autor Agnieszka Szajewska

Śmiech – dlaczego jest taki ważny? Śmiech jest kwintesencją radości życia i towarzyszy wszystkim pozytywnym wydarzeniom. Bez względu czy sami się śmiejemy, czy słyszymy śmiech innych, czerpiemy pełnymi garściami z jego dobroczynnych właściwości. Za pomocą uśmiechu przekazujemy wiele emocji, takich jak: wdzięczność, miłość, czy sympatię. Wyrażamy chęć komunikacji, okazujemy przyjaźń i aprobatę. Śmianie się stanowi jeden z najbardziej powszechnych i stricte ludzkich odruchów w zachowaniu. Towarzyszy człowiekowi od pierwszych dni życia.

Uśmiech od początku

Uśmiechanie to jedna z podstawowych czynności, których uczy się małe dziecko. Już trzymiesięczne niemowlę potrafi obdarzać i reagować na uśmiech otaczających je ludzi. Zanim jeszcze nauczy się mówić, demonstruje przez uśmiech nastrój oraz nawiązuje więź. Rysowanie roześmianej twarzy należy do podstawowego kanonu twórczości małego artysty. Również w świecie wirtualnym uśmiechnięta buźka to pierwszy emoticon na liście obrazków wiadomości e-mail. Zawsze mile widziana, przesyłana dalej, tworzy łańcuszek porozumienia i korzystnych wibracji. Wyraża często więcej niż tekst wiadomości, zachęca do interakcji.

Śmiech prostuje drogi do sukcesu

Wydaje się sprawą oczywistą, że śmiech jest naturalną częścią emocjonalnej strony życia, jako że odzwierciedla radość. Mało kto zwraca jednak uwagę na motywujący aspekt tego zjawiska. W wesołym towarzystwie czujemy się dobrze, odpoczywamy nawet jeżeli wykonujemy trudne zadania. Poczucie humoru jednego z członków zespołu czyni z niego lidera, z którym można współdziałać na partnerskich zasadach. W atmosferze rozluźnienia ludzie chętniej dzielą się swoimi przemyśleniami, pomysłami i mówią o planach. Komunikacja bardzo zyskuje na przejrzystości. Wspólne żartowanie umacnia przyjaźnie i tworzy więzi emocjonalne, a śmieszne sytuacje są często przytaczane jako anegdoty, budują wzajemną sympatię oraz niwelują animozje.

Osoby o wesołym usposobieniu łatwiej nawiązują przyjaźnie. Najlepiej w tym względzie radzą sobie dzieci. Nie wykluczone, że ma to związek z faktem iż śmieją się zdecydowanie częściej niż dorośli. Ich komunikacja ma zdecydowanie bogatszą dynamikę. Mali ludzie kłócą się i godzą dosłownie z minuty na minutę, czemu towarzyszy spontaniczna wesołość. Zabawa jest bowiem ważniejsza niż powstały problem. Ten punkt ciężkości przesuwa się z wiekiem na niekorzyść śmiechu. Dorosłego zdecydowanie trudniej rozbawić i skłonić do kompromisu, ale żart nadal spełnia swoją funkcję łagodzącą.

Dla człowieka śmiech jest zbawiennym narzędziem przełamywania wielu lęków, również tych związanych z kompleksami lub traumą. Dodaje energii, potrzebnej w radzeniu sobie z zahamowaniami czy blokadami. Można powiedzieć, że prostuje drogę do sukcesu w tym względzie. Dzięki śmiechowi znika wstyd i nieśmiałość, związane ze słabościami. Łatwiej poradzić sobie ze strachem i uczyć się nowych rzeczy w atmosferze przyjemnego zrelaksowania.

Śmiech to zdrowie

Terapia śmiechem niesie ze sobą wiele korzyści. Nie ograniczają się one tylko do lepszego samopoczucia psychicznego. Śmiech poprawia i reguluje ciśnienie, odpręża, pogłębia oddech, ale też zwiększa odporność, zupełnie jakby tworzył dodatkową barierę dla wirusów i bakterii. U osób z nowotworami, które uczestniczyły w zajęciach śmiechoterapii, zanotowano lepszą reakcję na leczenie. Z fizjologicznego punktu widzenia śmiech korzystnie wpływa na poziom hormonów szczęścia: serotoniny, dopaminy, adrenaliny i endorfin, ponadto jest środkiem uspokajającym bez skutków ubocznych, ponieważ rozluźnia. Nieraz mówi się, że ktoś rozładował sytuację żartem. To działa i nie chodzi tylko o stworzenie dystansu w sytuacji stresu. Śmiech jest doskonałą gimnastyką relaksacyjną, a im bardziej jest spontaniczny, tym lepiej działa. Dlaczego więc tego nie wykorzystać?

Geloterapia – leczenie śmiechem

W latach sześćdziesiątych powstała idea geloterapii – terapii śmiechem. Jej prekursorami byli: Norman Cousings oraz Hanter Cambell Adams (popularnie Patch Adams). Pierwszy z nich, kiedy zapadł na przewlekłą chorobę autoimmunologiczną, a konwencjonalne metody leczenia nie przynosiły rezultatów zaczął poszukiwać rozwiązania problemu na własną rękę. Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa w krótkim czasie sprawiło, że nie mógł kontynuować pracy edytorskiej oraz pisarskiej, a jego stan pogarszał się z tygodnia na tydzień. Sukcesywnie obniżała się też sprawność psychiczna Coisingsa, na co zwrócił on baczną uwagę i zaczął analizować związki pomiędzy stanem emocjonalnym a chorobą.

Szybko doszedł do wniosku, że nastrój ma decydujący wpływ na wyniki terapii, w związku z tym postanowił zrobić co w jego mocy, aby poprawić sobie humor. Do szpitalnego pokoju, gdzie przebywał, kazał wstawić wygodną kanapę zamiast łóżka i codziennie oglądał filmy komediowe oraz programy rozrywkowe o profilu komic show. Wynik był taki, że dziesięć minut śmiechu równało się dwu godzinom bez bólu. Spontaniczne i ekspresyjne wyrażanie rozbawienia okazało się wiec najskuteczniejszym środkiem przeciwbólowym.

W krótkim czasie stan zdrowia Normana znacznie się poprawił. Dziennikarz i publicysta wrócił do aktywności zawodowej i wyszedł z inicjatywą badań nad wpływem śmiechu oraz ogólnej kondycji emocjonalnej pacjentów w terapiach. Przez wiele lat współpracował z uniwersytetem kalifornijskim, a swoje obserwacje i przemyślenia na temat znaczenia dobrego humoru oraz nastawienia chorego w leczeniu opublikował w kilku czasopismach medycznych oraz w książce Anatomia choroby[1]. Stwierdził, że lekarstwa nie zawsze są potrzebne, ale wiara w wyzdrowienie tak.

Śmiech w leczeniu dzieci

Znaczenie dobrego nastroju w leczeniu docenił również Patch Adams. W jednym ze szpitali zaproponował zajęcia dla dzieci przewlekle chorych. Przebierał się za klauna i rozbawiał małych pacjentów, dodając im otuchy w trudnych chwilach. Chociaż na początku jego pomysł nie spotkał się z aprobatą personelu szpitala, gdzie przemykał się, gdy nie chciano go wpuścić, szybko się to zmieniło. Pracownicy oddziału i lekarze zauważył u swoich podopiecznych pozytywne zmiany nie tylko w nastawieniu do leczenia, ale także w postępach terapii.

Dzisiaj  geloterapia (greckie gelos – śmiech) jest aprobowaną metodą wspierania osób przewlekle chorych, przebywających w szpitalach, hospicjach lub domach opieki. Natomiast gelotologia – nauka badająca wpływ śmiechu na zdrowie, stała się uznawaną dziedziną wiedzy i kierunkiem studiów. W Polsce działa fundacja Dr Claun. Wprowadza w życie metodę Adamsa, organizując zajęcia terapeutyczne dla dzieci oraz seniorów.

Terapia prowokacyjna

Śmiech i humor chętnie wprowadzają do swojej pracy psycholodzy i couche w ramach tzw. terapii prowokacyjnej. Frank Farrelly uważa, że obracając problem w żart, można stworzyć bezpieczny dystans, dzięki któremu pacjent spojrzy na sytuację z innej perspektywy, a gdy poczuje się bezpiecznie, w efekcie, wspólne z terapeutą, znajdzie rozwiązanie, nurtujących go dylematów.

Kluby śmiechu

Inną inicjatywą wykorzystującą śmiech dla promowania zdrowego trybu życia są Kluby Śmiechu. Pierwszy taki klub założył Mandan Kataria w Indiach. Każdego poranka zapraszał ludzi na krótkie spotkanie w parku, gdzie wspólnie uprawiali gimnastykę i śmiali się. Obecnie istnieje ponad 1000 grup praktykujących te formę relaksu. I może trudno się dziwić, bo dziesięć minut śmiechu daje podobno więcej niż dwie godzinny odpoczynku.

Joga śmiechu

Wśród praktyk wschodnich odnaleźć można także jogę śmiechu. W ramach zajęć wykonuje się ćwiczenia naśladujące ruchy ciała, związane ze śmiechem. Może się to wydawać sztuczne, ale fizycznie działa tak samo jak spontaniczne śmianie się i uruchamia wszystkie dobroczynne mechanizmu, wpływające na kondycję organizmu.

Optymistyczne nastawienie wpływa na stan zdrowia. Ludzie pełni entuzjazmu zdecydowanie rzadziej zapadają na infekcje, a jeśli już chorują to krócej niż pesymiści. Lepiej radzą sobie z życiowymi przeciwnościami i zachowują równowagę psychiczną nawet w trudnych sytuacjach. Chińskie przysłowie mówi:

„Minuta śmiechu przedłuża życie o godzinę”.

Śmiejmy się więc, jak często się da!

Bibliografia:

Norman Cousins, Anatomia choroby, widziana oczami pacjenta. Refleksja na temat zdrowia i regeneracji.
Eleonor Hofner, Uzdrawiająca siła śmiechu

Artykuły:

Śmiech to zdrowie – to nie banał, on naprawdę leczy! – WWW.fokus.pl
Terapia śmiechem, czyli gelotologia.- WWW.takdlazdrowia.pl
Terapia śmiechem: poznaj jej 7 zalet.- WWW.pieknoumyslu.com
Film: Patch Adams. Produkcja z 1998r. W roli tytułowej Robert Wiliams.

[1] Norman Cousings, Anatomia choroby, widziana oczami pacjenta. Refleksja na temat zdrowia i regeneracji.
[A1]Nie wiem czy tak to się pisze
[A2]Mam takie odczucie, że tę informację można by potraktować jako reklamę instytucji. Jeśli tak jest w istocie, proszę ją usunąć.

Autor: Agnieszka Szajewska – absolwentka wydziału filozofii i socjologii Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curié w Lublinie. Wieloletni pracownik placówek oświatowych. Zwolenniczka życia w zgodzie z naturą i aktywności fizycznej. Zajmuje się badaniem metod efektywnego rozwoju jednostki pod kontem emocjonalnym i społecznym. Motto życiowe – codziennie inne, bo trzeba się rozwijać.