Niedawno wróciłam do swojego hobby i skończyłam kurs Historii Europy XIX-XXI wieku. Wróciłam, bo kiedyś studiowałam historię i właśnie tam poznałam swojego, najlepszego przyjaciela Adriana Flora. Choć dawno już wyprzedził mnie wiedzą, to dzisiaj nam jej trochę przekaże.

Motywujący wywiad – Adrian Flor z pasją o historii, która lubi się powtarzać.

Historia lubi się powtarzać. Kto nie zna historii jest skazany na jej powtarzanie. Czy znasz jeszcze jakieś powiedzenia związane z historią? Są one prawdziwe, czy trochę stereotypowe? Skąd pomysł na zostanie historykiem?

Takich powiedzeń jest oczywiście w naszym języku od groma. „Naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” lub „Historię swoją piszcie sami, bo inaczej napiszą ją za was inni i będzie źle” Marszałka Józefa Piłsudskiego, czy też starożytne „Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae” tj. Historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia, jak mawiał Cyceron. Są też, jak wspomniałaś pospolite zwroty typu: „Historia lubi się powtarzać”. Można to mnożyć oczywiście, ale trzeba przyznać, że mają w sobie dużo racji. Często nam się wydaje, że to co wydarzyło się kiedyś, teraz na pewno by się nie wydarzyło i nic nam już nie grozi. Czy tak nie jest z wojnami ? Sporo ludzi jest obecnie w szoku mówiąc;  Jaka wojna? W tych czasach? Kogoś czeka emigracja przed wojną? O historii zatem trzeba pamiętać. Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą, którą zawsze można wykorzystać czy to politycznie, czy to w innym celu propagandowym i na tym bym zakończył z powiedzeniami.

Czy zostałem historykiem ? Cóż…na pewno skończyłem studia historyczne. Dlaczego? Cóż najprościej mówiąc, lubię ją. Historia nas w sumie otacza. Często sobie przechodzimy obok jednego miejsca i nic w związku z tym nie odczuwamy, a w tym miejscu może wydarzyło się coś, co miało wpływ na jednego człowieka, społeczeństwo, region, kraj lub nawet świat. Zawsze uważałem historię za coś co stanowi element naszego życia. Ma niezaprzeczalny wpływ na nasze życie obecne. Dlatego dobrze ją studiować. Nie tylko starożytną, średniowieczną, ale także tą najnowszą, gdyż prawie bezpośrednio wpływa na nas. Czy to co wydarzyło się 10/15/20 lat temu nie jest historią? Jest, a wpływ na nas ma bardzo mocny. Działania polityczne, gospodarcze, społeczne, jakiekolwiek wydarzenia większej wagi lub mniejszej wpływają na nas obecnie i znając je możemy nie dać się oszukać lub w jakiś sposób omamić.

Który okres historii lubisz najbardziej i dlaczego?

Najbardziej lubię okres międzywojenny, szczególnie czasy II RP. Międzywojnie jest bardzo dynamicznym okresem. Dla nas Polaków jest to okres odzyskania niepodległości, przemian społecznych, gospodarczych. Warto zaznaczyć, było to państwo biedne i to bardzo w niektórych względach. Ale jest też coś co wielu nie bierze pod uwagę. Polska narodziła się po ponad wieku niewoli. Zawsze się nas uczy, że narodziła się z trzech zaborów. Ale to nieprawda. Był jeszcze np. Górny Śląsk, który dłużej był poza Rzecząpospolitą, a mimo to lud śląski sięgnął po broń. Polska, gdy odzyskała niepodległość, nie miała granic, nie miała przemysłu, waluty, prawa no w sumie czegokolwiek. Kilka różnych regionów, wiele zaniedbanych, a przede wszystkim zrabowanych przez Niemców, Rosjan w czasie I wojny światowej. Różne prawa, waluty, nawet takie błahe rzeczy jak; tory czy ruch lewostronny, który panował w Austro-Węgrzech, czyli np. w Krakowie. Ogólnie warto pamiętać, że II RP miała jeśli chodzi o wojny na swoich ziemiach większe straty niż to co Polska odziedziczyła w ziemiach po II wojnie światowej. Mimo tego ten kraj stworzył wielkie rzeczy: Gdynia, Centralny Okręg Przemysłowy, magistrala Śląsk-Gdynia rozwój szkolnictwa, wiele nowin w  dziedzinach nauki, urbanistyki, sportu. Ogromna część z tych rzeczy istnieje dziś dla nas jak;  A Gdynia, czy wiele fabryk COPu przecież dalej pracuje. A najważniejszym cudem tamtego kraju było to, że udało się scalić ten naród, że od wschodu po zachód, od północy do południa Polacy czuli się właśnie Polakami. O tym trzeba pamiętać. Choć wiadomo ten kraj miał wady, ale one istniały zawsze i pewnie nadal tak będzie.

Opowiedz nam coś więcej o Stowarzyszeniu Pro Fortalicium. Dlaczego dbanie o bunkry jest nadal takie ważne?

Stowarzyszenie Pro Fortalicium istnieje od 2001 i jego celem jest dbanie o fortyfikacje, które znajdują się na terenie dzisiejszego województwa śląskiego, ale nie tylko. Przede wszystkim chodzi tutaj o fortyfikacje Obszaru Warownego Śląsk. Był to system fortyfikacji tworzony przed wojną by chronić polską część Górnego Śląska przed atakiem ze strony III Rzeszy. Dlaczego warto dbać o schrony ? Fortyfikacje najczęściej chronią granicę. A jak wyznaczyć granicę na Śląsku ? Spoglądając na mapę widzimy ją  na Odrze i Nysie. Te fortyfikacje właśnie są pamięcią o historii Polski, o historii Śląska, że kiedyś granica była gdzie indziej. Po co tu były, czemu tu były? To wszystko przypomina historię tego regionu, jego różnorodność. A poza tym są to jedne z największych kompleksów fortyfikacji w Polsce czy nawet w  Europie. Obszar Warowny Śląsk miał to do siebie, że my się dopiero uczyliśmy budowy schronów. To nawet pewien atut, bo każdy schron był/jest inny. Inaczej ułożono izby, stanowiska strzeleckiej, kondygnacje. Za każdym razem odkryć można coś nowego. A wiadomo schron miał też uzbrojenie, wyposażenie. Schronów na Śląsku powstało kilkaset. Niestety część jest zaniedbana, zalesiona, zaśmiecona.

Motywujący wywiad - pasja do historii - bunkry, schrony, fortyfikacje
 

Osobiście działam w kole terenowym „Chorzów”, mamy kilka schronów pod sobą, jeden do oprowadzania w dni otwarte, pozostałe staramy się doprowadzić do możliwości oprowadzania. To co kiedyś było miejscem dla śmieci, teraz jest miejscem, na które ludzie z pobliskich domów patrzą i widzę, że to coś znaczy, że warto o tym pamiętać. Dni otwarte jakie organizujemy przyciągają ciekawskich. Osobiście znam historię, że wiele przejezdnych patrzy na nasz główny schron nr 5 w Chorzowie, gdyż znajduje się przy drodze krajowej. Są zdziwieni, że można go zwiedzić, co to za budynek. I to nas cieszy. Koledzy z koła organizują też w ramach schronów wycieczki rowerowe. Nie tylko po trasie schronów, choć takie fortyfikacje stanowią bardzo duży walor turystyczny, ale po całym regionie Śląska, który wbrew pozorom potrafi być barwny.

Motywujący wywiad - pasja do historii - strzelnica, strzelanie
 

Skąd pomysł z kolei na taką pasję?

Tak, moim drugim zainteresowanie jest strzelectwo, głównie sportowe, choć będę chciał też pójść w broń kolekcjonerską. Czemu taka pasja ? Cóż każdy znasz lubi/lubił oglądać filmy akcji w latach młodości; Rambo, Terminator, Szklana Pułapka. Giwery latają, strzelanie z jednej ręki i trafienie kilku na raz w 3 sekundy. Czy to gry komputerowe;  Call of Duty, Medal of Honor, Battlefield. Strzelanie wydaje się takie łatwe, klik i już tzw. headshoty. A strzelanie z broni jest bardziej skomplikowane, ale jest przede wszystkim ciekawe. Daje adrenalinę, zadowolenie z posiadania celnego oka, że trafiasz tam gdzie trzeba. To jest trening. Ale też tu chodzi o zabawę. Fakt, że bardzo odpowiedzialną, gdyż ma się do czynienia z bronią palną.

Broń palna to też duża różnorodność, w której każdy może mieć dla siebie. Pistolety, karabiny, strzelby, broń współczesna, historyczna, czarnoprochowa. Można o tym dużo mówić. Każdemu polecam odwiedzić strzelnicę w swojej okolicy, zobaczyć jak to jest. Bo nie jest to tylko klik i „dycha na tarczy”.

Co Cię motywuje do działania i jak radzisz sobie z porażkami?

Takie trudne pytanie. Nie ma na nie odpowiedzi tak naprawdę. Można się bawić w coaching. Ale każdy człowiek jest inny. Co mi daje motywację ? To że mogę robić rzeczy w życiu, które kocham. To jest główna zasada. Lubisz robić to co robisz? Rób tego jak najwięcej i jak najczęściej możesz. Komuś to przeszkadza? Olej to. Oczywiście nie stosować tej zasady co do używek, czy czegoś szkodliwego co może uzależnić w negatywnym tego słowa znaczeniu. Nie krzywdzić nikogo swoim działaniem to chyba druga zasada.

Porażki? Cóż temat trudny. Zdarzyły mi się takie poważne i to nie raz. Związane ze studiowaniem i praktykowaniem historii, z choćby dostaniem pozwolenia na broń, utrata czegoś na czym mi zależało. Jaki na to lek? Cóż życie idzie dalej. Nie udało się, to uda się potem, egzaminy, patenty to nie jest raz na rok i to może dać motywację w porażkach, że jest szansa na ich naprawienie, życie praktycznie jeśli chcesz zawsze da ci kolejną szansę.

Rozmawiali Adrian Flor i Karolina Panthera Strzelczyk

Karolina Panthera Strzelczyk – jestem dziennikarzem, wydałam trzy tomiki poezji, od lat organizuję imprezę literacką Heraski w Krakowie. Od dziesięciu lat interesuję się w sposób zawodowy szeroko rozumianą psychologią, szczególnie skupiając się na zagadnieniach mowy ciała i relacjach. Jestem freelancerem, któremu wiecznie mało wrażeń, czasem możecie odnaleźć mnie na szklanym ekranie. Kocham życie i chcę swoimi przemyśleniami sprawić, żebyśmy wymieniali się doświadczeniami. Zajrzyj na IG: heraartystka & https://www.facebook.com/HEraartystka/

Sprawdź też – Cykl wywiadów motywujących: