autor Beata Zawisz

No jak, mam być wdzięczny?, jak mam się cieszyć z drobnych rzeczy?, gdy cały świat przeciw mnie grzeszy, spychając brutalnie bez pytania na ostatnie miejsce w szeregu, w wyścigu zwanym życiem, bez sensu, bez nagród i medali, tylko moja klatka w głowie mnie ocali, lecz niewola przytłacza okrutnie, przez kraty światło się przebija…wstanę kolejny raz bo życie przemija…”

Twoje życie, twój dzień, twoja godzina, minuta po minucie, należą do ciebie i twoje myśli, które tworzą twój obraz, tworzą  osobowość, myśl jest początkiem i końcem, w niej tkwi piękno i mrok, to potężna siła, którą tylko ty jesteś w stanie kontrolować.

Myśl to odzwierciedlenie naszej energii którą, wprawimy w życie nadając jej znaczenie mogące doprowadzić nas  do sukcesu bądź do porażki oraz utraty równowagi.

Często irracjonalnie z wyprzedzeniem tworzymy scenariusz sytuacji, które jeszcze nie nastąpiły, nasza wyobraźnia już ułożyła sobie „plan”, któż z nas tak nie robił? Lub gdy postanawiamy, że coś zrobimy jesteśmy pełni zapału, chęci a gdy nadchodzi czas realizacji wycofujemy się tworząc w głowie falę negatywnych myśli że, to nie jest dobry moment.

„Dobry moment nie istnieje, jest tylko tu i teraz”

Odkładanie czegoś na potem, zazwyczaj potem nie nadchodzi, albo nadal męczymy się sami ze sobą nie podejmując działania, odkładając w czasie nasze cele, postanowienia, plany, pragnienia, które nagle przestają mieć takie znaczenie jak miały na początku, często zapominamy o sobie, jako o jednostce wyjątkowej, samodzielnej, silnej, gotowej podjąć wyzwanie.

Mamy tendencję to irracjonalnego bronienia się przed nieznanym, nawet gdy nieznane może okazać się bardzo pomocne i przyczynić do całkowitej zmiany w naszym dotychczasowym życiu.

Ilu z nas nie podejmuję żadnego działania tylko dlatego że w głowie pojawiają się myśli : „po co mam to robić, skoro i tak z tego nic nie będzie” czarne myśli, porażka, krytycyzm, strach, poczucie bezsensu, negatywizm opanowuje cały umysł i ciało, powtarzanie takich działań, zachowań, nacechowanych negatywną energią przyczynia się z automatu do powstawania blokad, które wpływają na zaburzenia równowagi oraz osobowości, stajemy się „słabsi” wewnętrznie, smutniejsi, bardziej pesymistycznie patrzymy na życie.

Z automatu nie podejmujemy próby być może z wygodnictwa, być może że, po prostu nam się nie chce, wiecznie szukamy usprawiedliwień, tłumaczeń swoich działań.

„Naucz się na głos nazywać własne myśli szczerze wobec samego siebie”

To jest początek drogi do samodoskonalenia w sobie poczucia kontroli nad samym sobą.

Pułapki negatywnych myśli

  1. „Coś” nam nie wyszło, to już zawsze tak będzie, dlatego właśnie powinniśmy próbować by nadać myślom inne zabarwienie by zamazać „tamte” wydarzenie, by spróbować podjąć wyzwanie ponownie choćby dziesięć razy, wtedy takie skojarzenie nie będą miały miejsca tylko będą tożsame z czymś nowym.

 „Walczę, by przezwyciężyć strach, by osiągnąć zwycięstwo nad sobą”

  1. W sytuacji gdy jedna porażka rzutuje na całokształt, z góry zakładając, że nie warto się już wcale starać skoro na początku coś poszło nie tak, a najprostszym tego przykładem z życia jest zamiar zrzucenia paru kilogramów, lub przejścia na zdrowszy tryb życia, czyli jak zjem coś „nadprogramowego” to już nie ma sensu nie warto się starać, wpadamy w pułapkę chaotycznych myśli.
  2. Ciągła krytyka samego siebie, mimo wcześniejszych sukcesów, które stają się bez znaczenia.
  3. Koncentracja tylko na porażce, mimo osiągnięcia celu
  4. Wszystko widzimy w czarnych barwach, wyobrażamy siebie jako gorszych od innych, że nam się nie uda, często także nie potrzebnie się porównujemy z innymi, brakuje w nas spontaniczności, takiego lekkiego „luzu” np. w trakcie poszukiwania pracy, niby super oferta, idealna dla mnie, już chcemy się umawiać a tu nagle przychodzą myśli: ,że „nie mam doświadczenia”, „że mam za niskie kwalifikacje”, że „inni są lepsi”, nie podejmujemy nawet próby sprawdzenia by w naszej książce życia móc dopisać „fragment” „byłem, zobaczyłem, doświadczyłem”

„Życie to szalona, cudowna podróż. Panuje w nim chaos, później przychodzi spokój, a potem wszystko zaczyna się od nowa. Sekret polega na tym, by cieszyć się tą przejażdżką”.- Regina Brett

  1. Bezpodstawne ocenianie, czarnowidztwo, myślimy że inni odgórnie nas nie lubią i myślą o nas źle, bez żadnego uzasadnienia i dowodu że tak jest.
  2. Rezygnujemy z działań, i wcześniejszych planów, bo boimy się, że nagle może się coś złego stać, tzw. myśli nacechowane lękiem.
  3. Karzemy się za niepowodzenia zamiast akceptować swoje wybory, poprawiać, wyciągać wnioski.
  4. Często obwiniamy innych za niepowodzenia nie dopuszczamy do siebie faktu dotyczącego naszego udziału w danej sytuacji, zamiast tego łatwiej jest nam ponarzekać, stosujemy wówczas mechanizmy obronne, przekierowanie swoich porażek na innych.
  5. Zbyt często chcemy udowadniać coś przed kimś, dla kogoś, nie dla siebie, kreujemy siebie na wzór innych w ogóle nie biorąc swoich potrzeb pod uwagę, stajemy się kopią, cudze życie staje się ważniejsze od naszego własnego.

„Człowiek jest silny, sam potrafi stworzyć formę a potem nadać jej namacalny kształt”

Musisz nauczyć się nazywać szczerze własne myśli, próbuj starać się je zrozumieć, być ich świadom, zawsze staraj się realnie określać daną sytuację, próbować na zasadzie małych kroków przełamywać bariery strachu, niechęci, niemocy.

W wielu poradniach terapii zalecane jest powtarzanie sobie w myśli pozytywnych mantr: „uda mi się”  „poradzę sobie” „jestem w tym dobry” „dobrze się czuję”, „jestem odważny” patrzysz w lustro i mówisz kilka razy: to będzie dobry dzień”, i mówisz to z przekonaniem z wiarą pamiętaj myśli mają niesamowitą moc sprawczą, mogą nas złamać, ale także wynieść na wyżyny własnych możliwości, o których nie mieliśmy pojęcia. Tylko od nas zależy, w którą stronę pójdziemy ale zawsze będzie to praca nad sobą. Nie myśl zbyt długo, po prostu to zrób dla siebie, dla otoczenia, dla podniesienie jakości swojego życia.

Z perspektywy czasu mogę stwierdzić na swoim przykładzie, że to działa, sprawdza się, stanąć do walki, umieć przeciwstawić się samemu sobie: „nie chce mi się, ale to zrobię”, rezultat takich działań jest różny, ale zawsze widoczny, namacalny, a to jest właśnie największa satysfakcja.

Szukajmy siły w sobie, bądźmy dla sobie pytaniem i zarazem odpowiedzią, nikt nas tak nie zrozumie jak my sami, szanujmy siebie, każdy z nas jest wyjątkową indywidualnością nie kopią tylko oryginałem.

Autor: Beata Zawisz – absolwentka pedagogiki, oraz licznych kursów doszkalających w tym, z zakresu psychologii, zdrowia i urody, pasjonuje się tworzeniem i projektowaniem wnętrz, autorka tekstów z zakresu psychologii, samodoskonalenia, motywacji, miłośniczka zwierząt. W minimalizmie odnajduje swoją przestrzeń i natchnienie zarówno do tworzenia jak i pisania. Interesuje się grafiką, fotografią, malarstwem amatorskim ,oraz sportem.