Wszel­kie wygrane i prze­grane są tym­cza­sowe. Stru­mień nie wyko­nuje tańca zwy­cię­stwa ani nie prze­staje pły­nąć, ponie­waż dotarł do oce­anu. Pły­nie dalej.” – Bruce Lee

Dlaczego nie warto rywalizować? 6 cho­rób – pułapek rywalizacji i współzawodnictwa

#01 Pra­gnie­nie zwy­cię­stwa

Muszę być zwy­cięzcą. Jeśli nie wygram, będę prze­grany. Jeśli wygram, wszy­scy inni prze­grają„.

#02 Pra­gnie­nie wyka­za­nia wła­snej prze­wagi

Pole­gam na swoim spry­cie, aby poka­zać ci, jaki jestem wspa­niały. Kto by się przej­mo­wał ludźmi i ich uczu­ciami, skoro każdy będzie mógł zoba­czyć, jaki jestem zdolny?

#03 Pra­gnie­nie poka­za­nia wszyst­kiego, czego się nauczy­łeś

Sprawdź mnie. Dużo wiem. Umiem roz­ma­wiać na każdy temat. Nie ma zna­cze­nia, co ktoś inny ma do powie­dze­nia„.

#04 Pra­gnie­nie wzbu­dze­nia podziwu wroga

Jestem siłą, z którą należy się liczyć. Miej się na bacz­no­ści! Zdo­będę twój podziw, choć­bym nawet musiał zro­bić coś szo­ku­ją­cego i sza­lo­nego, żeby zwró­cić twoją uwagę„.

#05 Pra­gnie­nie pozo­sta­nia bier­nym

Tak łatwo się ze mną doga­dać. Kto by mnie nie polu­bił? Jestem taki cichy i miły. Odłożę na bok wszystko, co jest dla mnie ważne, żebyś tylko dostrzegł, jaki jestem sym­pa­tyczny i słodki. Jak możesz mnie nie lubić, skoro wszystko dla cie­bie poświę­cam?

#06 Pra­gnie­nie pozby­cia się wszel­kich sła­bo­ści, które nas tra­pią

Nie czuję się ze sobą dobrze. Zacznę pra­co­wać nad sobą, prze­czy­tam tyle ksią­żek, ile tylko zdo­łam, i wezmę udział w nie­zli­czo­nych zaję­ciach, aby stać się lep­szy. Wtedy zoba­czysz, że zawsze sta­ram się być dobrym czło­wie­kiem, nawet jeśli na­dal będę popeł­niał błędy. Wiem, że muszę się zmie­nić. I wiem, że wiesz, że ja wiem, że muszę się zmie­nić, co można poczy­tać na moją korzyść, skoro wszystko wska­zuje na to, że się sta­ram„.

„Wszyst­kie te pułapki cechują się przy­wią­za­niem do wyniku, który osta­tecz­nie sepa­ruje nas od ludzi i sytu­acji. Ist­nieje tylko chęć zro­bie­nia wra­że­nia lub szo­ko­wa­nia i zyska­nia podziwu „prze­ciw­nika”. koń­czy się zwią­zek, współ­praca, współ­two­rze­nie. Jest tylko zwy­cięzca – i prze­grany”

Uwagi końcowe

Dlaczego rywalizacja się nie sprawdza? Według Bruce Lee nasz poten­cjał ni­gdy nie zosta­nie w pełni wyko­rzy­stany w rywa­li­za­cji. Ponie­waż zamiast wni­kli­wie obser­wo­wać sie­bie i mak­sy­ma­li­zo­wać wła­sne doświad­cze­nie, sku­piamy się na wygry­wa­niu za wszelką cenę.

Rywa­li­za­cja ozna­cza, że jeste­śmy przy­wią­zani do tego, co dzieje się poza nami, i na tym się kon­cen­tru­jemy. Chcesz jedy­nie kogoś poko­nać albo zdo­być nagrodę. Rywa­li­za­cja dzieli wszyst­kich na zwy­cięz­ców i prze­gra­nych, a nie na współ­pra­cow­ni­ków i współ­twór­ców. Oddziela nas od sie­bie i nasta­wia prze­ciwko sobie.

„Nie­od­łącz­nym  ele­men­tem  rywa­li­za­cji  są zwy­cięzcy  i prze­grani,  ale  jeśli  zde­cy­du­jemy  się  pod­cho­dzić  do  każ­dego doświad­cze­nia  w spo­sób  otwarty  i neu­tralny  oraz  w pełni  przyj­mo­wać  każdą chwilę,  nie  ma  miej­sca  na  wygraną  lub  prze­graną.  Jest  miej­sce  tylko  na to,  co  się  dzieje  i jak  zde­cy­du­jemy  się  zare­ago­wać.  Im  szyb­ciej  się dowiemy,  że  w życiu  jako  takim  nie  ma  wygra­nych  i prze­gra­nych,  tym prę­dzej  uda  nam  się  przejść  od  postawy  walki  i zma­gań  do  pro­stego, aktyw­nego  stanu  ist­nie­nia”.

Bądź jak woda!

Bruce Lee radził, aby „być jak woda”. Bo woda reaguje oraz współ­two­rzy swoje oto­cze­nie w spo­sób bez­po­średni i natych­mia­stowy. Woda dopa­suje swój kształt do każ­dego naczy­nia, może być miękka lub twarda – i zawsze jest sobą, tak po pro­stu i zupeł­nie natu­ral­nie, znaj­duje spo­sób, aby być w ruchu i pły­nąć naprzód.

Gdy widzisz wodę, widzisz siłę, która nie kon­ku­ruje z oto­cze­niem, ale je współ­two­rzy i z nim współ­ist­nieje. Woda nie chce poko­nać ziemi. Woda po pro­stu jest. I zie­mia po pro­stu jest. Cza­sami woda prze­lewa się przez brzegi rzeki, a cza­sami to brzeg zmie­nia bieg wody. W sta­nie neu­tral­no­ści lub pustki niczego się nie porów­nuje ani nie osą­dza, dla­tego nie ma rywa­li­za­cji. Bo życie to nie rywa­li­za­cja, lecz współ­two­rze­nie.

Jeśli już musisz kon­ku­ro­wać, jeśli to cię napę­dza, to rywa­li­zuj sam ze sobą. Wyma­gaj od sie­bie. Poko­nuj sie­bie. Roz­wi­jaj się. Pamię­taj: chcesz być lep­szy, a nie lep­szy niż….!

„Oczyść swój umysł.
Nie utoż­sa­miaj się z żadną formą.
Bądź bez­kształtny jak woda.
Wle­wasz wodę do czarki – staje się czarką.
Wle­wasz wodę do imbryka – staje się imbry­kiem.
Wle­wasz ją do butelki – staje się butelką.
Ale woda może też pły­nąć lub ude­rzyć!
Bądź wodą, przy­ja­cielu”. – Bruce Lee

Poznaj nauki Bruce Lee  i ścieżki, jakimi podąża woda!

Bądź jak woda, przyjacielu - Shannon Lee
Bądź jak woda, przyjacielu – Shannon Lee

Bruce Lee był jed­nym z naj­bar­dziej zna­nych i mądrych filo­zo­fów XX wieku. Po pro­stu nie­wielu ludzi zna go od tej strony, bo dla wielu był głównie gwiazdą kina akcji i mistrzem sztuk walki.

Bruce Lee zawsze szu­kał tego, co „praw­dzi­we”. Praw­dziwa walka. Praw­dziwe życie. Kon­cep­cje spraw­dzone w dzia­ła­niu, mające zasto­so­wa­nie w codzien­nym życiu. Uważał, że naśladując naturę wody, jej delikatność i siłę, możemy osiągnąć własny naturalny stan przepływu. A dzięki temu zyskamy w życiu spokój, pewność siebie i wolność. Dla mistrza sztuk walki, takiego jak Bruce Lee, był to szczyt umie­jęt­no­ści.

A teraz wyobraź sobie, że i ty możesz nauczyć się być tak ela­styczny, świa­domy, natu­ralny i nie­po­wstrzy­many. Teraz to możliwe dzięki wydanej w Polsce przez Dom Wydawniczy Rebis książce Bądź jak woda, przyjacielu. Nauki Bruce’a Lee. W tłumaczeniu Joanny Grabiak i Anny Zdziemborskiej.

W tej wyjątkowej opowieści o życiu i samodoskonaleniu córka Bruce’a Lee – Shannon Lee przybliża myśli i nauki swojego ojca. Ukazuje, że sztuki walki są doskonałą metaforą rozwoju osobistego i duchowego. Wyjaśnia, jak można je praktykować w codziennym życiu. Każdy rozdział to cenna lekcja nauk Bruce’a Lee oparta na jego wyjątkowej filozofii – „bądź jak woda„.

„Nie bądź spięty, ale gotowy; nie myśl, ale i nie fan­ta­zjuj; nie bądź przy­go­to­wany na coś kon­kret­nego, ale pozo­stań ela­styczny. Cho­dzi o to, żebyś był w pełni żywy, świa­domy i czujny; gotowy na wszystko, co może nadejść…Bądź jak woda przyjacielu!”

Sprawdź: Dlaczego konkurować z samym sobą i jak to robić w zdrowy sposób

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj