Rozpocznijmy od każdemu znanego truizmu – żyjemy w dobie masowej produkcji, więc i sami niejako wpadamy w korkociąg seryjności. Kiedyś wymiana informacji nie mogła zachodzić tak szybko. Dawniej wielkie firmy nie miały tak gigantycznego zasięgu oddziaływania, a więc i ludzie byli, co naturalne, bardziej indywidualni. Obecnie Internet czy telewizja zalewają nas nowymi trendami. Świat zbyt szybko pędzi do przodu, żebyśmy mieli czas zastanowić się, gdzie jest nasze miejsce. Decyzję o tym, w którą stronę pójdą nasze kroki, nieświadomie pokładamy w… reszcie. To oni – tak zwany ogół – wyznaczają nam granice, wywierają presję. I, co smutne, większość osób, które w taki bądź inny sposób nie wpasuje się w tłum, prędzej czy później doświadczy szykan ze strony „normalnych”. O czym to świadczy? Jak można wykorzystać swoją odrębność? Jak nauczyć się z nią żyć? Czy odmienność to zaleta czy wada?

„Myślę, że każdy jest dziwny. Powinniśmy wszyscy celebrować naszą indywidualność i nie wstydzić się jej”. – Johny Deep

Odmienność – cecha ludzi, którzy coś osiągnęli

Przede wszystkim z miejsca obalmy jeden bardzo poważny zarzut – bycie innym nie oznacza bycia gorszym. Bynajmniej! Zdecydowana przewaga „odmieńców” jest taka, że są to ci, którzy mają coś ciekawego do zaoferowania światu. Wszyscy, którzy wyszli z jakąś wielką inicjatywą, szalonym pomysłem, niekonwencjonalnym sposobem na życie – byli z początku wyśmiewani. Jeśli wystarczająco długo i uparcie dążyli do celu, dziś to oni mogą się śmiać, bo wielu z nich odniosło wielki sukces w tym często również finansowy.

Prawda jest taka, że ludzie przeciętni umierają w zapomnieniu. Pamiętamy tylko geniuszy, rewolucjonistów, artystów… słowem- ludzi, którzy w jakiś sposób odstawali od reszty. I tę cechę zamienili na własną ścieżkę ku dostatniemu życiu. Tak więc jeśli również zastanawiasz się, co jest z Tobą nie tak – przestań. Pomyśl, co jest nie tak z NIMI. Tymi, którzy bez celu, bez większych aspiracji, niemal jak roboty idą tam, gdzie wygodniej, tam, gdzie „stado owiec”. Jak stwierdził kiedyś Albert Einstein: „Ten, kto podąża za tłumem, nigdy nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto podąża sam, znajdzie się w miejscu, do którego nikt jeszcze wcześniej nie dotarł„. Dlatego też motto firmy Apple, która odniosła ogromy rynkowy sukces nie bez powodu brzmi:

„Think different” – „Myśl inaczej”

Wolność

Dzisiaj i tak jesteśmy już mocno ograniczeni przez różnego rodzaju zasady, nakazy i zakazy. Są ograniczenia społeczne i kulturowe, normy, są rzeczy, które wypada albo nie wypada robić itp. Czasem jednak (o ile nie krzywdzisz tym drugiej osoby!) warto nieco je nagiąć. O czym mówię? Spora część z nas na przykład wstydzi się prosić, bo godzi to w ich „honor”. A czym niby jest ten cały „honor” i kto go wymyślił? Kto ma Ci mówić, jak żyć, jeśli nie Ty sam? Bez proszenia masz dużo mniejsze szanse na zrealizowanie swoich celów. To naturalne i korzystne, że Ci lepsi mogą pomóc i czasem popychają słabszych do góry.

Nie wstydź się przyznawać do błędów – tylko tak będziesz mógł je naprawić. I przede wszystkim, nie wstydź się działać! Ile to już razy po znalezieniu jakiegoś ciekawego patentu na dodatkowy zarobek ktoś mówił mi – nie ośmieszaj się, to i tak nie wyjdzie! I co robiłem? Kontynuowałem. Z czasem faktycznie zaczęło wychodzić. Gdym się zniechęcił i posłuchał tych „dobrych rad” nadal bym był w tym samym miejscu.

Naucz się obracać demotywujące gadanie miernych ludzi w kopa motywacyjnego. Skoro w Ciebie nie wierzą, pokaż im, że powinni! Kiedy ktoś się śmiał, odpowiadałem „Przynajmniej spróbuję, nie będę siedział bezczynnie jak Ty”. Na tym kończył się śmiech. Najważniejszą rzeczą, jaką musisz sobie uświadomić, jest fakt, że masz prawo mieć opinie innych głęboko w nosie. W 99% i tak są nietrafione. Żyj tak, by innym dawać, jak najwięcej dobra, ale o sobie nie zapominaj.

Twoja wolność jest w Twoich rękach. I będąc „innym”, możesz z czystym sumieniem powiedzieć, że jesteś mniej ograniczony, niż grupa malkontentów, którzy chcą Cię zdeptać za to, że masz jeszcze tę nadzieję na lepsze jutro. To ich zawiść. To Twoja przewaga. Ludzie mogą Cię krytykować za to, że jesteś inny i nie żyjesz według społecznych standardów, ale często w głębi duszy chcieliby mieć na tyle odwagi, by zrobić to samo.

„Ludzi drażni twoja odmienność – bo mają świadomość swojej przeciętności”.

Atrakcyjność

Jeśli spytamy dowolną liczbę kobiet lub mężczyzn o dziesięć najbardziej pożądanych cech u płci przeciwnej, bardzo często przewiną się „oryginalne zainteresowania”, „niebanalna osobowość„, „bycie sobą” czy „posiadanie własnych zasad”. Dlaczego tak jest? Otóż większość ludzi jest po prostu… nudna. Gdy ktoś pyta ich o sposób, w jaki wypełniają wolny czas, wahają się przez minutę, a potem odpowiadają wymijająco – telewizja, sport, muzyka… Ale chyba każdy to lubi! Zastanów się – co możesz opowiedzieć drugiemu człowiekowi, czego nie mógłby każdy? Co masz do zaoferowania?

Jeśli sam wiedziesz życie pełne emocji (a to jest bardzo duża zaleta), masz wysokie ambicje i nie interesuje Cię gadka-szmatka o pogodzie i jedzeniu. Bo o czym niby masz rozmawiać z kimś, kto biernie oddaje się tym najbardziej powszechnym rozrywkom i jak z kimś takim poczuć dreszczyk? Każdy wolałby zapaleńca jakiejś jednej konkretnej dziedziny, więc fitness, piłka nożna, albo jogging dużo lepiej brzmi niż „sport”, ponieważ sugeruje, że naprawdę jesteś w to wciągnięty. Wskazuje na to, że masz jakąś pasję, której możesz poświęcać się godzinami, a której wielu brakuje.

Jeśli jesteś „inny”, masz swoje osobiste, prawdziwe historie, które możesz opowiedzieć, bez ryzyka, że rozmówca zaśnie ze znudzenia. Jeśli jesteś „inny” niż każdy, po prostu masz „to coś”, a tego szuka każdy, bo każdy boi się umierać i chce czuć, że żyje.

„Bez ognia, bez treści, bez idei, bez polotu wszystko stanie się tylko rutyną i szablonem”. – Fiodor Dostojewski

Konsumpcjonizm

Bycie nieustannym biorcą to wręcz koszmar. Użyję hiperboli, aby lepiej oddać to, co się dzieje wokół. Przeciętny Kowalski wstaje rano, ogląda dziesięć reklam w telewizji, idzie sobie coś kupić. Je, je i jeszcze raz je. Im większy ma brzuch, tym więcej wygody w życiu zaznał. Potem szybko do pracy (o ile takową ma), dając się niejako okraść z czasu i energii (bo to jedyne, co ma do zaoferowania ludziom). Po tyraniu jest zbyt zmęczony, by pobawić się z dziećmi, czy powiedzieć żonie choć jedno miłe słowo. Więc je. Ogląda telewizje. Czyta gazety. Pije piwo. Do sklepu oczywiście jedzie samochodem. Konsumuje, ile się da, bo w końcu ma pieniądze, które udało mu się jakimś cudem zarobić. Czy tak ma wyglądać życie? Moim zdaniem można robić z nim o wiele więcej.

Jeśli nie myślisz jak każdy, jeśli coś jest z Tobą „nie tak”, masz duże szanse, że się zatrzymasz i zapytasz „po co mi to wszystko?”. Masz w sobie pragnienie i chęć sięgania po marzenia, bo w końcu jesteś świadomy, że można po nie sięgać. Nie tak jak przeciętny Kowalski, który żyje utartymi schematami- my widzimy większe spektrum możliwości. Bo dla nas „normalność” to przeżytek. Tacy jak Ty i ja (co mówię z dumą i podziwem) nie uczestniczymy w biegu na oślep ku  prostym rozrywkom, wygodom i przeciętności. Nie dajemy się okradać z życia, sami coś do niego wnosimy. Staramy się zmieniać świat na lepsze. I powiedz mi, czy nie jest to piękne?

„Za tych, co szaleni. Za odmieńców. Buntowników. Awanturników. Niedopasowanych. Za tych, co patrzą na świat inaczej. Oni nie lubią zasad. Nie szanują status quo. Można ich cytować, można się z nimi nie zgadzać; można ich wysławiać, można ich zniesławiać. Ale jednego nie można zrobić – nie można ich ignorować. Bo to oni zmieniają świat. Popychają ludzkość do przodu. I choć niektórzy mogą widzieć w nich szaleńców, my dostrzegamy w nich geniusz. Ponieważ to ludzie wystarczająco szaleni, by sądzić, że mogą zmienić świat… są tymi, którzy go zmieniają”. – Walter Isaacson

A według Ciebie odmienność to zaleta czy wada? Napisz w komentarzu.