Co kryje się za każdym osiągnięciem, sukcesem i za każdym zrealizowanym przedsięwzięciem oraz celem? I co doprowadza do tego, że największe marzenia i idee się urzeczywistniają? Jaki jest krytyczny czynnik sukcesu? Można wymienić wiele czynników, które w większym lub mniejszym stopniu odpowiadają za każdy pozytywny rezultat. Jednak jest pewien szczególnie istotny czynnik sukcesu. Należy dodać, że bez tego czynnika ciężko cokolwiek zrobić. Mowa jest oczywiście o dyscyplinie, jaką każdy człowiek sukcesu musiał w sobie wyrobić.

Dyscyplina – krytyczny czynnik sukcesu. Jakie korzyści przynosi wprowadzenie dyscypliny?

„Dyscyplina jest mostem pomiędzy celami, a ich realizacją”.  – Jim Rohn

Rzecz jasna idee, wiara w to, że się uda, planowanie działań, szukanie odpowiednich ludzi, którzy pomogą zrealizować założony cel itd., mają wielkie znacznie. Mimo wszystko bez narzuconej sobie dyscypliny droga do celu może być uciążliwa i nie doprowadzi nas tam gdzie chcemy być. Bez niej wszystko to, co robi człowiek, jest „rozmyte” i nie ma on nad tym kontroli. Dlaczego? Albowiem nie kontrolując siebie i swoich poczynań nie kontroluje on niczego. Niestety mało jest ludzi, którzy chwalą sobie zalety dyscypliny. Dzieje się tak z jednego powodu. Większość ludzi kojarzy to słowo z czymś negatywnym. Najczęściej z rygorem, reżimem i odmawianiem sobie przyjemności.

Jednak jest to poważny błąd, gdyż w ten sposób wypacza się znaczenie dyscypliny, jak i odrzuca się jej bezcenną wartość. Dla własnego dobra dobrze byłoby uświadomić sobie, co może ona wspaniałego przynieść. Taki zwrot w myśleniu i postrzeganiu jej jako czegoś pozytywnego wyniesie każdego na wyższy poziom działania i efektywności. To właśnie wiedzą ludzie sukcesu, którzy szanują swój czas i energię, poświęcając się robieniu tylko tego, co ma znaczenie. Może i wymagają od siebie coraz to więcej, za to mają w życiu to, czego nie mają i pragną inni. I nie narzekają z tego powodu. Są wręcz szczęśliwi. Tak więc coś za coś.

Masz dwa wyjścia

Pierwszym jest poważne traktowanie wszystkiego, co jest dla Ciebie ważne w życiu. Realizowanie najbardziej istotnych dla Ciebie celów oraz odrzucenie tego, co nie należy w ogóle do Twoich priorytetów życiowych.

Drugim jest oddanie się robieniu może i przyjemnym czynnościom, aczkolwiek niemającym żadnego konkretnego i pozytywnego wpływu na życie. Albo pozwolenie, by panoszyło się bezowocne lenistwo. Także w pierwszym przypadku zyskujesz, a w drugim tracisz.

„W życiu są dwa bóle: ból dyscypliny i ból rozczarowania. Możesz sobie poradzić z bólem dyscypliny, wtedy nigdy nie będziesz musiał rodzić sobie z bólem rozczarowania”.

Zwycięzcy robią to, czego przegranym się nie chciało

Osoba, która pragnie osiągnąć sukces w życiu, musi widzieć, że czasem trzeba zrobić rzeczy, które nie należą do najprzyjemniejszych czy wygodnych, lecz są niezbędne po to, żeby osiągnąć cel. Tak na marginesie. Czytając o rzeczach nieprzyjemnych czy niewygodnych, które należy zrobić, nie należy tego rozumieć w ten sposób, iż trzeba robić coś złego czy szkodliwego. Po prostu zdarza się, że trzeba zrobić coś, czego nigdy wcześniej się nie robiło albo coś, co wywoływało strach.

Oto przykład do czego prowadzi dyscyplina

Osoba, która nigdy wcześniej niczego nie sprzedawała, a chce zająć się handlem, powinna nauczyć się jak to robić. Musi przełamać swój strach przed dzwonieniem do potencjalnych klientów i partnerów w biznesie. Kiedy dodatkowo ustali sobie minimalny limit spotkań i telefonów dziennie, jakie musi wykonać, oznaczać to będzie, że narzuciła sobie dyscyplinę pod tym względem. Dzięki temu ma każdego dnia niezbędny trening i po pewnym czasie staje się wytrawnym handlowcem. Nie boi się już sprzedawać i dzwonić. Skupienie się na priorytetach i działanie pomimo strachu zaowocowało lepszymi rezultatami finansowymi i realizacją dzięki temu celów osobistych i zawodowych. Może nie zawsze było lekko, za to się opłaciło. To dyscyplina za tym stała. Gdyby ta osoba odpuszczała sobie i wybierała wygodniejsze warianty np. pooglądanie telewizji lub pójście do pubu to niewiele by osiągnęła. Chyba się z tym zgodzisz?

Poza tym ktoś, kto zrobił sobie z dyscypliny sprzymierzeńca, wie, że nie jest ona czymś złym. Bo i jak może być coś złego w tym, że człowiek odpuszcza sobie robienie rzeczy, które nic mu nie dają i koniec końców okazują się bezużyteczne i nieefektywne? I wręcz wysysają z niego energię i zabierają jego czas.

Rozsądek podpowiada, iż prawdziwym błogosławieństwem jest zrezygnowanie z tego, co nie ma znaczenia. Dodatkowo po osiągniętym celu każdy jest w stanie przyznać, że opłaciło się być zdyscyplinowanym i poświęcić to, co nie jest ważne na rzecz tego, co jest najważniejsze. Taka wymiana jest wskazana dla kogoś, komu marzy się wielki sukces. Zyskuje się w ten sposób więcej energii i czasu. A to nie jest byle co.

Uwagi końcowe

Stań się zdyscyplinowanym człowiekiem. To nie boli, to pomaga. Prawda jest taka, że człowieka niezdyscyplinowanego bardziej w końcu zaboli to, że nie osiągnął celu i nie ma żadnego sukcesu na koncie, ponieważ nigdy nie chciało mu się być zdyscyplinowanym. W efekcie może on stracić wszystko. Ty natomiast zrób coś innego. Wprowadzając dyscyplinę, możesz zyskać wszystko. Dyscyplina prowadzi do wolności i do życia o jakim marzysz.

„Dyscyplina, to wybór pomiędzy tym czego chcesz, a tym czego chcesz najbardziej”. – Abraham Lincoln

A jak jest u Ciebie z dyscypliną?