Czy chcesz być szczęśliwy? Być człowiekiem sukcesu? Chcesz być lubiany, popularny i akceptowany? Musisz więc być bogaty, fit, cool i trendy. Musisz mieć lepsze ciuchy, nowszego smartfona, bardziej wypasioną furę. Niezależnie od tego, czy leje deszcz, czy jest przeszywający mróz, musisz rano zaliczyć swój jogging. Liczyć każdą zjedzoną kalorię. Zawsze musisz dawać z siebie więcej niż wszystko. Twoje wakacje muszą być koniecznie bardziej egzotyczne i niesamowite niż wyjazd Twoich znajomych. Twój życiowy partner obowiązkowo musi być piękny i doskonale wystylizowany. Ale to nie wszystko. Aby być szczęśliwym i zadowolonym, musisz jeszcze… STOP! Połóż kres temu szaleństwu! Przestań się wkręcać w niekończącą się spiralę „musisz mieć” czy „musisz być”. Naucz się przykładać wagę do tego, co jest dla Ciebie naprawdę ważne. A resztę k*rwa olej! Jak to zrobić? Pomoże Ci w tym sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie.

Mark Manson autor, bloger, myśliciel i entuzjasta życia, w swojej inspirujące książce Subtelnie mówię F*ck! opisuje swoje przemyślenia na temat współczesnego świata, w którym żyjemy i tego jak możemy w tych dynamicznych i wymagających warunkach mieć bardziej szczęśliwe i spełnione życie. Jak sam określił swój sposób myślenia jest to sprzeczną z logiką metodą na szczęśliwe życie. Jego podejście do życia, spostrzeżenia i wnioski są niezwykle trafne. Warto się z nimi zapoznać i wypróbować w swoim własnym życiu.

Subtelna sztuka olewania

Często idziemy przez życie, przejmując się za bardzo w sytuacjach, które na przejmowanie się nie zasługują. Według Marka Mansona jest lepszy sposób. Istnieje subtelna sztuka olewania. Chodzi zasadniczo o nauczenie się, jak efektywnie koncentrować się i określać priorytety dla własnych przemyśleń — jak identyfikować i wybierać to, co jest dla Ciebie istotne, a co nie jest, na podstawie precyzyjnie określonych osobistych wartości. To coś niezwykle trudnego, czego osiągnięcie wymaga mnóstwa praktyki i dyscypliny. Jednak jest to także prawdopodobnie najbardziej godne wysiłku przedsięwzięcie, jakie można podjąć w życiu.

„Istnieje ograniczona liczba kwestii, którymi powinieneś się przejmować. Prawdę mówiąc, bardzo ograniczona. A jeśli będziesz kręcił się w kółko i przejmował wszystkim i wszystkimi, nie zastanawiając się nad tym i nie dokonując świadomych wyborów — no cóż: Będziesz miał przerąbane!„.

Przyjrzyjmy się, więc bliżej na czym polega subtelna sztuka olewania, jakimi zasadami w życiu się kierować i co robić, aby mieć bardziej szczęśliwe życie. Zaczynamy!

Subtelnie mówię F*ck! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie

#01 Zasada odwrotności

Mark pisze o tzw. zasadzie odwrotności Alana Wattsa. Zgodnie z tą zasadą dążenie do bardziej pozytywnych doświadczeń jest samo w sobie doświadczeniem negatywnym. A akceptacja własnego doświadczenia negatywnego jest paradoksalnie sama w sobie doświadczeniem pozytywnym.

Im bardziej zależy nam na tym, aby czuć się lepiej, tym bardziej maleje poziom naszej satysfakcji. Pogoń za czymś pogłębia w nas poczucie, że czegoś nie mamy. Im bardziej chcesz być bogaty, tym bardziej czujesz się ubogi. Im bardziej chcesz być piękny i pożądany, tym bardziej czujesz się brzydki, niezależnie od tego jak dobrze wyglądasz. Spirala się nakręca. Im bardziej pragniesz być szczęśliwy, tym bardziej masz poczucie niespełnienia. Nigdy nie będziesz do końca szczęśliwy, jeśli ciągle będziesz szukał tego, z czego składa się szczęście i szukał nieustannie sensu życia.

Dziś żyjemy w świecie, w którym ciągle mówi się nam, że mamy być pozytywni, że powinniśmy mieć pełne nadziei podejście do życia, wciąż dążyć do osiągnięcia większego „sukcesu„, podczas gdy wielu ludzi nawet nie wie, co oznacza dla nich sukces.

Czy nie jest tak, że czasem im mniej Ci na czymś na czymś zależy tym, lepiej sobie z tym radzisz? Czasem, gdy przestajesz się tak bardzo przejmować, wszystko zaczyna się układać.

Zasada odwrotności ma tę właściwość, że nieprzejmowanie się działa na odwrót. Dążenie do czegoś pozytywnego jest negatywne, a dążenie do czegoś negatywnego może prowadzić do pozytywnego skutku.

Trening i ból na siłowni, z czasem prowadzi do silniejszych mięśni i lepszej kondycji. Niepowodzenia, umożliwiają wyciąganie wniosków na przyszłość i uczą tego co robić, aby odnieść sukces. Odczuwanie lęku i podejmowanie działania mimo naszych obaw, z czasem buduje nasza odwagę i zwiększa pewność siebie. Tak więc wszystko co wartościowe w życiu, bardzo często osiągamy, przezwyciężając kojarzone z tym negatywne doświadczenia.

„Niezależnie od tego, czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie, to czym się przejmujemy, wynika zawsze z naszego wyboru”. – Mark Mason

#02 Znajdź to, co ma znaczenie dla twojego życia

Wiele osób przejmuje się za bardzo tym co na przejmowanie się nie zasługuje. Nasz nastrój potrafi popsuć pracownik kawiarni, który pomylił syropy do kawy. Pracownik sklepu, który był dla nas nie dość uprzejmy. Albo, że jakiś producent filmowy nie będzie kręcił kolejnego sezonu naszego ulubionego serialu. Oczywiście czy tego chcesz, czy nie, zawsze będziesz się czymś przejmował w życiu. Zawsze na czymś nam zależy, a tym samy zawsze się przejmujemy. Mark sugeruje jednak, że równie dobrze możesz określić, to czym chcesz się martwić i przejmować. Nie powinniśmy przejmować się zbyt wieloma rzeczami.

Jak rozpoznawać i wybierać to, co jest dla Ciebie istotne? Opierając swoje decyzje na jasno określonych precyzyjnych wartościach. Na tym właśnie polega subtelna sztuka olewania. Na podejmowaniu właściwych decyzji i dokonywaniu świadomych wyborów. Dzięki temu będziemy wiedzieć czym mamy się przejmować, a co tak naprawdę jest dla nas jest nieistotne.

Znalezienie sobie w życiu czegoś istotnego i znaczącego jest jednym z najbardziej produktywnych sposobów na wykorzystanie swojego czasu i energii. Bo jeśli nie określimy co jest dla nas znaczące i ważne, będziemy wciąż przejmować się sprawami banalnymi i pozbawionymi większego znaczenia.

„Kluczem do dobrego życia nie jest przejmowanie się bardziej; chodzi o to, żeby przejmować się  mniej wyłącznie tym, co jest rzeczywiste, najbliższe i istotne dla Ciebie” – Mark Mason

#03 Szczęście jest problemem

Szczęście, nie jest równaniem, które można rozwiązać. Niezadowolenie i niepokój są nieodłącznymi elementami ludzkiej natury. To niezbędne składniki do stworzenia poczucia nieustającego szczęścia. Nie ma sekretnej recepty na szczęście i satysfakcję. Wszyscy przechodzimy przez cykl bólu i cierpienia, doznajemy rozczarowań i porażek w życiu.

Życie to w zasadzie nieskończony ciąg problemów. Problemy są stałym elementem życia. Często rozwiązanie jednego problemu jest niczym więcej, jak stworzeniem kolejnego problemu. Problemy nigdy się nie kończą, ulegają jedynie przemianie lub zamianie na inne. Nie licz więc na życie bez problemów. Zamiast tego licz na życie wypełnione dobrymi problemami.

Szczęście bierze się z rozwiązywania problemów. Słowem kluczowym jest „rozwiązywanie:. Jeśli unikasz problemów lub uważasz, że nie masz żadnych, to wpędzisz się w nieszczęście.

Liczy się rozwiązywanie problemów, a nie ich brak. Trzeba poszukiwać rozwiązań. Szczęście jest formą działania, to aktywność, a nie coś co dostajemy bez żadnego wysiłku.

Szczęście to ciągła praca w toku. Prawdziwe szczęście pojawia się wyłącznie, gdy znajdujemy problemy, których rozwiązywanie nas cieszy. Rozwiązuj problemy. Bądź szczęśliwy.

„Szczęście wynika z rozwiązywania problemów”. – Mark Mason

#04 Tyrania wyjątkowości

Nasza kultura obsesyjnie koncentruje się dziś na nierealistycznie pozytywnych oczekiwaniach: Bądź szczęśliwszy. Bądź zdrowszy. Bądź najlepszy, lepszy od innych. Bądź mądrzejszy, szybszy, bogatszy, bardziej
seksowny, bardziej popularny, bardziej wydajny, bardziej godny zazdrości, bardziej podziwiany. Bądź doskonały i niesamowity.

W dzisiejszym świecie bycie „przeciętnym” stało się synonimem porażki w życiu. Kulturowym i promowanym standardem jest „sukces” i „bycie niezwykłym”. Wokół wciąż słychać, że „wszyscy zostaliśmy przeznaczeni do wielkich rzeczy”, że „każdy z nas może być nadzwyczajny” i „wszyscy zasługujemy na wyjątkowość”.

Ten nieustanny strumień nierealistycznych wyobrażeń piętrzy się i pogłębia w nas poczucie niepewności, poprzez pokazywanie standardów, których większość z nas nigdy nie osiągnie. Zaczynamy uważać się za nieudaczników, bo mamy „normalne”, czasem przyziemne życie.

Ludzie obawiają się akceptować „przeciętność”, bo uważają, że jeśli ją zaakceptują, to nigdy niczego nie osiągną. Nigdy nie staną się lepsi, a ich życie będzie bez znaczenia. Taki sposób myślenia jest jednak niebezpieczny.

Sposobem na lepsze zdrowie emocjonalne jest akceptacja tego, że większość życia jest w pewien sposób nudna i niegodna uwagi. Powinniśmy uwolnić się od stresu i niepokoju związanego z ciągłym poczuciem własnych słabości, nieustającą potrzebą sprawdzania się i porównywania z innymi. Uznanie przyziemności własnej egzystencji wyzwala, daje siłę i umożliwia osiągnięcie tego, co naprawdę chcemy osiągnąć, bez osądów i wygórowanych oczekiwań. Zaczynamy doceniać zwykłe życiowe doświadczenia. Przyjaźń, pomaganie innym, czytanie dobrej książki, wspólne spędzanie czasu z kimś na kim nam zależy. To wszystko jest „zwyczajne”, ale wbrew pozorom istotne.

Ludzie, którzy stają się naprawdę wielcy w jakiejś dziedzinie, nie dochodzą do tego poziomu poprzez wiarę w swoją „wyjątkowość”. Wręcz przeciwnie stają się niezwykłymi ludźmi, bo mają obsesję samodoskonalenia. A ta obsesja wynika, z przekonania, że w zasadzie to nie są oni, aż tak wspaniali. Wykazują się czymś co można określić jako antyroszczeniowość. Stają się wyjątkowi bo rozumieją, że nie są tacy od początku, że są przeciętni, jednak mogą być znacznie lepsi.

„Wszyscy jesteśmy zasadniczo zupełnie przeciętnymi ludźmi”. – Mark Mason

#05 Znaczenie wartości

Satysfakcjonujące życie zależy w dużej mierze od tego, jakie wartości są dla Ciebie ważne. Dlatego że, Twoje wartości będą wskazywać Ci to czym przejmujesz się w życiu. Będą określać to czemu dajesz pierwszeństwo w swoim życiu, a co „olewasz”.

Wartości są fundamentem wszystkiego, kim jesteśmy i co robimy. Wszystko o czym myślisz i co odczuwasz w związku z określonymi sytuacjami, finalnie sprowadza się do tego, jaką mają one według Ciebie wartość.

Wybieraj tylko te wartości, które możesz kontrolować. Wartości, których nie kontrolujesz są złe, ponieważ będą one stałym źródłem niepotrzebnego cierpienia w Twoim życiu. Chodzi o to, aby określić właściwe, pozytywne wartości i kryteria, a lepsze decyzje, przyjemność i sukces staną się ich naturalną konsekwencją.

Dobre wartości są realne, społecznie konstruktywne, bezpośrednie i kontrolowalne. Zdrowe wartości to np. uczciwość, innowacyjność, ciekawość, kreatywność, wrażliwość, wierność swoim ideałom, stawanie w obronie innych, szacunek do samego siebie, pokora. Złe wartości są oparte na przesądach, społecznie destrukcyjne, niebezpośrednie i niekontrolowalne. Przykładem chorych wartości będzie np. dążenie do dominacji poprzez manipulację, kłamstwo, przemoc, chęć bycia zawsze w centrum uwagi, bogacenie się dla samego bogactwa, zabieganie o przychylność u wszystkich, seksualna rozwiązłość itp.

Dobre i zdrowe wartości są wartościami wewnętrznymi. Złe wartości przeważnie zależą od zdarzeń zewnętrznych. Gdy mamy marne wartości, przejmujemy się sprawami, które nie mają znaczenia i sprawiają, że nasze życie staje się gorsze. Kiedy wybieramy lepsze wartości, możemy zacząć przejmować się czymś lepszym, sprawami które poprawiają nasz nastrój, zwiększają poczucie szczęścia, przyjemności i spełnienia

„Na tym głównie polega “samodoskonalenie” – na dawaniu priorytetu lepszym wartościom, na wybieraniu lepszych kwestii, na których będzie nam zależeć. Bo jeśli zależy nam na czymś lepszym, mamy lepsze problemy. A mając lepsze problemy, mamy lepsze życie”. – Mark Mason

#06 Akceptacja niedoskonałości i ciągły rozwój

Słabości i niedoskonałości pokazują drogę do wzrostu, co z kolei jest bardzo ważne dla poprawy życia. Rozwój to niekończący się proces. Gdy się czegoś dowiadujemy, to nie przechodzimy od stanu „niewiedzy” do stanu „wiedzy”. Raczej osiągamy stan nieco mniejszej niewiedzy. Stale zbliżamy się do prawdy i doskonałości, ale ich nigdy nie osiągamy.

Przyjmowanie czegoś za pewnik jest wrogiem rozwoju. Nic nie jest pewne, chyba że się wydarzył, a nawet wtedy często pozostaje dyskusyjne. Dlatego, aby się rozwijać powinniśmy zaakceptować niedoskonałości naszych własnych wartości. Trzeba stale poszukiwać wątpliwości odnośnie swoich przekonań, uczyć. Zamiast starać się zawsze mieć rację, powinniśmy mieć świadomość tego jak często się mylimy. Omylność otwiera nas na rozwój i nowe możliwości.

„Otwartość na przyznanie się przed samym sobą, że niekoniecznie musimy mieć rację, jest absolutnie niezbędna, jeżeli zależy nam na jakiejkolwiek rzeczywistej zmianie lub możliwości rozwoju”. – Mark Mason

#07 Świadomy wybór własnych przekonań

Nasze mózgi mają tendencję do tworzenia opinii i przekonań opartych wyłącznie na doświadczeniach z przeszłości. Doświadczenia te mogą być błędnie zapisane w naszej podświadomości i mogą być również spowodowane nieświadomymi błędami, którym podlegamy.

Większość tego co uważamy, że „wiemy” i w co „wierzymy”, jest wytworem wrodzonych nieścisłości i uprzedzeń, które są obecne w naszym mózgu. Wiele naszych wartości wynika, ze zdarzeń, które są skutkiem źle interpretowanej przeszłości albo nie są reprezentatywne dla świata jako całości.

Według Marka wszystkie nasze przekonania są błędne, niektóre po prostu są mniej błędne od innych.  Dlatego też, traktuj swoje przekonania z dystansem, przymrużeniem oka i pewną rezerwą. Ufaj mniej we własne przekonania i uważaj na to, co uznajesz za prawdę.

„Skoro nasze serca i umysły są tak mało wiarygodne, być może powinniśmy zacząć w większym stopniu kwestionować nasze intencje i motywacje. Skoro przez cały czas się mylimy to być może jedyną droga do osiągnięcia życiowych postępów jest sceptycyzm w odniesieniu do siebie i surowa ocena własnych przekonań i wartości?” – Mark Mason

#08 Porażka to krok na przód

Nikt z nas nie lubi przegrywać, doznawać niepowodzeń i porażek. Porażka wywołuje w nas emocjonalny ból. Powoduje to, że odczuwamy strach przed porażką i obawiamy się podejmować działanie. Poprzestajemy na tym co już mamy i z czym dobrze sobie radzimy.

Jednak podstawą doskonalenia się i rozwoju w jakiejkolwiek dziedzinie są liczne mniejsze i większe porażki, a poziom naszego sukcesu często zależy od tego ile razy wcześniej takie porażki ponieśliśmy.

Ból jest składnikiem procesu. Największe osiągnięcia, często zawdzięczamy pokonywaniu przeciwności losu. Ból sprawia, że stajemy się silniejsi, bardziej odporni, bardziej stabilni emocjonalnie.

Gdy ktoś jest w czymś od nas lepszy to prawdopodobnie poza być może wrodzonym talentem, po prostu doświadczył więcej porażek i bólu z tym związanego niż my. Doznał wielu często bolesnych nauczek, których my nie doznaliśmy. Wyciągnął z nich naukę i dzięki nim w większym stopniu rozwinął swoje umiejętności.

„Rzeczywisty sukces możemy odnieść wyłącznie w dziedzinie, w której godzimy się na poniesienie porażki. Jeżeli nie godzimy się na porażkę, nie godzimy się także na sukces”. – Mark Mason

#09 Zasada „Zrób coś”

Często zaczynamy coś robić dopiero, gdy czujemy pewien poziom motywacji. Zakładamy, że najpierw musi pojawić się inspiracja emocjonalna, która wywołuje motywację, a to sprawia że podejmujemy działanie.

Inspiracja -> Motywacja -> Działanie -> itd.

Nie musisz jednak odczuwać motywacji, aby zacząć coś robić. Działanie nie jest tylko efektem motywacji, jest także jej powodem. Twoje działania wywołują emocjonalne reakcje i inspiracje, które z kolei motywują Twoje przyszłe działania. Ten proces wygląda w ten sposób:

Działanie -> Inspiracja -> Motywacja

Jeśli brakuje Ci motywacji do zrobienia czegoś, dokonania istotnej zmiany w życiu, „zrób coś”.

To „coś” może być najskromniejszym możliwym do wykonania działaniem, które prowadzi ku czemuś innemu. Zacznij najprościej jak się da. Aby iść naprzód, zrobienie czegoś, niezależnie od tego, czy jest to coś dużego czy małego, zwiększy Twoją motywację. A gdy to zrobisz, posłuż się własną reakcją na to działanie i zapewnij sobie w ten sposób motywację.

Gdy korzystamy z zasady „zrób coś”, uzyskujemy jeszcze jedną korzyść. Porażka, której tak się obawiamy staje się nieistotna. Kiedy miarą sukcesu staje się samo działanie, gdy za postęp i coś ważnego uznajemy każdy rezultat, a inspiracja jest dla nas nagrodą, a nie warunkiem wstępny, wtedy posuwamy się naprzód. Przestajemy obawiać się porażek, bo wtedy te porażki dają nam siłę i motywację do działania.

Zasada „zrób coś” pozwala przezwyciężyć prokrastynację. Podejmując działanie stajesz się własnym źródłem motywacji. Działanie jest zawsze na wyciągnięcie ręki. A robienie jest jedynym istotnym kryterium sukcesu.

„Nie siedź tak. Rób coś. Odpowiedzi pojawią się same”. – Mark Mason

#10 Doniosłość mówienia „nie”

Sztuka mówienia „nie”, choć czasami bywa niekomfortowa, może naprawdę pomóc Ci w życiu. Pozwala ograniczyć do minimum to, czym chcesz się przejmować i martwić. Mówienie „nie” daje Ci więcej czasu realizację Twoich celów i tego co jest dla Ciebie rzeczywiście istotne.

Poza tym umiejętność mówienia „nie” pomaga określić Twoje „granice”. Granice to rozgraniczenie odpowiedzialności dwóch osób za własne problemy. Bierzmy odpowiedzialność za własne wartości i problemy, ale nie bierzemy odpowiedzialności za wartości i problemy innych. Określenie granic nie oznacza, że nie możemy komuś pomagać czy go wspierać. Warto sobie pomagać jednak tylko dlatego, że zdecydowaliśmy się wspierać i przyjmować wsparcie. A nie dlatego, że czujemy się do tego zobowiązani czy uprawnieni.

Oprócz tego, co może być zaskakujące, mówienie „nie” pomaga budować zaufanie. Aby relacja była zdrowa obie strony muszą być skłonne i zdolne zarówno do odmawiania jak i przyjmowania odmów, do krytykowania, jak też do przyjmowania krytyki. Konflikty są czymś normalnym, a wręcz koniecznym. Bo jeśli dwie bliskie sobie osoby nie potrafią otwarcie mówić o dzielących je różnicach, to relacja zaczyna być oparta na manipulacji i wzajemny wprowadzaniu się w błąd.

„Eliminacja jest w życiu umiejętnością o kluczowym znaczeniu.Eliminacja sprawia, że życie staje się lepsze”. – Mark Mason

#11 ….a potem umieramy

Śmierć nas przeraża. Unikamy myślenia o śmierci, mówienia o niej, przyznawania się przed sobą, że śmierć istnieje i że wszyscy nieuchronnie do niej zmierzamy.

Śmierć choć jest czymś bolesnym i złym jest nieunikniona. Nie powinniśmy jej negować, ale raczej pogodzić się z nią na tyle na ile jest to możliwe. Niezależnie od tego, do czego dążysz w życiu, śmierć jest jedyną niezmienną prawdą. Uświadomienie sobie tej prawdy może być niezwykle istotne przy określaniu tego, jak chcesz pokierować swoim życiem.

Ty i wszyscy, który znasz, będziecie wkrótce martwi. A w tym krótkim okresie między tutaj i tam istnieje ograniczona liczba kwestii, którymi warto się przejmować. Gdy przestaniemy czuć się niezręcznie myśląc o własnej śmierci, będziemy mogli bardziej swobodnie wybierać własne wartości. Śmierć jest jednym czego możemy być pewni. Świadomość własnej śmiertelności powinna być dla nas kompasem dla naszych decyzji i życiowych wartości. W obliczu pewnej śmierci zdecyduj na czym Ci naprawdę zależy, a na czym nie.

„Konfrontacja z własną śmiertelnością jest istotna, bo obnaża wszelkie nasze kruche, powierzchowne wartości. Życie to dla większości z nas pogoń za pieniędzmi, za zdobyciem nieco większego rozgłosu lub nieco większej pewności, że mamy rację albo że jesteśmy kochani, natomiast śmierć stawia przed nami wszystkimi, znacznie bardziej bolesne i istotne pytanie: jakie zostawimy po sobie dziedzictwo? W jaki sposób świat stanie się inny i lepszy gdy odejdziemy? Co mu damy? Jaki wywrzemy wpływ i na co?”. – Mark Mason

Uwagi końcowe

Koncepcja olewania jest prostym sposobem na zmianę orientacji naszych oczekiwań odnośnie życia i wyboru tego, co jest istotne, a co nie. Książka Marka Mansona Subtelnie mówię F*ck! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie, oferuje wspaniałe wskazówki i życiowe lekcje, które sprawią, że ponownie przemyślisz swoje wartości i zaczniesz koncentrować się na tym, co naprawdę ma znaczenie. Uświadomi Ci czasem głupie i powierzchowne błahostki, którymi być może kierujesz się w swoim życiu. Ponadto, dzięki niej nauczysz się, jak ważne jest stawienie czoła bólowi, porażce i wszelkim negatywnym emocjom, których możesz doświadczyć.

Subtelnie mówię F**k! Sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie Mark Manson

Przesłanie tej książki opiera się na założeniu, że mamy tylko pewną liczbę rzeczy, którymi możemy się zajmować w życiu i jako inteligentne istoty, wszyscy możemy wybierać, czym są te rzeczy. Lektura tej książki daje zupełnie inną perspektywę patrzenia na pewne sprawy, niż oferuje większość poradników o szczęściu, sukcesie i rozwoju osobistym. Chociaż większość kwestii, o których pisze Mark, jest dość logiczna, będziesz zaskoczony, jak często uwielbiamy je ignorować.

Ta książka nie nauczy Cię zdobywania i osiągania różnych rzeczy, ale raczej tego, jak je tracić i zostawiać za sobą. Jak przekształcić swój ból i cierpienie w narzędzie, a swoje traumy i problemy w siłę. Nauczy Cię mniej się przejmować. Nauczy Cię tego, jak dokonać rozrachunku z własnym życiem i pozbawić się wszystkiego poza tym, co najistotniejsze.

Jeśli łapiesz się na tym, że wciąż przejmujesz się banalnym gównem, które Ci przeszkadza to sprzeczna z logiką metoda na szczęśliwe życie, którą proponuje Mark Manson może Ci pomóc. Odzyskaj kontrolę nad tym, co „musisz”, przestań przejmować się bzdurami, zdecyduj co jest dla Ciebie najważniejsze, a w efekcie bądź nieco szczęśliwszym człowiekiem.

„Masz jedno życie i możliwość wyboru, co chcesz z nim zrobić. Skoncentruj się na tym co naprawdę ważne. Resztę olej!”.

A co dla Ciebie jest ważne w życiu, a co subtelnie olewasz? Napisz w komentarzu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj