Przyglądaliście się kiedyś swojemu mieszkaniu? Zastanawialiście się, ile macie rzeczy? To niesamowite, ale zazwyczaj dopiero w momencie przeprowadzki czy remontu, uświadamiamy sobie, jak wiele mamy rzeczy, ile na nie wydaliśmy i jak bardzo ogołociło to nasze portfele. Dlaczego wciąż kupujemy rzeczy, które nie są nam tak naprawdę potrzebne? Jak walczyć z zachciankami i zwalczać chęć kupowania? Oto kilka wskazówek, dzięki którym będziesz kupował bardziej świadomie z korzyścią dla siebie i twoich finansów.

„Kto rzeczy kupuje zbyteczne, sprzedać na koniec będzie musiał niezbędne”.

Dlaczego kupujemy rzeczy, które są nam niepotrzebne?

Rozpoznaj sztuczki sprzedawców

Sztab ludzi pracuje wciąż nad tym, abyśmy wydali jak najwięcej pieniędzy. Musisz opanować podstawową wiedzę o reklamie i marketingu, aby nie dać się łapać na proste, psychologiczne sztuczki. Miej świadomość, czemu służy muzyka w sklepie, jakie zadanie mają zapachy, czemu służy reklama i jak układane są towary na półkach. Galeria handlowa czy sklep to nie jest miejsc na spacer i uleganie impulsom. Dlatego zanim tam wejdziesz, musisz dokładnie wiedzieć, co chcesz kupić i do czego przyda ci się dana rzecz.

Naucz się poprawiać sobie nastrój innymi metodami

Jest nadzieja, że nie znasz tego z autopsji. Zły humor, stresująca sytuacja w pracy, kłótnia w domu, a ty znasz tylko jeden sposób na poprawę nastroju. To kolejna bluzka czy sukienka, które nie tylko są do niczego niepotrzebne, ale też nie pasują do reszty twoich rzeczy. Pora z tym skończyć i nauczyć się poprawiać sobie humor rzeczami niematerialnymi. Spotkanie z przyjaciółką, długa kąpiel czy spacer, równie dobrze pomogą rozładować emocje i poprawią ci humor. Chodzi przecież tylko o to, aby dać szansę endorfinom.

Oducz się traktować zakupy, jak nagrodę

Jesteśmy wychowywani i sami wychowujemy swoje dzieci w systemie kar i nagród. Zaczyna się od wczesnego dzieciństwa. „Jeśli ładnie zjesz zupkę, dostaniesz w nagrodę lizaka” mówisz tak czasem? To właśnie system, w którym zakładasz, że za dobrze wykonane zadanie, awans w pracy czy podwyżkę, należy ci się nagroda, a więc atrakcyjny zakup w sklepie. Uznajemy, że za wszystko należy się rzecz materialna. Nie ma w tym nic złego, dopóki nie okaże się, że nagroda jest niewspółmierna do sukcesu, czyli że wydaliśmy zdecydowanie więcej, niż dostaliśmy podwyżki.

Nie traktuj zakupów jako motywacji

To efekt, który znają sprzedawcy i wiążą go z początkiem roku, gdy ilość naszych postanowień zmiany jest wyjątkowo liczna. Obiecujesz sobie, że zaczniesz biegać dla poprawy kondycji i kupujesz drogie buty do joggingu. Tylko to żadna motywacja, a kolejna niepotrzebną rzecz w twoim domu. Nie dość na tym, patrzenie na nie tylko wywołuje efekt wyrzutów sumienie, że znowu nie byłaś konsekwentna i tylko pogarsza ci to nastrój. Buty schowasz w pudełko, ale naprawdę przemyśl, gdzie upchniesz domową siłownię.

Uważaj na uzależnienia

Zakupoholizm to nałóg, tak samo groźny, jak lekomania czy alkoholizm. Nie jest trudno się uzależnić. Jeśli tylko czujesz, że nie znasz innego sposobu na relaks, nic cię bardziej nie cieszy i praktycznie nie ma dnia, abyś nie spędziła kilku godzin na sklepowych stronach albo nie odwiedziła galerii handlowej, dwa razy w tygodniu, możesz mieć problem. Postaraj się, jak najszybciej z nim zmierzyć i zacznij się leczyć. Pomóż sobie póki nie jest za późno.

Szukaj umiaru w zakupach

Jest szereg okoliczności, w których zakupy staja się motywacją lub traktowane są jako nagroda. Musimy zastanowić się, do jakiego stopnia ważniejsze jest dla nas być, niż mieć i szukać sposobów na inne rozładowanie emocji. Kiedy widzimy, że pieniędzy ubywa nam w zastraszającym tempie, nauczmy się korzystać ze wsparcia. Używajmy tylko gotówki, nigdy nie chodźmy na zakupy głodni, czy pracujmy nad precyzyjnymi listami zakupów.

„Jeżeli kupujesz to, czego nie potrzebujesz, okradasz samego siebie”.

Sprawdź też: Złe decyzje zakupowe. Jak nie tracić pieniędzy na zakupy w firmie?